Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Zapachy wiosny z Pszczela dolinką: Nagietek i Konwalia - mydło naturalne kwiatowe


Jeżeli brakuje Wam zapachu świeżych konwalii i nagietka to zapraszam Was na podróż po Pszczelej Dolince :)

Kilka słów od producenta: Regenerująca skórę kompozycja maceratu z nagietka lekarskiego, naparu z nagietka oraz olejku kokosowego i palmowego, olejku ze słonecznika, oraz ze słodkich migdałów. Mydełko z delikatnymi płatkami nagietka, o zapachu konwalii. 
Olej kokosowy: nasycone kwasy tłuszczowe, kwas laurynowy, mirystynowy, palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy, linolenowy.
Olej palmowy: kwas laurynowy, mirystynowy, oleinowy, palmitynowy, stearynowy oraz kwas linolowy.
Olejek ze słonecznika: kwas linolowy, oleinowy, alfa-linolenowy, oleopalmitynowy, naturalne tokoferole (wit. E), woski, lecytyna, karoteny.
Olejek ze słodkich migdałów: kwas oleinowy, linolowy, palmitynowy, stearynowy, witaminy A, B1, B2, B6, D i E, składniki mineralne.
Macerat z nagietka: saponiny, pochodne kwasu oleanowego, karotenoidy (prowitamina A), flawonoidy , fitosterole, kwasy organiczne, sole mineralne i inne.
Napar z nagietka: olejki eteryczne, sole mineralne, kwasy organiczne.
Działanie składników:
- silnie nawilżające i wygładzające skórę, 
- odżywiające i regenerujące naskórek,
- ujędrniają i uelastyczniają skórę,
- likwidują szorstkość skóry i zmiękczają skórę,
- łagodzą podrażnienia.
Kolor i zapach mydełka są całkowicie naturalne - pochodzą z zastosowanych składników.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Pierwsze o czym muszę wspomnieć to podejście firmy. Mydełko przyszło do mnie pięknie opakowane w bibułkę i przewiązane. Wyglądało jak mały naturalny prezencik prosto z serducha- idealnie nadawało się na prezent. Produkt został opakowany w folię z miłą dla oka etykietą. W mydle zostały zatopione kwiatki nagietka- coś pięknego! Dodatkowo zostało przewiązane wstążką, która kolorystycznie pasuje do całości :) Zapach jest przepiękny! Przypomina mi zapach kwiatów konwalii z delikatnym aromatem nagietka. Zapach jest intensywny, ale nie drażniący. Przez pewien czas do momentu testowania mydełko leżało w szufladzie, teraz ona cała pachnie konwalią :)


Mydełko odżywia i pielęgnuje skórę, nawilżając ją. Bardzo polubiłam naturalne mydełka zamiast żeli pod prysznic. Myjąc się nie muszę się martwić tym, że nie mam czasu się posmarować balsamem i przesuszę w jakikolwiek sposób skórę. Jest ona nawilżona i gładka oraz bardzo elastyczna. Dodatkowo zyskuje delikatnie na jędrności. Regeneruje naskórek i łagodzi podrażnienia. Suche partie odzyskują swoją aksamitną subtelność w dotyku. Skóra jest zmiękczona i przyjemna w dotyku.


Mydełko to dba dużo lepiej o dłonie, aniżeli te drogeryjne i sklepowe. Mydła w wpłynie potrafi przesuszać je u mnie. Dzięki temu naturalnemu mydełku moje dłonie pozostały nawilżone i gładkie. 


Mydłem możemy także myć twarz. Nawilża, pozbywa się suchych skórek, ale i matowi. Buzia z rana umyta naturalnym mydełkiem wygląda na wypoczętą i zdrową przez cały dzień. Dodatkowo nie zapycha porów, działa lepiej aniżeli niejeden żel do mycia twarzy. Wysusza ewentualne wypryski.


Zapach jest pobudzający, miły dla noska. Działa energetyzująco na zmysły.

Pszczela dolinka

niedziela, 30 sierpnia 2015

Daj uwieść się tropikom z Coloris- Recenzja: Owoce tropikalne słodki witaminowy balsam do ust Laura Conti


Przyjemne z pożytecznym z Coloris ;)

Kilka słów od producenta: Chroni usta przed wysuszeniem, nawilża i wygładza. Wzbogacony biologicznie aktywnymi składnikami odżywczymi oraz witaminami E i A nawilża, regeneruje i chroni. Filtry UV zabezpieczają skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych. Usta nie są podatne na  pękanie, staja się jędrne, dobrze nawilżone, aksamitne. 

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Opakowanie plastikowo- kartonowe, przyjemne dla oka. Grafika bardzo smakowita- soczyste owoce, czy jest coś lepszego? ;) (no może czekolada ;)) Na odwrocie znajdziemy obietnice producenta. Sztyft jest mały, drobny, nie zajmuje dużo miejsca w kosmetyczce, możemy ją wrzucić w kieszeń. 


Pomadka jest twarda, nie topi się nawet pod wpływem upałów, jest w odcieniu czerwonym i delikatnie barwi tak też usta. Pozostawia ładny połysk. Zapach to najprzyjemniejsza cecha tej pomadki! Koszyk owoców na ustach :)


Balsam kompleksowo dba o usta- nawilża delikatną skórę ust i wygładza. Nadaje aksamitną miękkość. Bardzo ładnie je odżywia i regeneruje. Bardzo szybko rozprawia się ze spierzchnięciami, suchością i szorstkością. Po tym nie pojawia się żadne przesuszenie podczas stosowania. 


Usta są miękkie i delikatne. Delikatna skóra ust jest przyjemna w dotyku i subtelna. Wyczuwalna jest elastyczność i ujędrnienie. Balsam przynosi ulgę rozdrażnionej skórze. 


Nijak nie mogłam uchwycić efektu na ustach... światło mi nie sprzyjało.
Smak sprawia, że produkt szybko się "zjada", za to wydajność jest bardzo duża :) 
Balsam kupimy za około 5 zł w Rossmanie.

Coloris

sobota, 29 sierpnia 2015

Gładkie dłonie za małe pieniądze- Recenzja: Dina hand & nagel- krem do rąk- Blisko Natury


Dzisiaj o niedrogim kremie do dłoni Blisko Natury, który robi wiele za tak niewiele :)

Kilka słów od producenta: Piękne dłonie to wizytówka każdego z nas. Aby były piękne i delikatne używaj kremu DINA Hand & Nagel.
Doskonale nawilża dłonie i wzmacnia paznokcie, a antyoksydanty hamują proces starzenia się skóry. Idealna konsystencja zapewnia szybkie wchłanianie.
Więcej informacji: >KLIK<

Moja opinia: Krem mieszka w białym zakręcanym słoiczku z plastiku. Podoba mi się minimalizm opakowania, bez przepychu i niepotrzebnych zdobień. Na odwrocie mamy niewielką etykietkę z wszelkimi przydatnymi informacjami. 



Krem jest w odcieniu białym o gęstej, bogatej i dość zbitej konsystencji. Zapachem przypomina mi wszędzie reklamowaną markę- Nivea. Jest jednak subtelniejszy. Produkt bardzo dobrze rozsmarowuje się na dłoniach, wydajność oceniam na plus, bo wystarczy mała ilość dla pokrycia całych dłoni. Wchłania się praktycznie zaraz po wmasowaniu, pozostawiając delikatną warstwę ochronną. Nie jest ona lepka, ani tłusta.


Produkt spełnił moje wszystkie oczekiwania. Nawilża dłonie, pozostawia je aksamitnie gładkie i miękkie. Łagodzi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia. Likwiduje szorstkość. Podczas używania kremu raz doświadczyłam suchości dłoni przez rozpuszczalnik. Na drugi dzień po posmarowaniu dłonie wróciły do stanu pierwotnego.


Dłonie wyglądają zdrowo, skóra jest jędrna. Krem doskonale pielęgnuje dłonie. Skóra staje się bardziej elastyczna. Regeneracja jest na wysokim poziomie, drobne ranki szybciej znikają.
Zauważyłam także, że krem działa dziwnie na moje paznokcie- od kiedy zaczęłam go używam zaczęły szybciej rosnąć ;) To raczej plus, bo nie muszę się martwić o zapuszczanie ;) Myślę, że paznokcie także korzystają z kremu, bo są mocniejsze.

Blisko Natury

Dla dzieci i dorosłych w apteczce Salvequick- Recenzja: Plasty Maxi Cover i plasty dla dzieci.


Z plastrów z Minionkami ucieszy się każdy maluch... i niejeden dorosły, dzisiaj o mojej apteczce z plastrami Salvequick firmy Cederroth ;)

Kilka słów od producenta: 
Plasty dla dzieci: NOWOŚĆ! Znajome żółte, słodkie, gwiazdy filmowe są teraz dostępne na plastrach. Trzy różne wzory i rozmiary. 20 sztuk w opakowaniu.

Plastry Maxi Cover: Salvequick Maxi Cover to uniwersalny samoprzylepny plaster z opatrunkiem do opatrywania większych skaleczeń i otarć, do których standardowe plastry są zbyt małe.
alternatywa dla opatrunku złożonego z kompresu i przylepca
wykonany z miękkiego i elastycznego materiału
z wysokochłonnym opatrunkiem
przewiewny
dobrze dopasowujący się do trudnych miejsc, takich jak łokcie i kolana
sterylny
wygodne, płaskie opakowanie

Więcej informacji na stronie Salvequick: >KLIK<


Moja opinia: Oba opakowania są tekturowe, małe i wygodne, w sam raz do apteczki samochodowej lub domowej. Dodatkowo opakowanie plastrów Maxi Cover jest płaskie, więc jeśli mamy pociechy to i w torebce nie będą zajmować miejsca ;) Oba opakowania są przyjemne dla oka, szczególnie to z Minionkami, na odwrocie mamy najważniejsze informacje od producenta.


Plastrów Maxi Cover mamy 5 w opakowaniu. Są duże (76mm x 54mm). Na samym środku znajduje się "gazik" opatrujący. Plaster jest świetny w przypadku dużych lub większych obszarach np. kolanach łokciach. Dodatkowo jest sterylny. Mi osobiście przydał się na wyjeździe w góry, kiedy do zjechałam na nogach lekko po skale i przetarłam sobie cały łokieć.



Minionkowe plastry będą ogromną uciechą dla dzieci :)  Żółte brojące stworki podbiły serce niejednego dziecka oraz dorosłego (w tym moje) ;). W opakowaniu znajdziemy 20 plastrów o trzech różnych wielkościach. Każda wielkość plastra została opatrzona inną grafiką. W środku znajdziemy:
-4 plastry 25 x 72 mm
- 8 plastrów 19 x 72mm
- 8 plastrów 16 x 55mm
Wielkości jak widać są uniwersalne ;)


Żadne plasterki nie odklejają się, trzymają mocno i gdyby nie przemycie i zmiana opatrunku to trzymałby dalej :) Plastry są przewiewne, a skóra i rana oddychają. Co dla mnie ważne- warstwa klejąca nie pozostawiała śladu po opatrunku.


Opatrunki dobrze wchłoną, są dobrą alternatywą dla opatrunku złożonego z kompresu i przylepca, który się z resztą ciągle odkleja. Produkty są elastyczne, przez co nie przeszkadzają, nie podchodzi pod nie (na ranę) brud. Plus za właściwości wodoodporne.
Kiedy dziecko się skaleczy i zobaczy taki plasterek to myślę, że od razu przestanie płakać :) Pod tym względem plasterki dla dzieci są bardzo pomysłowe :) 


piątek, 28 sierpnia 2015

Recenzja: Perfum Nicole nr 053 inspirowany J`adore Dior- testuję z Trusted Cosmetics świeżość na co dzień


Każda z nas kocha zapachy, szczególnie wtedy kiedy możemy same wybrać swój ukochany zapach ;) Z Trusted Cosmetics mam możliwość poznania zapachu Nicole :)

Kilka słów od producenta: Zapachy świeże charakteryzują się tym, że najczęściej tą świeżość zawdzięczają składnikom pochodzącym z owoców cytrusowych oraz drzew. Cytrusy pachną świeżo i ożywczo. Są uznawane za symbol radości życia. Ekstrakty z cytrusów wprowadzają do zapachu orzeźwiającą słodycz. Niezbyt ciężką i nienarzucającą się. Kwaskowate ekstrakty cytryny sprawiają, że zapach jest cierpki. Aromat jabłka nazywany często nuta zieloną przywodzi na myśl kuszenie Ewy i właśnie tym kuszeniem charakteryzują się zapachy, w których jest wykorzystywany. Grejpfrut dodaje zmysłowej klasyki. Nuty drzewne: brzoza, dąb copahu, sprawiają, że zapach posiada głębie. Ponadto komponenty drzewne nadają zapachowi nutę balsamiczną, żywiczną. 

Nicole 053: mandarynka, jaśmin, amarantus, bluszcz, śliwka damasceńska, jeżyny, fiołek, kwiaty champaka, storczyki, piżmo, róże


Moja opinia: Perfum zamknięty w półprzeźroczystej buteleczce z mlecznego szkła. Fiolka jest solidna, mocna i bardzo ciężka. Koreczek czarny, dopełnia elegancję i minimalizm. Na etykiecie znajdziemy kilka najważniejszych informacji.
Atomizer jest porządny, nie zacina się, jest w odcieniu złota. Rozpyla produkt w formie mgiełki. Na trwałość nie narzekam- perfum utrzymuje się na ciele kilka godzin, dużo dłużej wyczujemy go na ubraniu, bo do następnego dnia.


Zapach należy do kategorii świeżych. Myślę, że większość z nas zna zapach Dior J`adore. Perfum idealnie oddaje ten zapach, jest do niego bardzo podobny- jedynie trochę lżejszy i jeszcze bardziej świeży. Bardzo przyjemnie otula ciało pachnącą, delikatną chmurką. Nie wietrzeje od razu. 
Zapach urzeka mnie oczywiście dzięki piżmu, które otaczają na początku bukiety jaśminu, fiołka i z storczyka, by po chwili rozbrzmieć bluszczem, płatkami róż i amarantusem.


Zapach jest delikatny, kobiecy, uwodzi swoją subtelnością. Tajemniczość, która towarzyszy temu jest bardzo kusząca. Swoimi złożonymi nutami flirtuje z nami i ukazuje kilka swoich oblicz- od słodkiego, po ponętny i frywolny. Nie da się przejść obok niego obojętnie ;)


Zapach jest elegancki, więc możemy go używać "wyjściowo", ale i na co dzień, co czyni go uniwersalnym. Perfum podoba się mężczyzną, warto więc ubrać się w niego na randkę ;) Aromat może stać się nieodłącznym elementem tajemniczych kobiet. Jest w nim dużo elegancji, ale i powabu. Perfumy nie przyprawiają o ból głowy, nie kręcą w nosie.


Słuchawki Gratis przy zakupie produktu Under20 oraz szczotka gratis do dwóch produktów Syoss na Strefa Urody

W drogerii internetowej Strefa Urody  jest garść fajnych promocji :) 

Kupując produkt Under20 otrzymujemy słuchawki gratis:

Aby zobaczyć ofertę >KLIKNIJ<

A decydując się na dwa produkty Syoss otrzymujemy jedną (z dwóch do wyboru) szczotkę gratis:

Zobacz ofertę: >KLIK<

To nie wszystko! Drogeria przygotowała jeszcze inne niespodzianki:
  • Kupując tusz ArtDeco drugi gratis
  • Kupując produkty Ingrid za min. 50zł dostaniemy bazę pod makijaż tej firmy 
  • Do dwóch lakierów do paznokci Miss X pilnik gratis
  • Przy zakupie EDT, EDP lub dezodorantu David Beckham otrzymasz dezodorasnt DB Classic jako prezent
  • Przy zakupie wybranych zapachów Halle Berry balsam do ciała gratis
  • Balsam Beyonce otrzymamy za zakup dowolnego EDP lub dezodorantu Beyonce
  • Przy zakupie dwóch produktów marki Go Cranberry otrzymasz krem ochronny z panthenolem tej firmy
  • Przy zakupie perfum lub dezodorantu Pierre Cardin jest dezodorant PC Homme L`intense gratis
  • Przy zakupie 3 produktów Durex jako gratis przysługuje Żel BeFerro
  • Do każdego produktu z kategorii INTYMNA otrzymasz chusteczki AA do higieny intymnej
  • Kupując atomizer Axe Apollo żel gratis
  • Do zakupów marki Dax, Perfecta, Yoskine i Cashmere otrzymamy 3 fazowy zabieg mikrodermabrazji. 
Aby zapoznać się ze wszystkimi dostępnymi gratisami zapraszam tu:

Skorzystacie? :)

czwartek, 27 sierpnia 2015

Zachowaj higienę dłoni w każdej sytuacji z Pure Queen- Recenzja: Higieniczne spraye do rąk Aloes, Olej arganowy i Kokos


Ile razy potrzebujemy czegoś, aby szybko odświeżyć dłonie? Mi się zdarza wiele razy, tym bardziej poza domem. Są chusteczki odświeżające, żele... ale firma Pure Queen wprowadziła coś zupełnie nowego- spray. Jak się sprawuje w krytycznych sytuacjach bez umywalki?

Kilka słów od producenta: Podręczny antybakteryjny spray PureQueen Hygienic 30ml Aloe dogłębnie oczyści i odświeży Twoje dłonie bez potrzeby użycia wody i mydła.
Zawarty w płynie ekstrakt z zielonej herbaty jest naturalnym antyoksydantem. Spray nie pozostawia tłustej i klejącej się warstwy na dłoniach, tak jak jest to w przypadku większości żeli antybakteryjnych. Produkt ten cechuje duża wydajność: 30ml opakowanie starcza na około 400 pojedynczych aplikacji.Spray skutecznie likwiduje nieprzyjemny zapach dłoni po paleniu papierosów. Każdy spray jest zapakowany w przeźroczyste pudełko, które chroni produkt przed uszkodzeniami.
Aloes:
Ekstrakt z aloesu nawilży, złagodzi podrażnienia oraz dodatkowo wykazuje właściwości antybakteryjne. Witamina E odmłodzi i wygładzi Twoje dłonie. Po użyciu spraya, przez dłuższy czas, utrzymuje się świeży zapach aloesu.
Więcej informacji: >KLIK<

Olej arganowy:
Olej arganowy nawilży, wygładza skórę dłoni, wzmacnia paznokcie oraz opźnia procesy starzenia się skóry. Witamina E odmłodzi i wygładzi Twoje dłonie.
Produkt bezzapachowy.


Więcej informacji: >KLIK<

Kokos
Mleczko kokosowe nawilży, złagodzi stany zapalne, a także pomaga w likwidacji brązowych plamek na dłoniach. Witamina E odmłodzi i wygładzi Twoje dłonie.
Po użyciu spraya, przez dłuższy czas, utrzymuje się słodki zapach młodego kokosa.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Jak widać mamy trzy różne rodzaje spraya- z dodatkiem ekstraktu z aloesu, z olejem arganowym oraz mleczkiem kokosowym. 
Każdy z produktów zapakowany został w przezroczyste opakowanie. Uchroniło to produkty podczas wysyłki, oraz w torebce w trakcie podróży w góry :) Opakowania są ładne wizualnie, to plastikowe buteleczki w odcieniu perłowym. Rozmiar sprawia, że są idealne do torebki na miasto oraz na podróż. 
Atomizer rozpyla spray w formie rozproszonej mgiełki w taki sposób, że z odpowiedniej odległości pokryjemy nią praktycznie całe dłonie. Dwa "psiknięcia" wystarczają całkowicie, aby zdezynfekować i odświeżyć dłonie. Produkt jest zatem bardzo wydajny. Atomizer nie zacina się, ani nie psuje. U mnie nie zadziałał tylko ten w Sprayu kokosowym. Myślę, że to wada fabryczna akurat i jednorazowa. Wystarczyło jednak podmienić atomizer i wszystko zaczęło działać bez zarzutu :)


Każdy ze sprayów jest bezbarwny. Ten arganowy dodatkowo bezwonny, nie licząc delikatnego zapachu alkoholowego na samym początku. Po kilku sekundach zanika on i jest zupełnie niewyczuwalny. Do tego momentu nie jest on rażący i nie przeszkadza. Spray kokosowy pachnie delikatnie, słodkim kokosem, albo raczej świeżym mleczkiem kokosowym. Zapach jest naturalny, nie zachodzi chemią, co jest dużym plusem. Podobnie zapach aloesowy- bardzo odświeżający, żywy, poprawia humor :)


Każdy z produktów w przyjemny sposób odświeża dłonie, dezynfekuje je i oczyszcza. Likwiduje suchość- szczególnie ten z olejem arganowym. Dlatego dobrze również mieć spray przy sobie dla nawilżenia dłoni. Każdy z nich pozostawia dłonie nawilżone, miękkie, delikatne i oczywiście czyste :) Tak jak wspominałam aloesowy zapach jest bardzo świeży, zatem pozostawia uczucie długotrwałego odświeżenia.


Co jeszcze zauważyłam? Nie wiem czy to skutek uboczny, ale zaliczam to do plusów. Mianowicie... kiedy ugryzie komar na dłoni, a psikniemy ukąszenie sprayem przy okazji odświeżenia dłoni to świąd jest delikatniejszy ;) Jako osoba paląca cenię sobie także spraye za neutralizację zapachu papierochów z dłoni oraz zastąpienie go kokosem lub aloesem :) W przypadku arganowego bezzapachowego następuje jedynie lekka neutralizacja zapachu (a właściwie smrodu ;)). Nie tyczy się to tylko zapachu papierosów, ale także innych.


Żaden ze sprayów nie pozostawia klejącej i nieprzyjemnej, czy też tłustej warstwy na skórze. Produkty szybko wysychają, praktycznie w kilka sekund, w tym czasie spokojnie zdążymy przetrzeć i zdezynfekować dłonie.
Spraye dostępne są nie tylko przez internet, ale i na wybranych stacjach Orlen oraz od niedawna we wszystkich drogeriach Super- Pharm. Z dostępnością nie ma problemu, więc spraye są na wyciągnięcie dłoni :)

Pure Queen

Wyniki rozdania :)


Wczoraj rozprawiłam się z losami (a właściwie między wczoraj, a dzisiaj), więc czas na wyniki :) Ale najpierw chciałam serdecznie podziękować za liczny udział w rozdaniu :)) Myślę już nad kolejnym, w przeciągu miesiąca na pewno się pojawi :) Nie przedłużając:

Wypadł numer 14:

Należy on do:

Serdecznie gratuluję! :) Późno, ale już piszę maila do Ciebie Kochana :)

Wszystkim dziękuję za udział i zapraszam niebawem na kolejne rozdanie :)

środa, 26 sierpnia 2015

Na zdrowie i porost włosów- recenzja: Olej z czarnuszki tłoczony na zimno- Mała Olejarnia


W końcu znalazłam swój naturalny i najlepszy sposób na porost włosów- świeży olej z czarnuszki Małej Olejarni :)

Kilka słów od producenta: Starożytni Egipcjanie mawiali o Czarnuszce, że jest w stanie wyleczyć wszystko prócz śmierci
Właściwości lecznicze czarnuszki przez długi czas ustępowały jej walorom smakowym u naszych przodków Europejskich, jako dość ostra przyprawa polecana jest osobom zmagającym się z problemami żołądkowymi. 
W starożytności i średniowieczu dominowało przekonanie, że czarnuszka jest dobra na wszystko, dziś jej stosowanie zaleca się szczególnie alergikom i astmatykom, gdyż korzystnie wpływa na układ immunologiczny - organizm z większą łatwością eliminuje pierwsze objawy grypy i przeziębienia, ma więc więcej sił, które może zużyć do walki z uczuleniem. 
Dla astmatyków ważna jest informacja, że Czarnuszka ułatwia wykrztuszanie zalegającej wydzieliny i rozszerza oskrzela. Kuracja olejem z Czarnuszki może przyczynić się do tego, że spowolniony zostanie rozwój choroby i spadnie intensywność ataków astmy.


Najważniejszy związek znajdującym się w oleju z czarnuszki jest tymochinon - składnik olejku eterycznego nasion czarnuszki, dzięki któremu olej wykazuje działanie przeciwzapalne (porównywalne z aktywnością aspiryny w dawce 100 mg/kg), przeciwbólowe, a także ochronne na miąższ nerek i wątroby. 
Jednak co najważniejsze, dzięki niemu olej z czarnuszki, podobnie jak same nasiona, wykazuje potencjalne działanie przeciwnowotworowe (przyczynił się do zahamowania i śmierci komórek rakowych skóry, płuc i wątroby – potwierdzone badaniami, a także istnieją dowody, że leczy raka jelita grubego, białaczkę, raka piersi i inne nowotwory).
Olej z Czarnuszki pomaga na wrzody i jest naturalnym lekiem na niestrawność i dolegliwości żołądkowe. 
Z kolei w kosmetyce jest znanym antidotum na trądzik lub łupież, a także pomaga przy atopowym zapaleniu skóry.
Olej z czarnuszki jest pomocny w leczeniu różnego typu reakcji alergicznych, - co wykazały liczne badania kliniczne m.in. na uniwersytetach medycznych w Pakistanie. Ze względu na właściwości przeciwzapalne i działanie porównywalne z mocą cetyryzyny czarnuszka może skutecznie pomóc również w walce z uporczywym katarem siennym, a w porównaniu z tego typu lekami nie wywołuje skutków ubocznych.
Olej z Czarnuszki jest specyfikiem, który działa przeciwzapalnie na układ oddechowy i pokarmowy, i może łagodzić objawy astmy, szczególnie u dzieci. 
Olej z czarnuszki jest skuteczny także w terapii alergii skórnych, gdyż jest przeznaczony zarówno do spożywania, jak i do stosowania bezpośrednio na skórę. Łagodzi wszelkie wykwity alergiczne, wspomaga również leczenie trądziku, atopowego zapalenia skóry - AZS, łuszczycy i egzemy każdego typu. 
Więcej informacji: >KLIK< lub >KLIK<

Moja opinia: Do testów otrzymałam olej o pojemności 250 ml. Do wyboru mamy również pojemność 500 oraz 1000 ml. Buteleczka z czarnego szkła chroni olej przed dopływem światła. Etykieta jak z apteczki ;) Na tyle znajdziemy przydatne informacje. Koreczek metalowy, nie znajdziemy tu niestety koreczka niekapka, ale szyjka jest na tyle długa i chuda, że olej nie ścieka po buteleczce. 
Olej ma soczysty, żółty kolorek. Zapach oraz smak są bardzo intensywne. Aromat jest jakby ziołowy, mentolowy... ale najlepiej chyba pasuje to określenie tymianek- smakiem jest bardzo bliski do świeżych gałązek tymianku. Dlatego olej jest wyśmienitym dodatkiem do sałatek i surówek. Nie potrzeba dodatkowych przypraw, bo on sam w sobie dodaje wyrazistości.


Jeżeli chodzi o właściwości pielęgnacyjne oleju z czarnuszki to używałam go na skórę. Dokładniej na drobną zmianę łuszczycową. To chyba najlepszy olej, który zdarzyło mi się używać w przypadku zmiany skórnej. Bardzo dobrze nawilża, zmniejsza zmianę oraz zapobiega szybkiemu łuszczeniu się. Skóra po dwóch tygodniach stosowania doszła do siebie :)
Olej z czarnuszki stał się prawdziwym hitem w pielęgnacji włosów! Kiedyś przeczytałam, że czarnuszka świetnie działa na porost włosów, więc postanowiłam to wykorzystać. Mieszałam głównie łyżeczkę oleju z dwiema łyżeczkami herbaty białej (która ma podobne działanie) i wcierałam na 2-3 godziny przed myciem w skórę głowy dwa razy w tygodniu. Po dwóch miesiącach muszę przyznać, że wypadanie włosów zmniejszyło się. Widać to zarówno podczas mycia, jak i na szczotce. Co najważniejsze pojawiło się dużo baby hair, które są wyczuwalne (lekko kłują po dotknięciu skóry głowy). Są również widoczne na linii włosów. Przez te 2 miesiące włosy urosły bardzo dużo i szybko, bo o jakieś około 5 cm. Ponad to taka "wcierka" łagodziła swędzenie głowy.


Czarnuszka reguluje poziom cukru we krwi, obniża ciśnienie oraz poziom „złego”
cholesterolu (LDL), a podnosi poziom „dobrego” (HDL), znajduje więc zastosowanie w profilaktyce chorób układu krążenia oraz w leczeniu cukrzycy. Pozytywne efekty działania czarnuszki zaobserwowano także w przypadku stanów zapalnych związanych z artretyzmem reumatycznym . Olej z czarnuszki jest świetnym panaceum przy infekcjach dróg oddechowych- rozszerza oskrzela i upłynnia śluz, ułatwiając odkrztuszanie – a także łagodzi objawy alergii i astmy. Czarnuszka wykazuje wzmacnia odporność organizmy oraz posiada właściwości antyoksydacyjne. Warto wspomnieć o działaniu przeciwpasożytniczym.
Olej z czarnuszki łagodzi nie tylko objawy łuszczycy, ale i trądziku, atopowego zapalenia skóry oraz chorób o podłożu grzybiczym.


Przy dłuższym stosowaniu poprawia samopoczucie alergikom, podnosi także poziom hemoglobiny i erytrocytów. Zalecany jest więc osobom chorującym na anemię. Zmniejsza ciśnienie krwi, zapobiega zakrzepom. Działa przeciwwrzodowo na żołądek oraz oczyszcza wątrobę oraz nerki z toksyn. Działa przeciwdepresyjnie, uspokajająco i przeciwlękowo- zwiększa naszą odporność na stres, przeciwdziałając stanom depresyjnym i/lub lękowym i poprawiając samopoczucie. 


Zważając na całe spektrum właściwości oraz pozytywne działanie można śmiało powiedzieć, że jest coś w tym w tym starożytnym, egipcjańskim powiedzeniu, że czarnuszka potrafi wyleczyć wszystko prócz śmierci ;) 

Mała Olejarnia