Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

niedziela, 31 stycznia 2016

Recenzja: Pasta do zębów bez fluoru, z ksylitolem oraz wyciągiem z oczaru wirginijskiego i rozmarynu Neobio- BIO-KRAINA.pl



Każdy z nas słyszał o fluorze... fluor jest uznaną neurotoksyną i powoduje nie tylko zmiany takie jak osteoporozę, cukrzycę u młodocianych, nowotwory, ale obniża tzw. iloraz inteligencji. Można wymieniać dalej... ale lepiej przerzucić się na pastę bez fluoru. BIO-KRAINA.pl oferuje wiele past bez fluoru, dzisiaj o jednej z nich.

Kilka słów od producenta: Cenne wyciągi z roślin takich jak oczar wirginijski i rozmaryn doskonale oczyszczają i zapewniają wysoką ochronę zębów i dziąseł. Pasta zapobiega tworzeniu się kamienia nazębnego i próchnicy. Olejek miętowy gwarantuje świeży oddech. Pasta zawiera ksylitol, nie zawiera fluoru. Nie zawiera silikonu, parafiny, i innych produktów naftowych. Nie zawiera syntetycznych substancji zapachowych i barwników. Przebadana dermatologicznie. Zawiera surowce z kontrolowanych upraw.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Pasta zamknięta w standardowej, miękkiej tubce o pojemności 75 ml. Grafika bardzo ładna i estetyczna. Tubka pasty zabezpieczona dodatkowo sreberkiem, dzięki czemu wiemy, że nikt jej wcześniej nie używał. 
Pasta biała o kremowej konsystencji, delikatnym zapachu mięty i rozmarynu. W smaku początkowo czuć mocno rozmaryn, po chwili jednak ustępuje i mamy delikatną miętkę. Produkt pieni się delikatnie. Nie znaczy to jednak, że źle myje. Świetnie czyści zęby.



Kiedy przejedziemy językiem po zębach czuć jakie są gładkie. Pozostawia zęby lśniące. Dobrze odświeża oddech. Skutecznie zabija zapach papierosów ;) Pomaga w usunięciu przebarwień z kawy i papierosów. Szczotkując zęby mam uczucie, że pasta ściera wszystko, co nieprzyjemne, czyli osad, kamień.


Pasta jest eko, jak wspomniałam nie zawiera fluoru. Nie zawiera żadnych chemicznych substancji zapachowych, pozbawiona jest parafiny i silikonu.

Bio-Kraina

Mam także dla Was niespodziankę:
Przez cały luty -10% na wszystko.

Należy wpisać hasło "TESTUJEIOPINIUJE" w polu "kod rabatowy" po dodaniu produktów do koszyka.

sobota, 30 stycznia 2016

Recenzja: Calliope Eyelash and Brow Conditioner- Odżywka stymulująca wzrost rzęs i brwi- Muse Cosmetics


Dziś szybciutko o produkcie Muse Cosmetics. Recenzja produktu jest późno, gdyż wcześniej testowałam inną odżywkę, a jak się sprawdziła Calliope?

Kilka słów od producenta: Unikalność i skuteczność produktu, którą możemy zaobserwować już po 15 dniach regularnego stosowania, gwarantuje kompleks substancji o uzupełniającym się działaniu.
WIDELASH™ - główny składnik aktywny, który wzmacnia włókno oraz cebulkę włosa, a także zwiększa syntezę keratynocytów w cebulce.
KERATYNA (podstawowe białko budujące skórę, włosy i paznokcie) - wypełnia ubytki w strukturze rzęsy i zapobiega powstawaniu nowych, przez co rzęsy są widocznie wzmocnione.
PANTHENOL - działa nawilżająco, ochronnie, wnika w strukturę rzęsy, przez co staje się ona widocznie grubsza.
ALLANTOINA - poprawia kondycję rzęs przez ich nawilżenie i wygładzenie, dzięki czemu rzęsy odzyskują sprężystość, energię i witalność.
Znakomity efekt osiąga się już po 15 dniach regularnego stosowania, natomiast maksymalna faza kuracji nastąpi po 2-3 miesiącach. Odżywkę przez ten okres stosujemy raz dziennie, a następnie dla podtrzymania efektu 3-4 razy w tygodniu.

DZIAŁANIE
  • przyspiesza wzrost rzęs i brwi (efekt widoczny już po 15 dniach)
  • wzmacnia (rzęsy i brwi odzyskują sprężystość, energię i witalność)
  • zapobiega wypadaniu rzęs i brwi, co powoduje ich zagęszczenie
  • wygładza i nawilża rzęsy oraz brwi, utrzymując je w dobrej kondycji
  • wypełnia ubytki włosów, dzięki czemu odbudowuje strukturę rzęs i brwi
  • może być stosowana przez osoby noszące szkła kontaktowe
  • nie powoduje reakcji alergicznych
Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Odżywka przyszła do mnie w eleganckim woreczku z logiem firmy. Opakowanie wygląda jak mała mascara lub po prostu eyeliner. Wygląda bardzo luksusowo- czarne matowe opakowanie zdobią złote napisy. Nie da się ukryć, że to produkt z wyższej półki. Po okresie stosowania napisy się nie starły, a buteleczka wygląda tak samo.
Odżywka jest bezzapachowa, bezbarwna. Pędzelek wykonany jest z miękkiego włosia, przez co jest delikatny. Nie podrażnia powiek, w sposób subtelny rozprowadza produkt na powiece.
Co do samej aplikacji jest ona bardzo łatwa i zajmuje tylko kilka sekund. Wystarczy zaaplikować produkt wzdłuż linii rzęs.


Rzęsy podczas stosowania zyskuje na gęstości. Łatwiej je podkręcić zalotką czy samą maskarą. Widać wydłużenie i lekkie przyciemnienie. Są także mocniejsze.


Podczas stosowania nie odczułam żadnego dyskomfortu. Obyło się bez pieczenia, łzawienia, swędzenia czy zaczerwienień.


W dotyku są miękkie i elastyczne, a zarazem mocne. Doskonała kondycja towarzyszy im na co dzień. Podczas stosowania rzęsy również mniej wypadają. 

piątek, 29 stycznia 2016

Naturalny wygląd z Earthnicity- Podkład mineralny, puder Velvet HD i pędzel Kabuki


Powiem szczerze, że zawsze używałam zwykłego podkładu matującego, ale od kiedy pierwszy raz użyłam podkładu mineralnego to wiedziałam, że będzie to mój hit :) Chciałam dzisiaj produkty Earthnicity, które mi towarzyszą :)

Pędzel Kabuki:

Kilka słów od producenta: Pędzel kabuki Earthnicity jest idealnym i można powiedzieć niezastąpionym narzędziem do aplikacji kosmetyków mineralnych. Relatywnie długa rączka ułatwia nabieranie kosmetyku oraz jego aplikację. Delikatne, bardzo miękkie syntetyczne włosie jest polecane także dla osób o cerze wrażliwej oraz alergicznej, ponieważ nie podrażnia oraz nie uczula. Ze względu na zbite, gęste włosie Kabuki nadaje do aplikacji podkładów mineralnych, ponieważ zapewnia uzyskanie odpowiedniego poziomu krycia. Idealnie nadaje się także do aplikacji pudru Velvet HD, pudrów prasowanych oraz w kamieniu. Pędzel świetnie sprawdza się przy ”rozcieraniu” róży oraz bronzerów. 

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Pędzelek posiada dosyć długą rączkę jak na kabuki. Trzeba przyznać, że to wygodne rozwiązanie i nie wyobrażam sobie używać teraz podobnego pędzla z krótką rączką. Możemy ładnie i w prosty sposób nim operować. Jest tym samym bardzo poręczny.
Włosie jest bardzo zbite- nic nie wpada między włoski. Przy "praniu" pędzla można to wyraźnie zauważyć- włoski na długości są czyste, zabrudzony jest jedynie koniec pędzelka. Kolejną jego cechą jest delikatność (wręcz ogromna) Nie ma tu ani trochę szorstkości. Podczas aplikacji produktów Kabuki lekko gładzi skórę, jest bardzo milutki i przyjemny w dotyku. 
Bardzo łatwo go umyć, nie pozostaje na nim żaden osad czy resztki kosmetyków.


Przez cały okres użytkowania- ponad 4 miesiące - nie wypadł jeszcze ani jeden włosek z niego. Kabuki nie odkształcił się w żaden sposób, jest to porządny produkt :)
Pędzelek zapewnia odpowiedni poziom krycia, możemy go zresztą tonować- ale o tym potem ;) Świetnie rozciera nie tylko podkład czy puder, ale i róże czy bronzery. a także korektory. Jeżeli chodzi o pudry to nie ma znaczenia czy są sypkie czy w kamieniu. Muszę jeszcze nadmienić, że przy tych drugich nie kruszy produktu, dzięki swojej subtelności.

Podkład Mineralny, odcień Biscuit:

Kilka słów od producenta: odkłady mineralne Earthnicity zapewnią skórze matowe wykończenie, dające niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się cały dzień. Ponadto gwarantują stabilną ochronę przed promieniami UVA i UVB, ponieważ zawierają one naturalny filtr przeciwsłoneczny na poziomie SPF 15. Kosmetyki są odporne na wodę, dzięki czemu ochronią cerę przed niebezpieczeństwem poparzeń i zagwarantują trwałość makijażu nawet podczas deszczowej pogody. Dzięki połączeniu naturalnych składników i lekkiej formuły, zapewnisz skórze swobodne oddychanie - zmniejszysz tym samym ryzyko zatkania porów i powstawania zaskórników. Zawartość tlenku cynku i dwutlenku tytanu wycisza stany zapalne i łagodzi podrażnienia. Idealne rozwiązanie dla alergików i osób cierpiących z powodu zmian skórnych, ze względu na krótką listę bezpiecznych składników. Sypka formuła z zawartością tlenku cynku oraz brak fazy wodnej zmniejszają ryzyko rozwoju bakterii, co jest niezwykle ważne w leczeniu wszystkich odmian trądziku. Produkty nie są testowane na zwierzętach i bez obaw mogą być stosowane przez wegan.


charakteryzują się prostym składem; zawierają jedynie mineralne pigmenty. Nie ma mowy o parabenach, konserwantach i innych drażniących substancjach czy sztucznych barwnikach. Szybka i łatwa aplikacja pozwala na szybkie wykonanie makijażu, który dobrze pokrywa niedoskonałości oraz jest bardzo trwały. Jest to bezapelacyjny przełom w makijażu, który pozwoli niejednej z nas zachować świetny wygląd przez cały dzień bez zbędnych wyrzeczeń. 
Biscuit - do karnacji jasnej i średnio jasnej o neutralnym beżowym odcieniu. Bardzo dobrze dopasowuje się do wielu karnacji. Polecany osobom, dla których Natural Light jest odcieniem zbyt ciepłym.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Podkład zamknięty został w bezbarwnym słoiczku. Posiada sitko, które ułatwia nam wysypanie na nakrętkę. Jak widać słoiczek jest solidny, z logiem producenta, na spodzie posiada najważniejsze informacje, m. in skład. 


Podkład ma formę sproszkowaną- pyłek. Odcień Biscuit, mimo iż brałam go w ciemno, okazał się strzałem w 10! Przeznaczony jest do cer jasnych o neutralnym beżowym odcieniu. Niestety spód mi się starł, więc składu nie podam... jednak myślę, że każda zna wyższość minerałów nad kosmetykami z parabenami, konserwantami, sztucznymi barwnikami itp.
Podkład w słoiczku jest delikatnie jakby ubity, wysypuje się przynajmniej odpowiednia ilość produktu. Kosmetyk jest oczywiście bezzapachowy.
Podczas nakładania większej ilości od razu podkład może delikatnie pylić, dlatego lepiej nakładać go mniej. Przy okazji ładnie wytonujemy efekt. 
Zanim pierwszy raz użyłam minerałów to wiele o nich czytałam- długie nakładanie, trudność w równomiernym rozprowadzeniu? To jakieś mity, bo podkład świetnie współpracuje.


Zaaplikowanie na całą twarz nie zajmuje wiele czasu, nawet przy kilku warstwach. Z resztą świetnie kryje już po jednej cienkiej aplikacji. Nie ma żadnej trudności w równomiernym rozprowadzeniu. Wygląd jest na prawdę naturalny, a cera bez skazy. Nie podkreśla ewentualnych wyprysków, ani wągrów czy naczynek- kryje je. Ewentualnie podkreśla suche skórki, ale sam w żaden sposób nie wpływa na wysuszenie skóry. Jest bardzo lekki i przyjemny. Kryje każdą niedoskonałość.


Podkład super matuje, w większości przypadków nie potrzebowałam żadnych poprawek przez cały dzień. Ewentualnie- kiedy było gorąco jeszcze we wrześniu to po około 7 godzinach musiałam użyć pudru matującego. Najgorzej obawiałam się jesiennej słoty- a co jeżeli podkład spłynie mi wraz z kroplami deszczu? Nie ma się czego obawiać, jest na to odporny. Nawet podczas deszczu makijaż pozostanie bez zmian.


Skóra podczas używania podkładu mineralnego wygląda zdrowiej, powstaje mniej zaskórników czy wyprysków. Kiedy borykamy się z podrażnieniem cery to podkład mineralny działa lekko gojąco i łagodząco. 
Na lato jest to produkt idealny- lekki, nieprzeciążający. Posiadaczki tłustej lub mieszanej cery powinny wtedy uważać, aby nie nałożyć go za dużo- może się lekko zwarzyć. 


Podkłady mineralne Earthnicity posiadają naturalny filtr przeciwsłoneczny na poziomie SPF 15. Produkty nie są testowane na zwierzętach i bez obaw mogą być stosowane przez wegan.

Puder matujący Velvet HD:

Kilka słów od producenta: Earthnicity Velvet HD to produkt uniwersalny, który dobrze komponuje się zarówno z podkładami mineralnymi jak i tradycyjnymi. Jest to drobno zmielony, wielozadaniowy sypki puder wykończeniowy o właściwościach utwalających makijaż oraz matujących. Jego głównym zadaniem jest nadać cerze efekt "high-definition", zwany w skrócie efektem HD. en transparentny proszek nie zawiera pigmentów i może być stosowany do wszystkich typów cery. Został stworzony, aby delikatnie rozjaśnić cerę, zatrzeć drobne linie, zmarszczki i niedoskonałości oraz zredukować widoczność porów. Działa także matująco - pomaga wchłonąć nadmiar sebum i kontrolować błyszczenie. Niewielka ilość dodaje jedynie lekkiego, subtelnego blasku bez efektu rozświetlenia ( nie zawiera drobinek), a skóra staje miękka, gładka i aksamitna w dotyku. Dobrze komponuje się zarówno z mineralnymi podkładami sypkimi jak i tradycyjnymi podkładami w płynie. Znacznie zwiększa trwałość makijażu i ze względu na to, że nie zawiera żadnych pigmentów nie zmienia koloru uprzednio nałożonych kosmetyków. arthnicity Velvet HD Powder to idealny produkt dla osób występujących przed kamerami lub często robiących sobie zdjęcia, ponieważ jest pewnego rodzaju filtrem, który eliminuje zbytnie błyszczenie i rozprasza światło w taki sposób, że niepożądane niedoskonałości są zamaskowane. Dzięki tym cechom oraz właściwościom matującym świetnie współpracuje z lampą błyskową i mocnym oświetleniem.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Mój ulubiony puder matujący! Pasuje nie tylko do minerałów, ale i zwykłych podkładów czy to w pudrze czy w płynie. Dobry do wykończenia makijażu, drobnych poprawek. Niewielka ilość wystarcza, aby buzia była zmatowiona na cały dzień. Jest biały, więc może być stosowany do każdego odcienia cery i podkładu. Delikatnie rozjaśnia i nadaje zdrowego wyglądu i ładnego blasku, bardzo lekki i subtelny.


Bardzo dobrze kryje pory, lekko redukuje u mnie mocne linie pod oczami, zapewne ze zmarszczkami działa tak samo. Przykrywa każdą niedoskonałość skórną. Bardzo uniwersalny produkt. Przy większej ilości nałożonej na twarz nadaje efekt tafli, ale bez rozświetlenia. 


Ja z marki jestem bardzo zadowolona i mogę polecić markę Earthnicity :)

czwartek, 28 stycznia 2016

Ratunek na opuchnięte oczy- Recenzja: Bio-żel pod oczy i na powieki zmniejszający obrzęki Ziaja- Zapach Natury


Nie wysypiasz się i wstajesz rano z zapuchniętymi i czerwonymi powiekami albo workami pod oczami? Zapach natury ma na to sposób :)

Kilka słów od producenta: Bio-żel pod oczy i na powieki zmniejszający obrzęki szałwiowy ZIAJA przeznaczony do pielęgnacji skóry wokół oczu w każdym wieku. Delikatny, nieperfumowany bio-żel o aktywnym działaniu pielęgnującym.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Pudełeczko przed użyciem było zabezpieczone folią, mamy pewność że produkt jest nowy, oryginalnie zapakowany i nikomu nie posłużył za "tester". Znajdziemy na nim wszystkie ważne informacje.
W środku znajdziemy podłużną buteleczkę, zakręcaną, zakończoną aplikatorem z precyzyjnym dzióbkiem. Dzięki niemu łatwo nam zadozować odpowiednią ilość produktu.
Żel jest bardzo lekki, jak sama nazwa wskazuje konsystencja jest żelowa, bezbarwna. Produkt jest bezzapachowy. Fajnie jak coś tam nam pachnie, ale z drugiej strony jest to plus, bo czasami te "perfumy" potrafią drażnić oczy.


Co mam dużo mówić? Kosmetyk spełnił moje oczekiwania. Po pierwsze wchłania się od razu, nie pozostawia żadnej nieprzyjemnej, tłustej czy lepkiej warstwy. Możemy od razu nakładać na niego makijaż. Jest bardzo delikatny, nawet jak przypadkowo wejdzie w oko to nie szczypie i nie piecze. 


Mimo iż producent zaleca stosowanie go na noc to u mnie najlepiej sprawdza się z rana. Niewyspanie (a często się z nim bratam) u mnie kończy się czerwonymi i zapuchniętymi powiekami. Żel pomaga dojść do siebie powiekom. Dobrym posunięciem jest trzymanie go w lodówce, co dodatkowo potęguje efekt ulgi, a dodatkowo chłodzi. Niweluje zaczerwienienie i łagodzi opuchnięcie.
U mojej mamy sprawdza się na worki pod oczami. Po jakimś czasie są mniejsze lub schodzą całkowicie.


Prócz działania łagodzącego żel bardzo dobrze nawilża delikatną skórę pod oczami, dla mnie to wystarczające. Delikatnie wygładza. Na plus przemawia także cena, kosztuje niecałe 6 zł!

środa, 27 stycznia 2016

Recenzja: „O pingwinach i ciepłych krainach” i ​„O wróżce psotuszce” - Wydawnictwo Bajdaraj


Dzisiaj o kolorowych rymowankach dla najmłodszych od Wydawnictwa Bajdaraj :)

Kilka słów od Wydawnictwa: Książeczka przeznaczona jest dla dzieci w wieku przedszkolnym. Śliczna, wierszowana bajeczka z pięknymi ilustracjami, do czytania przed snem i nie tylko.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Książeczki są ślicznie wydane, w formie kwadratowej. Maja miękką oprawę, wytrzyma siłę małych rączek i nie rozedrze się. Oprawa jest wybiórczo lakierowana. Każda książeczka ma 16 stron.


Te małe książeczki są urocze i przyprawiają nawet dorosłych o uśmiech :) Ilustracje są barwne, znajdziemy na nich wiele szczegółów, które zainteresują dziecko. Odpowiadają one opowiastce, więc dziecko łatwiej może pobudzić wyobraźnię i wczuć się w bajeczkę. Obrazki są żywe, interesujące, w sam raz stworzone dla dziecka.


Wierszyki są melodyjne, pisane wierszem. Wzbogaca to słownictwo dziecka, uczy wymowy i przyspiesza zapamiętywanie. Bajeczki są krótkie, więc dziecko nie znudzi się jego treścią.


Książeczka "O wróżce psotuszce" zabierze dziecko w świat figli i psot małej wrednej wróżki. Nauczy przy okazji, że nawet kiedy ktoś nam zrobi żart to należy wybaczyć oraz że nie warto jest być taką "psotuszką" :)


Pingwinki natomiast zabiorą dzieci w wyprawę do Afryki. Nie obejdzie się bez ogromu przygód i śmiechu :)



Całość pobudzi dziecięcą wyobraźnię. Książeczki rozwijają twórczą aktywność językową oraz pamięć. Dziecko może się jej nauczyć na pamięć. Rymowanki doskonalą również poczucie rytmu, dzięki swojej melodyjności.

wtorek, 26 stycznia 2016

Recenzja: Bielizna Konrad Estes

Źródło zdjęcia: Konrad

Każda kobieta lubi ładną bieliznę. Musi ona jednak być również przede wszystkim wygodna. Jaka jest ta firmy Konrad?

Kilka słów od producenta: 
Biustonosz: Biustonosz typu padded w kolorze czerni z klasycznym połączeniem bieli imitującej sieć pajęczą. Miseczki lekko usztywnione pianką.  Górna ich cześć obszyta austriacką dzianiną z imitacją sieci pajęczej. Dolna część miseczek wykonana z czarnego, stabilnego haftu we zwór kwiatowych konturów. Boczki wykonane z elastycznej dzianiny austriackiej w klasycznym czarnobiałym kolorze w motyw sieci pajęczej.  Boczki dodatkowo wzmocnione elastycznym tiulem. Bawet wykonany z haftu, podobnie jak miseczki, podszyty dodatkowo elastycznym tiulem. Pomiędzy miseczkami klasyczna kokardka – czarna z białym przeplotem imitującym kropki.  Ramiączka odpinane, regulowane. Ozdobione z przodu czarną taśmą z białym przeplotem imitującym kropeczki. Całość udekorowana małymi kokardkami. 

Figi: Klasyczne figi w kolorze czerni w połączeniu z bielą. Tył wykonany z austriackiej dzianiny elastycznej we wzór białej sieci pajęczej. Boczki uszyte z gładkiego, elastycznego tiulu. Przód również wykonany z gładkiej dzianiny elastycznej, przy bokach dodatkowo wstawiono elementy z haftu stabilnego. Nogawki obszyte wąską, czarną koronką. W pasie gumo koronka. Z przodu dwie kokardki.

Więcej informacji o komplecie: >KLIK<


Moja opinia: Mamy tu połączenie klasycyzmu- całość czarna w białe wzory pajęczej sieci. Dolna część biustonosza wzmocniona jest pianką. Nie uciska, otula swoją delikatnością. Górna część z dzianiny austriackiej. Wzór sieci jest bardzo figlarny. 


Miseczki bardzo dobrze trzymają biust. Fajnie układają się na piersiach, nie uciskają ich. Między miseczkami została wszyta drobna, czarna kokardka w kropki, która sprawia, że całość jeszcze ładniej się komponuje.


Dolna część jest haftowana we wzór kwiatowy. Wszystko w czerni. Materiał otulający fiszbiny jest delikatny również wzorzysty. Ramiączka są lekko szersze niż standardowo. Przyszyte w odpowiednim miejscu, więc mamy pewność, że ramiączka nie zsuną się. Są regulowane i odpinane. Zostały na nich przyszyte urocze kokardki.


Biustonosz zapinamy na trzy haftki. Do wyboru mamy trzy "rozmiary" regulacji zapięcia. Haftki są dobrze wpasowane kolorystycznie w stanik. Nie ma problemu z zapięciem ich, a podczas noszenia się nie odpinają. 


Po boku zostało przyszyte logo producenta. Stanik nie odkształca się podczas noszenia ani prania. Nie spiera się kolor. Bielizna wykonana jest w wysokiej jakości materiałów. Podczas noszenia stanik nie rozciągnął się, ani nie uległ zniszczeniu. Całość jest elastyczna, delikatna i miła dla skóry. Fiszbiny nie wychodzą, więc całość jest porządna.


Figi są bardzo wygodne i dobrze układają się na ciele. Nie obcierają ani nie wbijają się. Są lekkie, nie uwierają. Mają tradycyjny krój. Mamy tu połączenie haftu i dzianiny austriackiej. Materiał jest wysokiej klasy, w dotyku są miłe i delikatne, nie "gryzie".


Po bokach majteczek znajdziemy kokardki, które dodają uroku. Figi są wyjątkowo zgrabne i bardzo kokieteryjne. Po wielokrotnym praniu nie zmieniły rozmiaru- ani nie wstąpiły się, ani nie rozciągnęły. Czerń pozostała czarna. Dodatkowo przy ten bieliźnie skóra oddycha.


Nogawki obszyte wąską, czarną koronką.
Z kompletu jestem bardzo zadowolona. Nie pozostaje nic jak polecić :)



Zapraszam do zapoznania się z pełną ofertą bielizny Konrad:

Konrad