Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

sobota, 31 października 2015

Recenzja: Curl Up Volume Mascara- Eveline


Jakoś wcześniej nie mogłam się przekonać do maskar Eveline. Kilka lat temu jak zakupiłam jakąś to się zraziłam. Czy nowa Curl Up przekonała mnie?

Kilka słów od producenta: Specjalnie wyprofilowana szczoteczka Double Brush™ pozwoli na intensywne podkręcenie nawet najmniejszej rzęsy. Już od pierwszego pociągnięcia rzęsy są intensywnie podkręcone, uniesione, wydłużone i pełne wyjątkowej objętości. Dzięki elastycznej formule maskara umożliwia łatwą i precyzyjną aplikację kolejnych warstw tuszu, idealnie pokrywając rzęsy na całej długości.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Opakowanie maskary w odcieniu jasnej czerwieni. Minimalistyczne, ale takie lubię. Szczoteczka silikonowa, elastyczna, miękka. Lubi trochę się wyginać podczas malowania. Lekko wyprofilowana, bardzo wygodna w użyciu.


Szczoteczka nabiera idealną ilość tuszu, osadza się jedynie lekko na końcówce. 
Tusz nie skleja rzęs, a nawet jak to się zdarzy to szczoteczka je ładnie wyczesze. Dwie warstwy wystarczą, aby rzęsy były pokryte tuszem.


Szczoteczka pokrywa tuszem każdą rzęsę od nasady do samego końca. Jedna warstwa podkręca nawet moje odporne rzęsy. 


Maskara lekko pogrubia rzęsy i delikatnie je wydłuża. Mimo, że nigdy nie lubiłam szczoteczek silikonowych to bardzo polubiłam ten tusz.


Produkt nadaje oku głębi, dzięki porządnej, mocnej czerni. Rzęsy są lekko uniesione. Tusz nakłada się precyzyjnie, bez zbędnych poprawek.


Z maskary jestem bardzo zadowolona. Nie tylko przekonałam się do tuszów Eveline, ale i silikonowych szczoteczek.


Tusz nie osypuje się nawet po całym dniu. Nie tworzy grudek podczas malowania.

piątek, 30 października 2015

Recenzja: Royal Spa Pedicure - Intensywnie zmiękczający zabieg kawowy- Eveline


Dzisiejszy dzień mnie całkowicie pochłonął... nogi po dzisiejszym dniu zasłużyły na odpoczynek z Eveline :)

Kilka słów od producenta:
  • KAWOWY PEELING REDUKUJĄCY ZROGOWACENIA
  • MULTIODŻYWCZA MASKA DO STÓP
ROYAL SPA PEDICURE opracowany w laboratorium EVELINE COSMETICS to kuracja, która dzięki zaawansowanym rozwiązaniom technologicznym gwarantuje efekty jak z ekskluzywnego salonu kosmetycznego. Bogata formuła doskonale pielęgnuje zniszczoną, twardą i suchą skórę stóp, z tendencją do pękania i powstawania zrogowaceń oraz nagniotków.
KROK 1. KAWOWY PEELING REDUKUJĄCY ZROGOWACENIA- Innowacyjna formuła, oparta na złuszczających właściwościach rozdrobnionych ziaren kawy, skutecznie usuwa martwy i twardy naskórek oraz intensywnie wygładza stopy. Dzięki zawartości oczaru wirginijskiego i wyciągu z jedwabiu wspomaga odnowę i likwiduje zgrubienia skóry, jak również znakomicie odświeża i regeneruje. Regularnie stosowany zapobiega powstawaniu zrogowaceń.
KROK 2. MULTIODŻYWCZA MASKA DO STÓP- Dzięki wysokiej 15-procentowej zawartości urea maska zdecydowanie zmiękcza, widocznie regeneruje oraz likwiduje szorstkość skóry. Formuła wzbogacona wyciągiem z rumianku i naturalną betainą długotrwale zapobiega pękaniu naskórka, redukuje zrogowacenia i tworzy na skórze wielofunkcyjną warstwę ochronną.
Więcej informacji: >KLIK<

Moja opinia: Peeling ma piękny czysto kawowy zapach! Nie czuć żadnej nuty chemii. Odcień produktu to kawa z mlekiem. Peeling bogaty jest w drobinki kawy.
Peeling bardzo odświeża stopy, dobrze ściera martwy naskórek. Nie wiem czy drobinki kawy poradziłyby sobie równie dobrze w przypadku problematycznych stóp, może być potrzebna tarka lub pumeks. Dla mnie takie ścieranie było wystarczające. Stopy stały się miękkie i gładkie, bez żadnej schodzącej skóry po ścieraniu. Odczuwalne było lekkie nawilżenie. Stopy po zabiegu są zregenerowane.


Po zastosowaniu maski stopy są zmiękczone, miłe w dotyku. Nawet najtwardsza skóra ugnie się pod tym działaniem. Szorstkość znika wraz z wnikaniem produktu w stopy. Wyczuwalne jest kompleksowe i dogłębne nawilżenie. Skóra jest subtelna, przyjemna. Mam nadzieję, że efekt utrzyma się przez dłuższy czas. Maska pozostawia po sobie śliską warstwę. Jako, że mam typowe "ogrodniczki" jako kapcie to stopy początkowo wręcz przepływały w nich. Po chwili warstwa nie była już taka, a jedwabista.


Zabieg bardzo dobrze się spisał i spełnił moje oczekiwania. Szkoda, że dostępny jest tylko w formie saszetek- większe opakowanie byłoby bardziej ekonomiczne i wygodniejsze.

czwartek, 29 października 2015

Recenzja: Wizje zagłady w literaturze- Janusz Bobrek- Wydawnictwo Sfinks


Uderzenie meteorytu w Ziemię, potężne tsunami, według niektórych nawet inwazja zombie (:D)... a jakie wizje szykuje dla nas Wydawnictwo Sfinks?

Kilka słów od Wydawnictwa: Stanowi prezentację kilkudziesięciu utworów literackich, określanych mianem katastroficznych, których powstanie było ściśle związane z oddziaływaniem defetystycznych historiozofii, tragicznych wydarzeń oraz licznych stereotypów i uprzedzeń. Teksty te bazują na popularnych stereotypach i mitach powielanych przez brukowe gazety oraz liczne plotki. Przewrotność czy też kontrowersje z nimi związane są różne: albo wynikają z ogólnych tendencji historycznych czy literackich, albo mają charakter indywidualny dla każdego autora. W większości z nich można jednak zauważyć pewną zaskakującą prawidłowość: literatura ta ma charakter oczyszczający, a więc fikcyjne katastrofy mają wymiar ocalający, świat odradza się tu na nowo (oczywiście w różnoraki sposób). Może on przyjąć całkowicie inną formę niż dotychczas lub –w myśl toposu genezyjskiego – przenieść życie na zupełnie inną planetę, gdzie ludzkość będzie mogła stworzyć nową cywilizację.
 Dobór literatury do poszczególnych rozdziałów nie był przypadkowy. Są to mniej lub bardziej znane powieści podejmujące tematy katastrofy, zmierzchu wartości, rewolucji, a nawet inwazji obcych istot. Niektóre z nich, jak np. powieści Witkacego, stanowią doskonałą grę zarówno ze stereotypami,jak i popularnymi konwencjami literackimi. Obok tekstów tak wybitnych, jak biblijne księgi czy „Nie-Boska komedia”, można tu poczytać o mało znanych utworach literatury popularnej, często niewznawianych po 1945 roku, albo o dziełach fantastycznonaukowych, które oprócz motywów katastrof czy inwazji podejmują również próby przedstawienia cywilizacji przyszłości w formie antyutopii lub nawet dystopii.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Książkę otrzymałam dosyć dawno, ale kiedy moja koleżanka zobaczyła ją na mojej półce to ją jej pożyczyłam... dosyć długo czekałam aż ją przeczyta i odda, ale w końcu i ja się za nią zabrałam :)
Okładka miękka, lakierowana, każda strona z papieru kredowego. Wszystko ładnie i schludnie wydane. 


Od zawsze wizje zagłady były różnorakie, praktycznie już w Biblii mamy apokaliptyczną wizję Św. Jana. O tym między innymi mówi nam ta książka, ale to tylko mały zalążek. Jak sam tytuł wskazuje w tej pozycji zostały nam przybliżone wizje apokaliptyczne literatów. Książka została podzielona na kilka części, a każda część na epoki. Oczywiście w różnych epokach inaczej się ukazują zagrożenia. Zaprezentowane tytuły są mniej lub bardziej znane... jedno jest pewne- autor w intrygujący sposób potrafi zaciekawić czytelnika. Nie jest to zwykła rozprawa. 


Trzeba także przyznać, że autor posiada ogromną wiedzę na temat dzieł literackich, Wszystko jest opatrzone pięknymi ilustracjami i obrazami, a także ciekawostkami. 
Przejdźmy jednak do katastrof... o jakich katastrofach i o jakie dzieła zahacza autor?


Katastrofy Solarne i ludzkie... kto z nas nie słyszał o Potopie Biblijnym albo o Apokalipsie Św. Jana? A może bardziej interesujące byłoby dzieło współczesne- "Miasto Ślepców"- wszystko to znajdziemy w rozdziale pierwszym, okraszone wątpliwościami autora oraz przypisami.
W drugim rozdziale mamy okazję zapoznać się z bardziej znanymi dziełami, chociażby "Nie-Boską komedią" czy "Pożegnaniem Jesieni". Jak łatwo się domyślić motyw przewodni to wojna i rewolucje.
"Kod Leonarda da Vinci" kilka lat temu robił wielką furorę, a jak to widzi Janusz Bobrek? Trzeci rozdział mówi między innymi o dziele Dana Browna oraz porusza inne teorie spiskowe.


Między wierszami znajdzie się także coś dla ufologów, o czym traktuje rozdział czwarty.
Eksperymenty na ludziach (rozdział piąty) to akurat nie fikcja i nie tylko w fantastyce je spotykamy. Sama historia potrafi przytoczyć wiele przykładów pseudoeksperymentów na ludziach, wystarczy przytoczyć tu historię obozu Auschwitz. Może dla doktora Mengele to autor Frankensteina był wzorem?


Ostatni, szósty rozdział mówi o wizjach przyszłości świata, widzianych oczami literatów, takich jak Adam Mickiewicz czy Bolesław Prus. 
Każda dystopia jest ukazana w inny, ale i charakterystyczny dla autora sposób. Podjęta została także wielokrotnie polemika, którą Janusz Bobrek podpiera hipotezami lub tezami. Przy każdym dziele możemy dowiedzieć się także trochę o autorze. 
Książka znajdzie nie tylko poparcie wśród osób lubiących poznawać wizje końca świata, ale również pasjonatów literatury, nauki. 

Książkę można kupić tutaj: Księgarnia internetowa Sfinks.info

Recenzja: Głęboko nawilżający zabieg mezo-enzymatyczny- Luxury Paris


Kilka słów od producenta: GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY ZABIEG MEZO-ENZYMATYCZNY  to DWUETAPOWA terapia intensywnie ujędrniająca skórę, zwiększająca jej gęstość i widocznie wygładzająca zmarszczki.Technologia CELLULAR MULTI-PEELTM  łącząca mikrocząsteczki silnie regenerującego enzymu z papai z odmładzającym olejkiem migdałowym, pobudza komórki skóry do intensywnej absorpcji składników aktywnych. Głęboko oczyszcza, rozjaśnia przebarwienia, wyrównuje niedoskonałości cery oraz ujednolica jej koloryt.
KROK 1

Kremowa formuła na bazie olejku migdałowego delikatnie usuwa zrogowaciały naskórek, sprawiając, że już od pierwszej aplikacji cera jest gładka, miękka i rozświetlona. Łagodzący MESO-CALM COMPLEXTM, bogaty w kwas hialuronowy i wyciąg z aloesu, wnika w głąb skóry przywracając jej elastyczność, odpowiednie napięcie i uczucie komfortu.

KROK 2
BioHYALURON COMPLEXTM na bazie skoncentrowanego kwasu hialuronowego, zapewnia maksymalny poziom nawilżenia głębokich warstw skóry oraz wypełnia od wewnątrz nawet głębokie zmarszczki. Dzięki wysokiej zawartości ceramidów i olejku makadamia, maseczka odbudowuje przestrzenie międzykomórkowe, przywracając skórze jędrność i sprężystość.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Zabieg składa się z dwóch etapów, mamy więc dwie saszetki- ze złuszczającą mikroemulsją oraz ultranawilżającą maseczką. Całość utrzymana w złotej kolorystyce. 
Złuszczająca mikroemulsja ma ładny, elegancki zapach, który uprzyjemnia aplikację. Jest dość gęsta, kremowa w białym odcieniu. Podczas aplikacji nie odczuwałam żadnego pieczenia, mrowienia czy swędzenia ;) Tylko ten cudny zapach ;)


Po zmyciu skóra była bardzo gładka (więc chyba martwy naskórek został usunięty), lekko zaczerwieniona, co po około 2 minutach przeszło. Po tym moim oczom ukazała się rozjaśniona skóra, bardzo miękka w dotyku i delikatna.


Zapach maseczki jest taki sam jak w przypadku mikroemulsji. Konsystencja bardzo gęsta, kremowa, treściwa. Mimo to łatwo rozprowadzić ją na twarzy. Podczas paradowania z maseczką również nic nie było odczuwalne. Dopiero pod koniec lekkie napięcie skóry. Po wytarciu resztek maseczki napięcie cały czas się utrzymywało. Skóra była mocno nawilżona i ujędrniona, bardziej sprężysta i elastyczna.


Maseczka, zaraz po wytarciu reszty, pozostawia na skórze tłustą, ale nie lepką warstwę. Po 2-3 minutach wchłania ona się jednak i nie ma po niej śladu. Pozostaje tylko aksamitna miękkość.

Obraz w treści 1

środa, 28 października 2015

Recenzja: Naturalny olejek eteryczny miętowy- Optima PLUS- na katar, ból głowy i przeziębienie


Kilka dni temu zaczęło mnie łapać przeziębienie... zamiast biec od razu do apteki po leki leczę przeziębienia naturalnie- miód, czosnek, cytryna, imbir i... naturalny olejek miętowy Optima PLUS.

Kilka słów od producenta: 

KRAJ POCHODZENIA

Chiny 

DZIAŁANIE

Przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, pobudzające

KIEDY STOSOWAĆ

  • dla złagodzenia odczuwania objawów migreny i bólów głowy
  • pomocniczo przy przeziębieniach i grypie
  • w stanach apatii i umysłowego zmęczenia
  • przy podrażnieniach i stanach zapalnych skóry
Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Kolejny naturalny olejek Optima PLUS w niebieskim, eleganckim opakowaniu. Buteleczka z ciemnego szkła z precyzyjnym kroplomierzem. 
Olejek pachnie delikatną, lekko słodką miętą pieprzową. Przyjemny zapach, podczas palenia w kominku, unosi się po całym mieszkaniu. Jest delikatny, niedrażniący.


Kiedy poczułam, że mam zatkany nos od razu postanowiłam zagrzać w kominku kilka kropli naturalnego olejku Optima PLUS z odrobiną wody. Miętowy aromat od razu odetkał nos, a katar lekko zelżał. Oddychało mi się od razu lżej i lepiej. Nie było tej ciężkości w oddychaniu. Przy okazji olejek sprzyja relaksacji, łagodzi napięcia nerwowe i sprzyja koncentracji. Po kilku godzinach spędzonych w zapachu mięty zaczęłam odkrztuszać wydzielinę zalegającą w oskrzelach. Po trzech dniach nie było śladu po przeziębieniu. Oczywiście wspomagałam się także herbatą z miodem, cytryną i imbirem oraz czosnkiem. Odpalając kominek z olejkiem miętowym mamy przy okazji odkażanie pokoju.


Olejek miętowy jest świetny na ból głowy, szczególnie ten jednostronny- migrenowy, co u mnie jesienią pojawia się często (podczas innych pór roku głowa mnie praktycznie nie boli). Wystarczy odrobina oliwki bądź jakiegoś olejku i 1-2 krople olejku miętowego. Wcierałam go zawsze aż do ustąpienia lub złagodzenia bólu głowy, trwało to czasami dłużej, czasami krócej, ale pomagało. Warto sprawdzić także jego działanie podczas bólów miesiączkowych, kolkach lub bólów brzucha i żołądka, ponieważ olejek działa rozkurczowo. 


Olejek miętowy wpływa na na zwiększanie wydzielania soku żołądkowego i żółci, łagodzi zapalenia żołądka, pomaga przy niestrawności- ogólnie sprzyja układowi pokarmowego. 
Jeżeli jesteśmy zwolenniczkami naturalnych sposobów sprzątania to warto dodać kilka kropli Naturalnego miętowego olejku Optima PLUS do wody z octem czy innego specyfiku. Podkręci czyszczenie, a dzięki działaniu bakteriobójczemu wszystko będzie odkażone i "sterylne" ;)

Optima Plus

Recenzja: Kanapka Monte Snack- Zott


Z rana zapraszam na kanapkę... ale nie byle jaką bo Monte, dzięki uprzejmości TRND ;)

Opakowanie typowe dla tego typu produktów. Na nim mamy najważniejsze informacje oraz obrazek smakowitej kanapki- muszę przyznać, że nie jest ona podkoloryzowana i nie różni się od rzeczywistości, jak to przy niektórych łakociach bywa ;) Jak jest na opakowaniu, tak też jest w środku. 
Kanapka to dwa czekoladowe biszkopty przełożone dwoma kremami- białym- mlecznym i brązowym- czekoladowo- orzechowym. Biszkopt, nie jest ani twardy, ani suchy. Przyjemny w każdym kęsie, wilgotny i mięciutki. Kremy natomiast nie są ani za słodkie ani za mdłe- w sam raz został zbalansowany smak łakocia. Całość jest delikatna, dość syta. 


Kanapkę możemy spokojnie wziąć jako drugie śniadanie- nie klei się do dłoni, nie brudzi palców. Nadzienie zachowało smak z klasycznego Monte z jedną różnicą- kremu czekoladowo- orzechowego jest mniej. Przeważa mleczny i to on dominuje. 
Generalnie mi, mojej rodzince i znajomym Monte Snack smakowało do kawy. Całość jest zrównoważona, puszysta i pieści podniebienie. Myślę, że raz na jakiś czas wrócę do niej jako dodatek do kawy ;) 

wtorek, 27 października 2015

Hair Shine- Kuracja odżywczo rozświetlająca do włosów suchych i matowych 3w1- Marion dla błyszczących włosów i mocnych końcówek


Kilka słów od producenta: Linia do pielęgnacji włosów hair SHINE została stworzona z myślą 
o kobietach, które chcą cieszyć się wyjątkowo lśniącymi i nawilżonymi włosami. Kosmetyki z serii hair SHINE opracowane zostały do pielęgnacji włosów suchych i matowych.
Wyjątkowe łagodne formuły produktów wolne od parabenów, SLS i SLES oparte zostały na unikalnym kompleksie- illuminating complex (połączenie oleju z awokado, trawy cytrynowej i ceramidów), które współgrając ze sobą nadają włosom lśniący i zdrowy wygląd. Kompleks bogaty w antyoksydanty, chroni przed utratą koloru, pomaga zwalczać wolne rodniki, opóźniając proces starzenia.
Kuracja odżywczo-rozświetlająca 3 w 1- Multifunkcyjna kuracja z filtrem UV i witaminą E odżywia i ułatwia stylizację bez obciążania włosów, chroniąc je przed szkodliwym działaniem promieni UV. Lekka i łagodna formuła bez parabenów, SLES i SLS. Zawiera Illuminating complex iantyoksydanty. Wygładza, zapobiegając elektryzowaniu i puszeniu się włosów.


Moja opinia: Produkt należy do najnowszej linii Hair Shine, z której testowałam już multifunkcyjną odżywkę upiększającą bb. Buteleczka plastikowa, pojemność produktu 50 ml. Aplikator to wygodna i higieniczna pompka, która dozuje 2-3 krople produktu, czyli w sam raz na jedną aplikację.
Konsystencją przypomina jedwab do włosów, produkt bezbarwny i przezroczysty. Zapach jest bardzo przyjemny- owocowy, przyjemnie otula włosy i długo utrzymuje się na nich.


Generalnie Kuracji odżywczo- rozświetlającej używałam do wzmocnienia efektu jaki dawała odżywka, solo po myciu lub tylko na końcówki.
W przypadku dodawania około dwóch kropli do odżywki podkręcała ona pozytywne działanie ich na włosy. Sama kuracja solo również pozytywnie na nie wpływa- nawilża, odżywia i regeneruje. Włosy są zmiękczone, łatwiej jest je rozczesać. Gładkość jest przecudowna, a delikatność włosów przyjemna w dotyku. Po myciu moje włosy zawsze schną naturalnie, a po użyciu kuracji Hair Shine żaden niesforny kosmyk nie odstaje. Kosmetyk nie przeciąża włosów, nie wpływa na ich przetłuszczanie. Czupryna jest pełna życia, a nie przyklapnięta. Lśni zdrowym blaskiem.


Kuracja stosowana tylko na końcówki zaraz po myciu zabezpiecza je, zmiękcza. Końce są mocne, nie rozdwajają się. Są porządnie nawilżone, nie przesuszają się przy regularnym stosowaniu. Przy czesaniu nie widać aby się łamały. Są bardziej sprężyste i elastyczne. Ładnie się błyszczą i nie tworzą siana czy też "choinki". 
Na całej długości włosy się nie puszą, są dociążone i nie elektryzują się (a nadchodzi sezon czapkowy) :)
Wolny od parabenów, SLS i SLES.

A kysz ze stresem! Recenzja: relaksujące, antystresowe kolorowanki dla dorosłych Crazy Drawings


Żegnamy stres z Crazy Drawings ;)


Moja opinia: Kolorowanka w formacie A4, w formie kalendarzowej. Do naszej dyspozycji mamy aż 50 rysunków, każdy na mocnym i grubym papierze. Sama okładka pokazuje już, że czeka na nas szalona przygoda z kredkami! 
Same szablony do pokolorowania są niestandardowe- kolorowanki dla dorosłych bardzo się różnią od tych dla dzieci. Wzorki są "gęste", są ich setki czasami na jednej kolorowance. 


Dodatkowo kolorowanka różni się od innych tego typu na rynku. Szablony do kolorowania są faktycznie szalone. Nie ma konkretnej tematyki, znajdziemy tu zwierzęta, dziwne postaci, napisy, prawdziwy misz-masz ;) 


Kolorując każdy z elementów można zapomnieć o otaczającym nas świecie. To strasznie wciąga! Nie tylko rozładowujemy stres, ale doskonalimy kreatywność (a ona niestety zanika u dorosłych przez brak plastycznego myślenia w przeciwieństwie do dzieci). Kiedy wnikamy w kolorowankę możemy znowu poczuć się jak dziecko, które niema zmartwień, trosk i smutków :) Rozładujemy napięcie, zrelaksujemy się i pozbędziemy złości. U mnie właśnie złość głównie znajduje ujście w kolorowance. Mogę się kreatywnie i artystycznie "wyżyć", a każde posunięcie kredką i zapełnianie kolorem kolejnego wzoru przywraca uśmiech i wprawia w dobry nastrój.


Wewnątrz okładek mamy inspiracje. Kiedy dopadnie nasz gorszy dzień możemy z nich skorzystać i oprzeć się o nie. 
Crazy Drawings to fajny dobry sposób na odstresowanie, zabicie czasu, dla osób lubiących bawić się barwami, no i chłodne jesienne wieczory. Odrobina kolorów sprawia, że wraca humor.

http://crazydrawings.pl/

poniedziałek, 26 października 2015

Zmień swój kolor oczu z EyeSmile Enhanced Colors + Płyn BioTrue- Dom Soczewki


Czas na szybką zmianę wizerunku z Domem Soczewki :)

EyeSmile Enhanced Colors- Soczewki kolorowe:

Kilka słów od producenta: EyeSmile przedstawia ulepszone soczewki kolorowe do noszenia przez miesiąc - EyeSmile Enhanced Colors, które podkreślą kolor Waszych oczu. Model jeszcze bardziej komfortowych soczewek nie posiada powiększającej obszar tęczówki obwódki, dzięki czemu można cieszyć naturalnym odcieniem oczu. Soczewki te pasują tylko dla właścicieli jasnych oczu.
Świeżością i lekkością kojarzące się nazwy kolorów soczewek niewątpliwie zachęcą do wypróbowania nowego wizerunku.
Teraz każdego dnia możesz wybrać kolor oczu w zależności od nastroju, pogody lub kombinacji odzieży.
Ogromny wybór dioptrii pozwoli podkreślić oczy nawet osobom z dużą krótkowzrocznością – soczewki osiągają wartość -10.00 dioptrii.
Dobra wiadomość dla tych, którzy używają soczewek kontaktowych jako dodatku kreowania wizerunku – z soczewkami o mocy 0.00 nawet osoby cieszące się doskonałym wzrokiem będą mogli eksperymentować z kolorem swoich oczu.
 
Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Najpierw kilka słów o obsłudze sklepu. Pani Honorata bardzo dobrze doradza, kontakt jest bezproblemowy i szybki. Zależało mi głównie na zmianie koloru, a że nie było tych zmieniających kolor, to Pani Honorata doradziła mi te podkreślające kolor. I jestem z tego zadowolona :)
Soczewki zapakowane były w opakowanie plastikowo-kartonowe. Soczewka znajdowała się w płynie, cały czas więc była "sterylna". Na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje. Zakres dioptrii sięga od 0,00 do -10.00. Soczewki dostępne są w trzech różnych odcieniach: Aqua, Ever Green i Ocean Blue- czyli takie jakie ja mam.


Soczewki nakładamy bez problemu, lubią się jedynie czasami wywinąć na drugą stronę, ale to widać od razu. Zanim je założymy najlepiej odczekać, aż wyschnie po wyjęciu z płynu. Soczewki nie przeszkadzają, są praktycznie niewyczuwalne. Stworzone z miękkiego i delikatnego materiału, więc nie podrażniają oczu, nie powodują "suchego oka", ani zaczerwienień, nawet przy noszeniu przez cały dzień.


Moje oczy są niebiesko-zielone, taki misz-masz. Dlatego zastanawiałam się nad niebieskimi lub zielonymi soczewkami. Ale że zawsze chciałam mieć niebieskie to na te też mój wybór padł. 
Mój kolor Ocean blue dodaje głębi spojrzeniu, jest dość naturalny, chociaż dość rzadko spotykany w ciemnym odcieniu.


Jako że dostępne są również "zerówki" to każdy z nas może nosić taką "ozdóbkę". Soczewki ładnie "leżą" na oku, nie przesuwają się z każdym ruchem gałki ocznej. Nie wychodzą poza obwódkę tęczówki, więc wszystko wygląda naturalnie, u mnie jak widać ujednolicają kolor.


Soczewki mają intensywny kolor. Jako, że są dostępne w różnych odcieniach to możemy ubierać się w taki odcień oczu, jaki mamy humor czy dobrany do stroju.




Płyn BioTrue:

Kilka słów od producenta: Biotrue - uniwersalny płyn do pielęgnacji soczewek odpowiada międzynarodowym normom dotyczącym dezynfekcji. Skutecznie nawilża, czyści i eliminuje mikroorganizmy w ciągu 4 godzin. Zapewnia komfort i zdrowy wygląd oczu.
Płyn Biotrue charakteryzują trzy właściwości:
  • odczyn roztworu pasuje do pH naszych łez;
  • zawiera hialuronian sodu, naturalny smar znajdujący się w oku;
  • umożliwia dłuższe utrzymanie aktywności naturalnych białek zawartych we łzach.
  • Biotrue inspirowany biologią narządu wzroku.


Moja opinia: O płynie Biotrue słyszałam już wiele dobrego i sama mogłam go przetestować. Jak zapewnia producent produkt eliminuje mikroorganizmy i czyści skutecznie w ciągu 4 godzin. Dezynfekcja jest bardzo dobra, nic nie szczypie w oczy po założeniu soczewek bezpośrednio po wyciągnięciu z płynu. Oczy wyglądają zdrowo, nie są zaczerwienione.


Produkt posiada odczyn pH naszych łez. Bardzo dobrze nawilża oczy, nie wysusza i nie podrażnia. Przyjemnie dba o oczy. Buteleczka wystarczy nam na spory czas. do płynu dołączone mamy opakowanie na soczewki.

DOM SOCZEWKI .PL