Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

czwartek, 31 lipca 2014

Herbatki Astra :)


Jakiś czas temu blogowe koleżanki informowały o akcji testowania herbat Astra. Wystarczyło napisać tylko wiadomość z adresem bloga i adresem do wysyłki. Każda blogerka, która się zgłosiła otrzymać miała zielone Rooibos z trawą cytrynową i miętą. Dzisiaj przyszedł listonosz z paczuszką :) Czas testować :)

wtorek, 29 lipca 2014

Recenzja: Bygum Eucaliptus Spray


Dzisiaj o moim nowym przyjacielu przede wszystkim w kuchni :)

Kilka słów od producenta: Bygum Eucalyptus Spray domowy środek ogólnego zastosowania. Polecany do czyszczenia i dezynfekcji blatów kuchennych, mycia luster i okien (nie pozostawia smug), do usuwania tłustych plam i pozostałości organicznych z tkanin, mebli tapicerowanych, wykładzin i dywanów. Doskonały do eliminowania nieprzyjemnych zapachów, dezynfekcji i odkażania (np. materacy lub obuwia). Może być używany również jako odświeżacz powietrza.
 • Czyści i dezynfekuje większość gładkich powierzchni.  
   • Usuwa plamy z dywanów, tapicerowanych mebli i tapicerki samochodowej.
   • Eliminuje niepożądane i uporczywe zapachy.

Więcej informacji: >KLIK<



Moja opinia: Buteleczkę mamy praktycznie taką samą jak w przypadku Bygum Eucaliptus Spray & Clean (odsyłam do recenzji - >KLIK<). Zapach jest mniej mocny i intensywny :) Konsystencja płynna, bezbarwna. Jak w poprzednim przypadku atomizer nie zacina się, nic nie cieknie. Rozpylany pod postacią mgiełki, pokrywającej sporą część powierzchni.


Preparat Bygum Eucaliptus Spray nie musimy zmywać tak jak jego brata Bygum Eucaliptus Spray & Clean. Przecieramy tylko ściereczką i gotowe! Używałam go przede wszystkim w kuchni, ze względu na wygodę używania. 
Moje szafki w kuchni są białe. To znaczy po umyciu ich preparatem znowu są :) Wcześniej dosyć ciężko było je porządnie doczyścić. Jak to w kuchni... wszystko się brudzi. Ciągłe gotowanie, pieczenie, smażenie. Wszystko paruje. Żółte smugi zostały ładnie zmyte. Wszelkie zacieki po parze zniwelowane. Biel szafek powróciła :) I co najważniejsze- brud długo nie osadza się spowrotem na szafkach. Para osadzająca się na nich, od gotujących się garów, ścieka i nie pozostawia smug.

Przed:

Po:

Żółte dotychczas rączki przy drzwiczkach również są bialutkie. Tłuste plamy od smażenia z łatwością schodzą po spryskaniu preparatem i to bez zbędnego szorowania! Dokładniejsze działanie poniżej :)

Przed:

Po: 

Zostańmy jeszcze chwilę przy szafkach. Najgorsze do doszorowania zawsze były zakamarki oraz szybki, które nie są gładkie. Jednak wystarczyła szmatka i Bygum Eucaliptus Spray :)

Przed:

Po: 

Przed (z widoczną plamką): 

I po:

Preparat nadaje się również świetnie do mycia kafelków ściennych. U mnie najbardziej kafelki brudzą się w okolicach piekarnika z palnikami oraz zlewozmywaka. BES zmywa wszelkiego rodzaju plamy, brud, smugi i zacieki. Pozostawia powierzchnie czystą i błyszczącą, w moim wypadku również śnieżnobiałą :) 

Przed:

Po:

Swoją drogą, super by było mieć takie śnieżnobiałe ząbki :P

Lodówka od zewnątrz również była zabrudzona. Najbardziej od talerzy, które czasami odkładamy na nią i od półmiska, na którym zawsze są owoce. Powierzchnia górna zżółkła. Mimo delikatnej powierzchni i tu fajnie sprawdził się preparat czyszczący :)

Przed:

Po:

Kiedy mam ciężki zabrudzenie na kafelkach podłogowych, biorę szybko Bygum Eucaliptus Spray w rękę, pryskam i przecieram ręcznikiem kuchennym. Zmywa błoto, tłuste plamy i inne pskudztwa.

Przed:

Po:

Czasami brudne, czasami spocone... różne sytuacje się zdarzają, a my potrzebujemy szybko włączyć światło. W dodatku po jakimś czasie włączniki i tak są brudne :) Pomyłam więc i je również.

Przed:

I włącznik po:

Jak widać wszystkie powierzchnie zostały dobrze wyczyszczone :) Dodatkowo preparat ma właściwości dezynfekujęce. Często przecieram nim dzięki temu blaty kuchenne. 
Podczas mycia lustra nie ma żadnych smug, kurz nie przywiera po chwili. A nawet jak lustro zostanie lekko zachlapane to woda nie pozostawia zacieków i śladów :) Przez te właściwości postanowiłam również umyć okna, które błyszczą czystością. Po deszczu wracają do stanu pierwotnego- czyli do takiego, który zostawił Bygum Eucaliptus Spray :)
Preparatem odświeżałam i dezynfekowałam również buty przed jesienią. Ale nie tylko. Regularnie dezynfekuję nim oczywiste siedliska bakterii, czyli szczotkę toaletową oraz kosz na śmieci. 
Czasami pryskany w formie odświeżacza powietrza, z ogromnym, skutecznym powodzeniam niweluje wszelkie nieporządane zapachy np. od smażenia ryb :)

Moja ocena: 6/6

Żaden brud nie straszny :)


Recenzja: 100% naturalne mydło z borowiną i bursztynem


Lato w pełni, gorączka aż nieprzyjemna. W takie dni nasze ciało prosi się o odświeżenie i oczyszczenie. Czy da się zastąpić arsenał kosmetyków pod prysznic mydełkiem w kostce?

Kilka słów od producenta: Borowina pobudza odnowę komórkową oraz wspomaga szybszą regenerację skóry, jest to bardzo silny naturalny antyoksydant. Bursztyn przyspiesza odnowę komórkową, jest naturalnym antyoksydantem, regeneruje i rozświetla. Połączenie borowiny z bursztynem sprawia, iż skóra staje się silnie oczyszczona i odnowiona. Borowina i bursztyn zachowując swoje indywidualne i naturalne właściwości sprawiają, że skóra jest zadbana w sposób kompleksowy. 


Moja opinia: Mydełko zamknięte w tekturowym pudełeczku z okienkiem. Grafika bardzo miła dla oka, lubię takie widoki :) Zapach mydełka intensywny, mydlarniany. Bardzo dobrze się pieni. Zawiera jakby delikatne drobinki w sobie, które przyjemnie peelingują ciało podczas kąpieli. Skóra staje się miła w dotyku, gładka i miękka. Po opaleniu pleców schodziła mi skóra i lekko piekła mnie. Mydełko pielęgnowało "spieczoną" skórę. Pomogło w jej regeneracji, nie schodziła płatami. Po całym upalnym dniu, kiedy kąpałam się z tym mydełkiem, skóra odzyskiwała swój naturalny blask. Przy dłuższym i regularnym stosowaniu skóra jest rozświetlona. Mydło jest w pełni naturalne, nie zawiera dodatków chemicznych, konserwantów, wybielaczy, wypełniaczy. Nie powoduje żadnych podrażnień, co jest ogromnym plusem. Stosowałam je także do mycia twarzy. Nie wysuszało skóry, a ją pielęgnowało, działa więc delikatnie nawet na wrażliwą skórę twarzy :) Zapach zaraz po kąpieli się ulatnia. Wydajność bardzo duża- u mnie schodzi około miesiąca przy codziennych kąpielach. 

Moja ocena: 6/6

Jedno mydełko, a zastępuje wiele kosmetyków :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

Recenzja: Maseczka z różowej glinki - Smooth


Dzisiaj zapraszam na recenzję Różowej glinki. Na opakowaniu mamy napis "maseczka piękności", jak ma się to do rzeczywistości? Przekonajmy się :)

Kilka słów od producenta: 


Więcej informacji: >KLIK<

Moja opinia: Glinka zamknięta w pudełeczku, na którym mamy wszystkie niezbędne informacje. Dodatkowo znajduje się w srebrnej torebeczce, czyli produkt jest sterylnie zamknięty. 


Glinka jest oczywiście sypka w różowym kolorze, bezzapachowa :)  Jest to połączenie czerwonej i białej glinki, dzięki czemu mamy łagodne aczkolwiek intensywne działanie. Glinka bardzo dobrze się rozrabia.
Przez upały mam trochę rozdrażnioną cerę, skłonną do podrażnień i zaczerwienień. Glinka bardzo dobrze łagodzi te niedogodności skóry. Mam problem także z pękającymi naczynkami koło nosa, glinka łagodzi pękanie naczynek, blednie ich czerwony kolor. Świetnie radzi sobie także z trądzikiem. Mi zawsze coś wyskoczy przed miesiączką. Glinka widocznie zmniejsza wypryski. Odblokowuje pory. Skóra staje się odżywiona i oczyszczona. Przyjemnie odpręża i pozbywa się stresu całego dnia :) Po użyciu otrzymujemy aksamitną gładkość :) Saszetka wystarcza na dwa zużycia.
Ogromny plus za to, że kosmetyk jest naturalny. Mamy do wyboru również różną gramaturę. Minusów nie zauważyłam :)


Moja ocena: 6/6

sobota, 26 lipca 2014

Recenzja: Biosiarczkowy szampon do włosów tłustych z tendencją do łupieżu i łojotoku - Balneokosmetyki


Moje włosy są "mieszane". Końcówki suche, łamliwe. Od nasady za to z tendencja do przetłuszczania się. Codzienne mycie nie wpływa za dobrze na końcówki. W upalne dni moje włosy od góry już pod wieczór są nieświeże. Czy jest sposób na przetłuszczające się włosy?

Kilka słów od producenta: Biosiarczkowy szampon przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy do włosów tłustych polecany do mycia i pielęgnacji włosów tłustych, z łupieżem i z problemami łojotokowymi.
Specjalnie opracowana, oryginalna receptura doskonale wpływa na włosy i skórę głowy. Dzięki dużej zawartości biologicznie aktywnej siarki, roślinnego kwasu salicylowego, mydlnicy lekarskiej i octopiroksu zmniejsza łojotok oraz skłonność do łupieżu. Zapobiega nadmiernemu łuszczeniu się skóry, a także likwiduje jej swędzenie. Dodatkowo doskonale przyswajalne minerały zawarte w borowinie oraz w wysokozmineralizowanej wodzie siarczkowej pobudzają metabolizm komórkowy, wzmacniają i poprawiają odżywienie cebulek włosowych, zmniejszając skłonność do wypadania włosów. 
Dzięki regularnemu stosowaniu przetłuszczające się włosy stają się mocne, sprężyste i lśniące, zmniejsza się ich przetłuszczenie, a skóra głowy jest dokładnie oczyszczona z łoju, zanieczyszczeń i łupieżu.
Szampon oprócz wody siarczkowej zawiera uzdrowiskowe składniki aktywne takie jak borowinę, białą wierzbę, mydlnicę lekarską i octopirox. Składniki te wywierają korzystne działanie na włosy i skórę głowy.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Szampon zamknięty w wygodnej, smukłej butelce, na której mamy wszystkie niezbędne informacje. Wizualnie prezentuje się świetnie i cieszy oko :) Konsystencja dosyć gęsta, barwa lekko pomarańczowa, przezroczysty. Zapach? Specyficzny, ciężki do określenia. Przyznać jednak trzeba, że jest bardzo przyjemny i oryginalny. Bardzo przypada do gustu. Kiedy użyłam pierwszy raz szamponu, ciężko było mi go rozpienić. Przy następnych podejściach było już tylko lepiej :) Nie wiem czy to przez przetłuszczanie się włosów kiepsko na początku się pienił czy z innej przyczyny. 



Przejdźmy do działania, producent bardzo wiele obiecuje, ale jak wygląda rzeczywistość? Przekonajmy się :)
Zacznę od tego, że szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Radzi sobie świetnie z zanieczyszczeniami i pozostałościami utrwalaczy fryzur. Łagodzi także stany zapalne skóry, zaczerwienienia znikają, skóra przestaje swędzieć. Nie wysusza skóry głowy, nie powoduje łupieżu, a zwalcza go. Włosy również nie są przesuszone. Stają się miękkie, gładkie i sprężyste. Bardzo przyjemne w dotyku. Odzyskują blask. Zauważyłam także, że mniej wypadają :) A jak wygląda sprawa z przetłuszczaniem się włosów? Praktycznie od pierwszego użycia włosy są świeższe do końca dnia nawet przy upałach. Szampon stosujemy 3-4 w razy w tygodniu, dlatego przy codziennym myciu stosowałam go zamiennie z innym szamponem. Po jakimś czasie przy regularnym stosowaniu widać wyraźniej efekty :) Włosy mogę w tej chwili myć raz na dwa dni :) Dodatkowo szampon jest bardzo łagodny w działaniu. Nie zawiera parabenów oraz sztucznych barwinków. Jest przyjazny dla skóry :)

Moja ocena: 6/6

Jeżeli macie problem z przetłuszczaniem włosów, polecam wypróbować :)

Możecie wykorzystać do zakupu kod na 20% rabatu :)


piątek, 25 lipca 2014

Recenzja: Citrus Cleaner Concentrate APC - CarChem


Czy najnowsze cacuszko, czy też "stary rzęch" to jednak każdy samochód zasługuje na odrobinę dopieszczenia. Sami lubimy jak nasz samochód lśni od wewnątrz i zewnątrz. Dzisiaj więc kilka słów o rewelacyjnym środku czyszczącym firmy CarChem :)

Kilka słów od producenta: Citrus Cleaner, to uniwersalny środek czyszczący z dodatkiem środków odtłuszczających, który może być używany praktycznie na wszystkie wewnętrzne i zewnętrzne elementy samochodu, łodzi, a nawet w domu! Czy to do usuwania plam z dywanu, czy czyszczenia nadkoli w samochodzie nasz Citrus Cleaner poradzi sobie z tym znakomicie. 
Citrus Cleaner jest bardzo przyjazny, skutecznie czyści felgi i opony. Jest całkowicie bezpieczny felg. Można go stosować nawet na mocno wypolerowane koła aluminiowe lub bardzo drogie felgi, gdzie alkaliczne lub kwasowe produkty mogłyby je uszkodzić.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Produkt zamknięty w przezroczystej, plastikowej buteleczce. Koreczek odkręcany. Na opakowaniu mamy niezbędne informacje od producenta. Konsystencja płynna, barwa żółta. Zapach cytrusowy, niedrażniący, całkiem przyjemny :) Aplikacja jest bardzo prosta, wystarczy rozcieńczyć koncentrat z wodą w zależności od stopnia zabrudzenia. Czy środek się sprawdził? Przekonajmy się :)
Pierwsze co chciałam wyczyścić to plamę na siedzeniu tylnym. 


Jak widać środek świetnie sobie z nią poradził, plama zniknęła bez większego problemu :) Co lepsze, nie musiałam specjalnie trzeć siedzeń. Odświeżył także całe siedzenie, a kolor stał się intensywniejszy.
Tapicerka po wyczyszczeniu Citrus Cleaner lśniła. Pięknie została wyczyszczona.


Myłam nim również zderzaki. Jak to bywa latem- komary podczas wieczornej jazdy rozbijają nam się o maskę :P Citrus Cleaner to świetne rozwiązanie do mycia również zewnętrznych elementów. Obudowa lusterek, zderzaki, wszelkie gumowe elementy zostają w mgnieniu oka wyczyszczone. Wszelkie zabrudzenia schodzą bardzo szybko. Gumowe dywaniki także nie umknęły uwadze mojej i nowego przyjaciela samochodu :) Błoto i brud po chwili pocierania szczotką i zmyciu znikają.


Jak widać wewnątrz jest czysto :) 
Ja wykorzystałam Citrus Cleaner do jeszcze jednego celu, a mianowicie wyczyściłam nim mały dywanik w pokoju ;) Muszę przyznać, że powrócił pierwotny kolor, a woda po płukaniu była brudna jak smoła! Środek jest bardzo wydajny. Czy cena jest zawyżona? Nie, patrząc na świetne rezultaty. Żaden brud nie jest straszny z Citrus Cleaner :)

Moja ocena: 6/6

Jestem pod wielkim wrażeniem tego niewielkiego produktu :)

czwartek, 24 lipca 2014

Współpraca: Eukaliptusowy.pl


Ostatnio napisał do mnie przemiły Pan Piotr z propozycją czystej i pachnącej współpracy. Czy lubimy czy nie posprzątać trzeba :) Pomogą mi w tym ekologiczne środki czystości na bazie olejku eukaliptusowego Bygum Blue Mallee :) Dodatkowo 100% olejek eukaliptusowy odświeży powietrze, zrelaksuje podczas kąpieli i nie tylko :)
Do przetestowania otrzymałam:
- Bygum Eucalyptus Spray
- Bygum Eucalyptus Spray & Clean
- Bygum Eucalyptus Multi Purpose Cleaner 
- 100% olejek eukaliptusowy Blue Mallee
- 3 próbki proszku Bygum Eucalyptus Laundry Powder


O firmie:
Jesteśmy przedstawicielem na Polskę australijskiej, rodzinnej firmy The Australian Eucalyptus Oil Company, która od roku 1895, od czterech pokoleń produkuje 100% naturalny olejek eukaliptusowy Blue Mallee, używając handlowej nazwy Bygum. Produkt jest wytwarzany tradycyjną metodą, z eukaliptusa rosnącego na plantacjach znajdujących się w rejonie Arnold, w prowincji Victoria.
Prócz czystego olejku eukaliptusowego chcemy Państwu oferować także ekologiczne produkty oparte na tym olejku. Już niedługo w naszej ofercie ekologiczny, eukaliptusowy proszek do pralek o doskonałych właściwościach piorących oraz eukaliptusowy proszek do zmywarek.

Zapraszam do zapoznania się z ofertą:



Dodatkowo Firma przygotowała rabat 10% dla czytelników, zapraszam do skorzystania :)


Dziękuję za możliwość przetestowania :)

środa, 23 lipca 2014

Żel do mycia twarzy do cery suchej i wrażliwej Fitomed


Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam świetny kosmetyk do twarzy jakim jest Ziołowy żel do mycia twarzy do cery suchej marki Fitomed :)

Kilka słów od producenta: 
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę.
Działanie: dzięki obecności wyciągów z ziół powszechnie stosowanych w fitoterapii cery suchej i wrażliwej, żel działa oczyszczająco, osłaniająco i wygładzająco.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Żel zamknięty w wygodnej, przezroczystej buteleczce- dzięki czemu widać ile produktu zostało, z zamknięciem typu "klik". Bardzo podoba mi się szata graficzna naklejki. Ukazuje kosz pełen ziół, który został zamknięty w tej buteleczce :) Z tyłu wszystkie niezbędne informacje. Konsystencja płynna, nie za gęsta. Nie przelewa się jednak przez palce. Zapach piękny, delikatny, lekko ziołowy. Uprzyjemnia mycie twarzy. Produkt świetnie się pieni. Wystarczy niewielka ilość, a nasza twarz zostaje umyta i oczyszczona. Zmywa makijaż, nawet ten wodoodporny i bardzo dobrze sobie z tym radzi. Żel zdecydowanie sprawdza się- nadaje się idealnie do cery suchej i wrażliwej. Nie podrażnia, nie zapycha, nie wysusza. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Delikatnie nawilża, ale skóra nie świeci się po nim, pozostaje cały czas matowa. Pozostawia ją delikatną, gładką i miękką w dotyku. Odświeża i koi. Stosowałam go regularnie i zauważyłam znaczną poprawę stanu cery, zniknęły suche miejsca na policzkach. Nie zawiera mydeł alkalicznych, za co ogromny plus, bo nie przesuszy buzi. Do tego jest bardzo wydajny. Producent spełnił wszystkie swoje obietnice :) A do tego kosztuje niewiele, bo 9 zł :)


Moja ocena: 6/6

Porządny żel za niewielkie pieniądze :)

wtorek, 22 lipca 2014

Recenzja: Crystal Femme, One $- Carlo Bossi Perfumes


Dzisiaj chciałam przedstawić perfumy Carlo Bossi, które są nieodłącznym elementem dla mnie na co dzień :)
Pani Anastazja dobrała je według moich preferencji, za co serdecznie dziękuję.

Crystal Femme


Kilka słów od producenta: Perfumy Carlo Bossi są doskonałą alternatywą dla perfum renomowanych marek światowych. Często przypominają dany zapach jednak zawsze mają coś swojego. Nigdy nuty nie powtarzają się w całości co nadaje naszym kompozycjom inny wymiar.
typ drzewno- orientlny
Nuta głowy: mandarynka, czarna porzeczka, brzoskwinia, zielone nuty
Nuta serca: fiołek, jaśmin, róża
Nuta bazy: pudrowe akordy, białe piżmo, drzewo sandałowe, wanilia


Moja opinia: Flakonik perfum czarny, nieprzezroczysty. Wykonany z grubego, ciężkiego szkła. Bardzo mi się spodobał :) Zdjęcie nie odda jego wyglądu, a szkoda. Zatyczka w formie kulki jest dopełnieniem. Złoty napis pięknie komponuje się z całością. Flakonik zapakowany był w kartonik, również czarny ze złotymi napisami, owinięty folią- oryginalnie zapakowany. Dzięki temu mamy pewność, że nikt nie używał go przed nami. Atomizer nie zacina się, nie psuje. Rozpyla perfum w formie mgiełki. Na trwałość nie ma co narzekać :) Producent zadbał o nią. Zapach utrzymuje się na skórze dosyć długo- kilka godzin, nie wietrzeje więc szybko. Dodatkowo wystarczy jedno-dwa psiknięcia, aby zapach otulił ciało i pachniał intensywnie. Zapach, który dobrała Pani Anastazja dla mnie jest bardzo świeży, orientalny. Takie zapachy lubię :) Lekko ciężki, a zarazem delikatny. Jest w nim dużo elegancji, ale i powabu. Czuć w nim lekkość powiewu kwiatów i wyrazistość piżma oraz drzewa sandałowego. Lekko pudrowy, słodkawy zapach jest miły dla noska, nie kręci w nim. Nie powoduje również bólu głowy. Zalotność zapachu sprawia, podoba się facetom :) A najważniejsze mój facet bardzo lubi Crystal Femme na mojej skórze :) Zapach jest uniwersalny- nadaje się na większe wyjścia jak i na co dzień.


Moja ocena: 6/6


One $


Kilka słów od producenta: typ leśno-owocowy
Nuta głowy: truskawka, jabłko, ananas, kminek, szałwia, grejpfrut, elemi-żywica
Nuta serca: mięta, wytrawne drzewo, jaśmin, cynamon, gałka muszkatołowa
Nuta bazy: tonka, wanilia, piżmo, kwiat pomarańczy

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Do przetestowania otrzymałam próbkę męskich perfum. Mały, szklany flakonik zamknięty w tekturowej książeczce. W środku mamy wypisane wszystkie nuty zapachowe. Zatyczka staranna, nic nie wycieka. Utrzymuje się na skórze trochę dłużej niż Crystal Femme. Mój facet pachniał praktycznie przez cały dzień. Zapach lekko słodkawy, zdecydowany, męski :) Bardzo wyrazisty, pełny tajemnic. Elegancki, ale stworzony dla każdego mężczyzny na każdą okazję. Wyczuwalny cynamon oraz gałka muszkatołowa w połączeniu z piżmem daje przyjemny efekt zapachowy. Kompozycja jest na prawdę godna polecenia. Świeżość to cecha główna tego zapachu. Osobiście bardzo lubię męskie perfumy, a ten zapach to idealne połączenie męskości i subtelnej delikatności. Lubemu również bardzo się podoba :)


Moja ocena: 6/6

Zapachy są piękne :)