Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

poniedziałek, 29 lutego 2016

Aromaterapia i pielęgnacja z Latoille5- Recenzja: Krem odmładzający i Krem pod oczy.


Dzisiaj będzie aromatycznie, a to za sprawą Latoille5 ;)

Krem odmładzający:

Kilka słów od producenta: Krem przeznaczony jest do intensywnej regeneracji wszystkich typów skóry, szczególnie zaś polecany dla cery dojrzałej. Jego stosowanie sprawia, że cera odzyskuje utracony blask i żywotność. Przywraca jej elastyczność, eliminuje zmarszczki i spowalnia procesy starzenia się skóry. Unikalna mieszanka olejków eterycznych zawartych w kosmetyku: neroli, jaśminu, mirry, palmarozy, drzewa cedrowego, drzewa różanego, ylang ylang i lawendy zapewnia skórze zdrowy, młody wygląd. Doskonale dobrana kombinacja olejów roślinnych takich jak: marchewkowy, z baobabu, jojoba, rokitnikowy i sezamowy, bogactwo hydrozoli oraz naturalnych witamin jest rewelacyjnym lekarstwem na wszystkie możliwe problemy skórne.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Testowałam testerek o pojemności około 10ml. Kosztuje on 35 zł. Tester to metalowy słoiczek. 
Zapach jest bardzo przyjemny, jakby cytrusowy. Krem na odcień żółtawy i bardzo odżywczą konsystencję. Jest bardzo przyjemny. Szybko się wchłania. Pozostawia delikatną warstewkę ochronną, która po jakimś czasie zanika. Ładnie odświeża skórę.
Pełnowartościowy produkt wygląda tak:

Kremik fajnie nawilża- bardzo dogłębnie. Możemy pożegnać suche skórki i cieszyć się zdrową i piękną skórą. Cera jest odżywiona, kosmetyk to zastrzyk witamin dla nas. Regeneracja jest bardzo widoczna, podrażnienia są złagodzone, a zaczerwienienia bledną. Produkt działa delikatnie matująco. Po kilku minutach od aplikacji możemy robić makijaż.


Skóra po aplikacji bardzo długo zatrzymuje wodę. Nie dochodzi do wysuszeń. Skóra jest gładka, miękka, aż chce się gładzić. Po aplikacji jest lekko bardzo elastyczna. Z rana jest to dobre remedium na zmęczoną cerę, a wieczorem na regenerację. Po aplikacji zauważalne jest delikatne rozjaśnienie cery.



Krem pod oczy:

Kilka słów od producenta: Krem przeznaczony jest do pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Jego najważniejsze zadania to: ochrona, nawilżenie oraz redukcja oznak starzenia się skóry. Delikatne olejki eteryczne (drzewo różane, geranium, rumianek, kadzidłowiec i lawenda) zostały dobrane w taki sposób, aby złagodzić podrażnienia, regulować gospodarkę wodną i zapewnić biologiczną odnowę tkanek. To dzięki zastosowaniu tego zestawu olejków krem zawdzięcza swój delikatny, przyjemny aromat. Doskonale dobrana kompozycja składników posiadawłaściwości antyseptyczne, ściągające i  łagodzące oraz stymuluje regenerację komórek. Oczywiście nie są to jedyne zalety tego zestawu. Warto tu wymienić działanie przeciwzapalne,wpływ na obkurczenie naczynek krwionośnych, eliminację ciemnych cieni oraz opuchlizny pod oczami oraz wzmacnianie zmęczonej i zwiotczałej skóry. Wywiera wyjątkowo korzystny wpływ na naczynia krwionośne, wzmacniając proces ich obkurczania i redukcji opuchlizny. Zapobiega powstawaniu sinych przebarwień i zaczerwienień.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Krem ma bardzo przyjemny zapach. Koi zmysły i "opary" nie wpływają drażniąco na oczy. Możemy śmiało aplikować go na delikatną skórę pod oczami oraz powieki. Konsystencja jest mniej gęsta niż przy kremach do twarzy. Po nasmarowaniu wyczuwam lekkie uczucie napięcia, które z każdą minutą maleje. Kosmetyk bardzo dobrze nawilża, spisze się więc u każdego borykającego się z suchą skórą pod oczami. 
Pełnowartościowy produkt:

Prócz nawilżenia pojawia się wygładzenie. Skóra jest również chroniona, a także odżywiona. Zniwelowane są opuchnięcia przy niewyspaniu i lekko rozjaśnione moje chroniczne cienie pod oczami. Póki używam tego kremu efekt się utrzymuje, nie wiem jednak jak skóra zareaguje po "odstawieniu". 


Krem wzmacnia, regeneruje, łagodzi podrażnienia (u mnie wywoływane ostatnio częstym tarciem oczu). Warto wspomnieć o działaniu przeciwzapalnym, a także antyseptycznym. 
Skład jest w 95% organiczny.

Zapraszam także do polubienia LaToille5, trwa właśnie atrakcyjny konkurs:

Latoille 5

sobota, 27 lutego 2016

Recenzja: Świece zapachowe- podgrzewacz (tealight) Blackcurrant- czarna porzeczka Aura- Bispol


Piękny zapach to coś, co od razu polepsza humor. Przez ostatnie dni towarzyszył mi zapach czarnej porzeczki Bispol.


W opakowaniu znajdziemy 18 sztuk podgrzewaczy w trzech odcieniach- białym, jasno i ciemno fioletowym. Już przez folię wyczujemy przyjemną woń czarnej porzeczki.


Zapach jest naturalny, przyjemnie otula całe pomieszczenie słodko- kwaskowatą wonią czarnej porzeczki. Zapach nie jest duszący, jest bardzo subtelny... mimo to jeden podgrzewacz wystarcza, aby zapach rozniósł się po całym pokoju. 


Paląc tealighty poczujemy się jak byśmy stali obok krzaczka czarnej porzeczki. Soczystość słodyczy przełamuje lekko kwaskowa woń. 


Słodki zapach poprawia humor i wprawia w stan błogiego relaksu. Coś przyjemnego. 
Na samym początku obawiałam się, że podgrzewacze będą małe wyczuwalne, a tu proszę jaka miła niespodzianka :)


Każdy tealight pali się około 4 godzin. Jakość, patrząc na intensywność zapachu przy zapaleniu jednej świeczki, jest na wysokim poziomie. Kilka podgrzewaczy wystarczy, aby efektownie udekorować stół.


piątek, 26 lutego 2016

Recenzja: Iconic cream for revived hair- Profesjonalny krem do włosów normalnych i suchych- Il Salone Milano


Kosmetyk do włosów, który działa jest co raz gorzej znaleźć. Ostatnio w wpadł mi w ręce kremik Il Salone Milano i od razu się w nim zakochałam. Czym tak mnie urzekł?

Kilka słów od producenta: Zastrzyk życia. Włosy pełne witalności, miękkie w dotyku. 
Formuła oparta na proteinach mleka i pszenicy przywraca włosom witalność oraz nadaje im niezwykłą miękkość. 
Proteiny mleka o działaniu regenerującym i odżywczym, w naturalny sposób poprawiają nawilżenie i elastyczność włosów nadając im jednocześnie gładkość, połysk i zdrowy wygląd.
Proteiny pszenicy- ten naturalny składnik zawiera kompozycję aminokwasów podobną do keratyny, co zwiększa zdolność włosów do zatrzymania wody, dzięki temu są one mocne, nawilżone i sprężyste.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Produkt ładnie się prezentuje. Mieniąca faktura opakowania przywodzi na myśl elegancję. Znajdziemy na nim najważniejsze informacje producenta, takie jak skład, sposób użycia, przeznaczenie, najważniejsze składniki aktywne itp. Tubka jest miękka, więc z łatwością wydobywamy produkt. Opakowanie jest zakręcane.


Od razu po odkręceniu tubki poczułam bardzo przyjemny salonowy zapach, rodem z najlepszych zakładów fryzjerskich. Zapach to wielki atut produktu, jest subtelny, "fryzjerski", nie narzucający się. Konsystencja kremowa, bardzo treściwa i odżywcza co widać na pierwszy rzut oka. Krem jest jakby delikatnie przezroczysty (nawet nie półprzezroczysty) w odcieniu białym. 


Po umyciu włosów i nałożeniu maski włosy są nawilżone miękkie i delikatne. Przy dłuższym stosowaniu ten stan wyczuwalny jest codziennie, balsam więc świetnie je kondycjonuje na dłuższy czas. Przynajmniej nie mamy do czynienia z kolejnym produktem, który działa powierzchownie. To mi się podoba! Balsamik zmienia włosy z szorstkich w miękki puszek. 


Kosmetyk posiada silne działanie odżywcze i zmiękczające. Ładnie regeneruje, wzmacnia na całej długości, przeciwdziała łamaniu i rozdwajaniu się końcówek. Włosy są więc elastyczne i sprężyste. Dochodzi do tego niesamowita gładkość, szczególnie po zmyciu i wyschnięciu włosów. Wtedy tworzą gładką i lśniącą taflę.


Włosy już po kilku zastosowaniach wyglądają zdrowiej, są jakby silniejsze i ładniejsze. Zyskują również na blasku. 


Mi krem bardzo przypadł do gustu. Można powiedzieć, że jest to kosmetyk o działaniu kompleksowym.

Il Salone Milano

czwartek, 25 lutego 2016

Recenzja: Maść Niedźwiedzi Ząb Gorvita- Credo PR


Kilka słów od producenta: Oryginalna receptura! Ponad 20 składników czynnych m.in: czosnek niedźwiedzi i olej z konopii.
Maść zawiera naturalne ekstrakty roślinne: czosnek niedźwiedzi, żywokost, boswellię, czarci pazur, jałowiec, arnikę, gingko biloba, kasztanowiec, rutynę, bursztyn, olej z konopii, olejek pichtowy, eukaliptusowy oraz bogatą w mikroelementy i biopierwiastki leczniczą wodę mineralną. Wspomaga działanie masaży leczniczych. Łagodzi uczucie dyskomfortu wywołane przemęczeniem fizycznym, przeciążeniem mięśni i stawów (łagodzi obrzmienia).
Maść szybko i głęboko się wchłania, dzięki czemu na długo utrzymuje uczucie ulgi, odprężenia i poprawę kondycji. Naturalne olejki oraz panthenol i alantoina  dobrze nawilżają, regenerują i  witalizują  naskórek.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Słoiczek zaplombowany przed pierwszym użyciem. Podoba mi się grafika- zestawienie niebezpiecznego niedźwiedzia z roślinką. Etykieta przekaże nam wszystkie najważniejsze informacje od producenta.
Niedźwiedzi Ząb ma żelową konsystencję, właściwie to nie jest maść, a właśnie żel. Zapach... i tu jest mały problem. O ile eukaliptus nie jest drażniący, a delikatny i przyjemny to wyczujemy również lekką woń czosnku niedźwiedziego. Zapach to nie wszystko, więc jak z działaniem?


Maść dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Do masażu należy nabrać odrobinę więcej produktu. 
Produkt dobrze się spisuje. Przede wszystkim cenię go za ulgę, którą przynosi. Odciąża zmęczone mięśnie oraz odpręża napięte mięśnie. Przydaje się przy zakwasach. Będzie również pomocny osobom, które na co dzień pracują cały dzień na nogach.


Łagodzi uczucie dyskomfortu wywołane przemęczeniem fizycznym. Działa bardzo szybko, łagodzi obrzęki i opuchnięcia, w ostatnim przypadku sprawdza się u mojej babci na opuchnięcia nóg. 


pierwsza strona - credo pr

środa, 24 lutego 2016

Recenzja: Glinka Ghassoul- Naturium - Marokański skarb w pielęgnacji ciała i włosów.


Jeden produkt, a tyle właściwości... Glinka Naturium potrafi zaskoczyć!

Kilka słów od producenta: Glinka Ghassoul to kolejny naturalny kosmetyk o magicznych właściwościach. Jej zastosowanie jest tak szerokie, że może być kosmetykiem dla całej rodziny. Młodość i piękno to starożytna tajemnica Maroka, płynąca wprost z natury.
Jej pochodzenie jest geologiczne, naturalne (minerał). Glinka Ghassoul wykorzystywana jest do pielęgnacji całego ciała, 100% naturalna i ekologiczna, nie zawiera substancji chemicznych, drażniących ani zapachowych. Potwierdzona czystość ekologiczna certyfikatem ECOCERT.
Hipoalergiczna i niezwykle delikatna, rozpieści nawet szczególnie wrażliwą skórę, dotkniętą trądzikiem, naczyniową, spierzchniętą, w przypadkach niskiej gęstości skóry. Działanie Glinki Ghassoul, polega na absorpcji zanieczyszczeń, posiada właściwości myjące i odtłuszczające, dlatego idealnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry tłustej i z trądzikiem. Jest powszechnie stosowana w dermatologii i kosmetologii (cenny składnik terapii przeciwtrądzikowej). Nie dopuszcza do zanikania powłoki lipidowej, będącej tarczą ochronną skóry. Zalecana jako nieodłączny element przy wykonaniu wszelkiego rodzaju zabiegów kosmetycznych.

WYGŁADZENIE + DETOKSYKACJA + OCZYSZCZENIE
DZIAŁANIE GLINKI GHASSOUL – W PUDRZE
  • oczyszcza skórę,
  • redukuje suchość skóry, poprawia wygląd,
  • uelastycznia,
  • wygładza,
  • ujędrnia,
  • reguluje prawidłową pracę gruczołów łojowych,
  • absorbuje w sobie zanieczyszczenia i toksyny jakie przyjęła z organizmu
Maska z użyciem Glinki Ghassoul, pomaga zachować naturalną warstwę ochronną skóry i prawidłową pracę gruczołów łojowych. Zabiegi z użyciem Glinki Ghassoul dobrze jest wykonywać w gorącej strefie np. sauna, a w warunkach domowych łazienka. Im więcej pary – tym lepiej. Działanie Ghassoul, spotęgujemy wykonując przed jej aplikacją piling czarnym mydłem SAVON NOIR, z użyciem rękawicy KESSA.
ZAPOZNAJ SIĘ Z TYM CUDOWNYM DAREM NATURY.
Więcej informacji: >KLIK<

Moja opinia: Produkt zapakowany został w estetyczne opakowanie- spory, plastikowy, zakręcany słoiczek. Po otwarciu ukazuje nam się drugie, zabezpieczające wieczko. 
Glinka ma postać pudru- pyłku. Nie wyczuwam żadnego zapachu. Jest w odcieniu beżowym.
Bardzo dobrze miesza się z wodą, tworząc najprostszą i efektywną maseczkę do twarzy. Nie powstają grudki. Kiedy maseczka lekko zasycha nie odczujemy większego uczucia ściągnięcia, a wiadomo że wiele z nas tego nie lubi.
Skóra po takiej zwykłej, a jednak niezwykłej maseczce jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Czuć dogłębne nawilżenie. Towarzyszy temu ładniejszy koloryt skóry- lekkie rozjaśnienie. Dodatkowo naczynka nie są aż tak bardzo widoczne. Przy regularnym stosowaniu cera jest spokojniejsza, dłużej pozostaje matowa i nie świeci się w takim stopniu.


Glinkę stosowałam także na włosy- jest to mega dawka minerałów dla nich! Po użyciu są miękkie, dużo bardziej nawilżone i dociążone. Przy regularnym stosowaniu- 2 razy w tygodniu- poprawia się ich stan. Są bardziej odżywione, zregenerowane, a końcówki nie łamią się i nie rozdwajają. Możemy jej także używać przy myciu skóry głowy, dodając do szamponu i masując. Jest to delikatny peeling, który pobudza wzrost włosów, świetnie oczyszcza i nawilża skórę głowy. W ten sposób włosy nie będą też przyklapnięte, a lekko odbite od nasady. Kolejnym plusem jest wolniejsze przetłuszczanie.

Stosowałam ją również jako maskę zakwaszającą:
- łyżka glinki
- dwie łyżki wody przegotowanej
- kilka kropli octu jabłkowego

To nie tylko porządna dawka energii dla włosów, ale i świetnie nadaje blasku.

Glinką Ghassoul możemy również myć włosy. Ja upodobałam sobie jeden sposób, szamponowo-płukankowy:
- 1 litr wody
- 3 łyżki glinki

Rozpuścić glinkę w litrze wody i polewać powoli i równomiernie skórę głowy. Po wylaniu całej płukanki zrobić masaż skóry głowy- jeżeli dobrze wylejemy szampon- płukankę to lekko zacznie się pienić. Następnie całość zmyć. To świetny sposób na przetłuszczające się włosy. 

I maseczkę i szampon- płukankę możemy wzbogacić kilkoma kroplami oleju.

Suchy szampon z glinki:
Mój ulubiony sposób szybkiego (i naturalnego) odświeżenia włosów. Wystarczy delikatnie posypać włosy od nasady glinką, wmasować i wyczesać nadmiar. Nie tylko zaoszczędzimy oblepienia skóry głowy suchym szamponem, ale i odżywimy ją, a także ładnie odbijemy od nasady. 


Maseczka z siemienia lnianego i glinki:
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 1 szklanka wody
- glinka Ghassoul
- opcjonalnie kilka kropli soku z cytryny

Zagotować siemię lniane w wodzie do powstania konsystencji żelu. Przecedzić (albo i nie ;)), poczekać do ostudzenia i dodać glinkę/ i sok z cytryny.
Maseczkę możemy stosować zarówno na twarz, jak i na włosy. Glinka i siemię lniane to bomba nawilżenia dla skóry i włosów. Dodatek soku z cytryny lekko rozjaśni przebarwienia/zakwasi włosy.

Tak na prawdę glinką można się bawić i mieszać na wiele sposobów. Nie zrobimy sobie nią krzywdy, a jedynie wspomożemy urodę ;)

naturium

wtorek, 23 lutego 2016

Dresslink Wishlist- Chciejlista Dresslink


Dzisiaj szybki post z moimi życzeniami od Dresslink :)
Jak każdy prosiłabym o pomoc w postaci klików :)


Zaciekawiła mnie głównie po wpisie Klaudii z Zaklęcie na Szczęście. Jest podobna, więc i może ona pozbywa się wągrów? Zobaczymy jaki będzie efekt :)
Dostępna tu: >KLIK<


Dostępny w 11 kolorach, podobno wodoodporny i matowy. Przyda się :)
Dostępny tu: >KLIK<


O takiej torbie- worku marzyłam od dawna, ale takiego który by mi się podobał nie spotkałam. Zaryzykowałam więc na Dresslink, a nóż będzie fajna :)

Dostępna tu: >KLIK<



Takie sweterki/bluzki bardzo lubię, są luźne więc możemy założyć coś pod nią, luźne- zakryją boczki i wygodne :) Jestem ciekawa jaka jest jakościowo.

Dostępna tu: >KLIK<



Dresslink to również produkty za całe... 0,01$:
Dostępne tu: >KLIK<



Oraz produkty z darmową wysyłką:


Prosiłabym o poklikanie w linki (z góry dziękuję za pomoc) :)

poniedziałek, 22 lutego 2016

Recenzja: Olejek Pichtowy w żelu Gorvita- Credo PR


Przeziębienie ostatnio łapie każdego. Złapało i moją mamę. W czas przyszedł produkt Gorvita, który otrzymałam od Credo PR.

Kilka słów od producenta: Do wcierań i inhalacji z olejkiem eterycznym z jodły syberyjskiej oraz minerałami wody leczniczej z Uzdrowiska Rabka.
Preparat polecany szczególnie:
  • przy pierwszych objawach infekcji grypowych, przemarznięciach i przeziębieniach,
  • przy infekcjach górnych dróg oddechowych,
  • przy zapaleniu zatok ,
  • jako żel do masażu usuwający objawy zmęczenia i bólu głowy spowodowane gorączką
  • u osób starszych i obłożnie chorych,      
  • zapobiegawczo jako środek odświeżający.

Zawarty w żelu olejek z młodych pędów jodły syberyjskiej z dodatkiem uzdrowiskowej wody mineralnej wodorowęglanowo-chlorkowo- sodowej – bromkowo – jodkowo – borowej (z Uzdrowiska Rabka S.A.) jest pomocny przy przeziębieniach, chorobach górnych dróg oddechowych o charakterze infekcyjnym i przewlekłym. Udrażniając nos i zatoki przynosi ulgę w katarze i kaszlu, ułatwiając oddychanie łagodzi również nocne chrapanie. Ze względu na unikalny skład chemiczny wykazuje działanie oczyszczające i antybakteryjne dzięki czemu znajduje zastosowanie również w grzybiczych i bakteryjnych infekcjach skórnych. Pomocny w bólach mięśni szkieletowych, usuwa objawy zmęczenia, wykazuje działanie immunologiczne  i antyoksydacyjne.Żel dobrze się wchłania jednocześnie pielęgnuje, nawilża i uelastycznia skórę.


Moja opinia: Pudełeczko z istotnymi informacjami skrywa plastikowy słoiczek zabezpieczony plombą. Mamy pewność, że produkt jest zupełnie nowy. 
Żel ma barwę jasnej pastelowej zieleni. Pachnie ładnie, jodełką. Żelowa konsystencja sprawia, że produkt się bardzo szybko wchłania i nie pozostawia żadnej nieprzyjemnej czy tłustej warstwy. 


Olejek przede wszystkim przydaje się w tej chwili mojej mamie przy przeziębieniu. Smaruje nim sobie klatkę piersiową. Nie tylko znika ciężar z klatki, ale i przy wdychaniu olejku odtyka się nos oraz łatwiej jest jej odkaszlnąć i pozbyć się zalegającej wydzieliny. 


Wdychanie zapachu olejku pichtowego przynosi również ulgę w bólu głowy. Można nim także natrzeć delikatnie skronie.
Żel daje delikatne uczucie ciepła. Można nasmarować nim zmarznięte stopy czy inne części ciała.


Sprawdza się przy bólach mięśni. Przynosi ukojenie, łagodzi delikatnie ból oraz relaksuje. Tak samo sprawuje się przy skurczach mięśni czy bólach zmęczeniowych mięśni. Masaż z jego użyciem to prawdziwa ulga. 


Produkt nie wysusza skóry, wręcz ją delikatnie nawilża i pozostawia gładką i miękką.


pierwsza strona - credo pr