Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

piątek, 30 grudnia 2016

Recenzja: Mleczko do ciała aloes Tabaibaloe- Amber Natural


Skóra potrzebuje dogłębnego odżywienia? Nakarm ją mleczkiem do ciała Tabaibaloe od Amber Natural!

Kilka słów od producenta:
Mleczko do ciała z naturalnym aloesem 100%, którego produkcja mieści się na Wyspach Kanaryjskich.
Uprawa aloesu jest tu jedną z najważniejszych gałęzi rolnictwa.
Mleczko do ciała nawilża, wygładza, odżywia i chroni skórę. Wysoka zawartość aloesu zapewnia doskonałe nawilżenie skórze i odbudowuje naturalną powłokę hydrolipidową po wystawieniu skóry na czynniki zewnętrzne tj.: słońce, wiatr, itp.
Właściwości: Wysokie nawilżenie, wzmocnienie, odżywienie i regeneracja skóry.
Zastosowanie: rozsmarować i delikatnie wmasować w skórę.
Aloes doskonale sprawdza się przy opóźnianiu wszelkich procesów związanych ze starzeniem się skóry, regeneruje i ujędrnia ją.
Mleczko, który oferujemy, przynosi ulgę skórze przesuszonej czy suchej. Dzięki aloesowi poprawia się elastyczność naszej skóry, nie wspominając dodatkowo o tym, że wśród dobrodziejstw aloesu znajdują się witaminy A, C i E.
Dodatkowo mleczko bardzo przyjemnie pachnie.

Więcej informacji na fb Amber Natural:


Moja opinia:
Biała plastikowa, zamykana na klik, buteleczka skrywa przyjemne mleczko.  Jest ono delikatne jak aksamit i leciutkie jak puch śniegu, ale niech nie mylą pozory... to produkt bardzo odżywczy, lekko tłuściutki, który wchłania się od razu po aplikacji pozostawiając skórę miękką i gładką jak jedwab. Przy tym nie pozostawia żadnej tłustej warstwy czy lepkiego filmu.


Już jedna aplikacja przywraca skórze delikatność. To mleczko jest cudowne dla mnie! Skóra po nim jest taka mięciutka, że aż chce się gładzić. Do tego piękny delikatny zapach, który mi kojarzy się ze świeżością, otula całe ciało na długo. Słodki, taki delikatny, bawełniany. Nawilżenie jest dogłębne, nie dochodzi do przesuszenia. Cudo :)


Mleczko Tabaibaloe dba o naszą skórę. Wszelka suchość znika w mgnieniu oka. Pielęgnacja balsamem jest przyjemna, ze względu na zapach oraz działanie. Balsam przyspiesza regenerację naskórka. Zapobiega szorstkości oraz łuszczeniu się skóry.
Polecam! Rewelacyjny i cudny pod każdym względem :)

czwartek, 29 grudnia 2016

Recenzja: Patelnia do jajek i placków nonstick- Cook store


Lubię produkty ułatwiające pracę w kuchni, tak jak dzisiejsza patelnia od Cook store ;)

Smażenie może być poważnym wyzwaniem. Chyba, że wykorzystuje się do niego odpowiedniej jakości patelnie. W Cookstore znaleźć można pełen wybór produktów z tej kategorii. Patelnie teflonowe i ceramiczne, stalowe oraz emaliowane – w zależności od potrzeb, znaleźć można produkt spełniający wszystkie wymagania.
Wśród nowoczesnych wyrobów wyróżnia się patelnia na indukcję pozwalająca przyrządzać potrawy jeszcze lepiej. Warto dokładnie przejrzeć nasze propozycje, aby znaleźć najlepszą patelnię.

Więcej informacji o patelniach na Cook store


Moja opinia:
Patelnia do jajek i placków nonstick ma aż cztery wgłębienia na jajka oraz placki czy też naleśniki. Przy większych jajkach mogą się troszkę wylewać poza formę. Ja dla pewności smaruję ją delikatnie olejem na pędzelku silikonowym. Ogólnie jestem z niej bardzo zadowolona. Od spodu jest tak wyprofilowana, że wchodzi na kuchenkę i nagrzewa miejsca, w których znajdują się jajka. Jeżeli smażymy jajka i je przyprawiamy to sól i pieprz sypią się po całej patelni, ale nic się nie przypala.


Ja najczęściej smażę na mniejszym ogniu. Jajka i placki powoli dochodzą, żółtko pozostaje pół płynne, czyli takie jakie lubię :) Od spodu jajka pozostają białe, bez śladów przypalenia. 
Naleśniki czy placki ładnie się rumienią. Są chrupkie na zewnątrz i puszyste w środku.


Rączka jest bardzo ergonomiczna, a patelnia jest lekka, ręka więc nie rozboli ;) Powłoka jest nieprzywierająca, możemy więc na spokojnie smażyć i zająć się np. surówką. Placki, naleśniki i jajka sadzone są idealnie okrągłe, co ładnie to wygląda, bo nic nie jest rozlane. 

środa, 28 grudnia 2016

Szczoteczki jednorazowe- Czyste Ząbki dla przedszkoli


Dbanie o higienę to bardzo ważna nauka dla każdego malucha. Problem często dotyka mycia zębów. Nie tylko rodzice powinni dbać o przyzwyczajenie do mycia ząbków po posiłkach, ale i przedszkola- w końcu to tam dziecko spędza sporą część dnia. Czyste Ząbki ułatwiają to zadanie.

Kilka słów od producenta:
Pewność zachowania higieny – korzystając z jednorazowych szczoteczek nie będą Państwo musielil martwić się przepisami Sanepidu, dotyczącymi higienicznego korzystania i przechowywania szczoteczek w przedszkolach
Atrakcyjne dla dzieci smaki żeli do mycia zębów – dzieci z przyjemnością będą dbały o higienę jamy ustnej. Samo używanie szczoteczki jednorazowej i ulubione dziecięce smaki (cola, guma balonowa, landrynka) przekonają nawet najbardziej niechętnego do mycia zębów malucha.
Gwarancja jakości żeli stosowanych do mycia zębów przez dzieci z przedszkoli – producentem żelu jest renomowana polska firma kosmetyczna ZIAJA
Przyjemna nauka dbania o higienę jamy ustnej – codzienne używanie szczoteczki to realizacja jednego z zadań przedszkola, jakim jest "troska o zdrowie dzieci i ich sprawność fizyczną", określonego w załączniku do rozporządzenia o podstawie programowej.


Szczoteczka jednorazowa to produkt ekologiczny – zarówno szczoteczka jak i opakowanie są jednorazowego użytku, wykonane z tworzywa w 100% nadającego się do recyklingu.
Gwarancja współpracy z solidnym producentem – firma Vaneco od kilku lat z powodzeniem prowadzi sprzedaż szczoteczek jednorazowych w kraju i za granicą. Firma posiada patent na swój produkt, oraz niezbędne atesty. Do tej pory z naszych usług skorzystały już dzieci z ponad 4.000 szkół podstawowych zaopatrując się w 10.000.000 szczoteczek.
Oferta cenowa korzystna dla przedszkoli – miesięczny zapas szczoteczek dla 1 dziecka (20 sztuk) to 15 zł brutto. Przy zamówieniu przez Przedszkole jednorazowo powyżej 200 sztuk – dostawa gratis.

Więcej informacji:


Moja opinia:
Każda szczoteczka zapakowana jest osobno i sterylnie. Silikonowe włosie zabezpieczone jest kapsułką. Nie rozlewa się pasta i dzieci się nie ubrudzą. Wystarczy wyłamać kapsułkę. Najpierw jednak musimy wydobyć szczoteczkę z opakowania. 
Rączka to miękki plastik, a włosie jest elastyczne i miękkie. Do wyboru są 4 warianty smakowe pasty- cola (brązowa), landrynka (niebieska), guma do żucia (różowa) i delikatna mięta (biała).


Rączka szczoteczki jest wyprofilowana i przystosowana do dłoni. Włosie jest silikonowe, ale miękkie. Dobrze myje zęby, świetnie się szczotkuje, a zarazem jest bezpieczne dla szkliwa. Kapsułka, która jest zabezpieczeniem zapewnia sterylność i higienę. Szczoteczkę po użyciu można od razu wyrzucić, a przedszkole nie musi się martwić sanepidem odnośnie przechowywania szczoteczek. A wiadomo, że przepisy są teraz ostre! Dostępność smaków jest atrakcyjne, dzieci dużo łatwiej przekonać do np. coli niż mięty. A i odcienie past są wprost stworzone dla maluszków.


Szczoteczki jednorazowe to jednak nie tylko dobre rozwiązanie dla przedszkoli. Mi ostatnio przydała się kiedy szłam po pracy do dentysty, a wiadomo- nie noszę szczoteczki i pasty ze sobą. A taką jednorazówkę już owszem. Istnieje również możliwość zamówienia samych szczoteczek przez szkoły np. do fluoryzacji. 


Powyżej szczoteczka z pastą o smaku coli. 
Ze względu na to, że całość jest higienicznie zapakowana zawsze noszę jedną szczoteczkę przy sobie, a nóż się przyda w awaryjnej sytuacji ;)

wtorek, 27 grudnia 2016

Leśny mech- przepis z mąkami Młyny Stoisław


Dzisiaj poświątecznie szybciutko przepis na leśny mech ;)

Ciasto:
Masa:
  • 300 ml śmietany 36%
  • 2 śmietanki fixy
  • 2 łyżki cukru pudru


Opcjonalnie:
  • owoc granatu


(u mnie w sklepie na ostatnią chwilę jak kupowałam nie było, więc roztopiłam czekoladę mleczną dodałam trochę barwników, przelałam do form na pralinki i jak czekolada lekko zastygała powbijałam podłużne krakersy)


Szpinak rozmrażamy i odciskamy w dłoniach z nadmiaru wody. Do miski wybijamy jajka,dodajemy cukier i miksujemy na wysokich obrotach do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Dodajemy olej. Następnie dodajemy przesiane oba rodzaje mąki z proszkiem do pieczenia i dokładnie mieszamy. Na koniec dodajemy szpinak. Ciasto przelewamy do tortownicy. Pieczemy w temperaturze 180 przez 1 godzinę lub do tak zwanego "suchego patyczka".
Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodajemy fixy i cukier puder. Z ciasta odcinamy wierzch i rozdrabniamy odciętą górną część na okruszki.Na ciasto wykładamy śmietanę,posypujemy obficie okruszkami i leciutko dociskamy dłonią,aby nie odpadały. Całość posypujemy pestkami granatu (ja ułożyłam grzybki).

piątek, 23 grudnia 2016

Recenzja: Dary Natury Kawa żołędziówka bio- Biogo


Czasami lubię wypić coś oryginalnego, dlatego dzisiaj zapraszam na kawę żołędziówkę od Biogo ;)

Kilka słów od producenta:
Kawa z żołędzi nie zawiera kofeiny, była znana w Europie już w dawnych czasach, kiedy nie znano jeszcze kawy z nasion kawowca. Do wyrobu napoju o charakterze kawy używano różnych dostępnych surowców, między innymi nasion dębu. W dawnych czasach pita była zarówno na dworach, jak i w wiejskich chatach, szczególnie przez osoby osłabione, po przebytych chorobach oraz jako środek ogólnie wzmacniający.


Certyfikat biojest
Kraj producentaPolska
WegetariańskieWEGETARIAŃSKI

Więcej informacji:


Moja opinia:
Kawa żołędziówka Bio dostępna jest w dwóch wariantach opakowań- folii zamykanej strunowo oraz poręcznej tubie, ja wybrałam drugą opcję. Przed pierwszym otwarciem kawę zabezpieczało sreberko. Tuba jest zamykana (wciska się dekielek). Za każdym razem kiedy otwieram to pudełeczko to wyczuwam zapach przypraw korzennych.


Jedną czubatą łyżeczkę kawy z żołędzi wsypujemy na szklankę kawy. Gotujemy przez około 2-3 minuty i odstawiamy na 5-10 minut (aby kawowy proszek opadł na dno garnuszka). Po tym czasie możemy przelać kawę do szklanek i delektować się jej smakiem :) A jak smakuje? Nigdy nie wiedziałam jak smakują żołędzie, a teraz już wiem ;) Wszystko przyprawione cynamonem, goździkami i w szczególności kardamonem. Typowo świąteczny i zimowy miks smaków ;)


Kawa delikatnie rozgrzewa w chłodne wieczory. Podobno ma dobre działanie na wątrobę i żołądek i śledzionę. Kiedyś pito ją także po przebytych infekcjach. Co mogę potwierdzić to daje uczucie nasycenia po wypiciu. Dodaje odrobiny energii mimo iż nie zawiera kofeiny.

czwartek, 22 grudnia 2016

Recenzja: Mussa Canaria Krem do rąk z ekologicznych bananów- Amber Natural


Nie da się ukryć, że banany są bardzo pożywne. A jaką pożywką są dla naszych dłoni? Zapraszam na recenzję produktu, który oferuje Amber Natural ;)

Kilka słów od producenta:

Moja opinia:
Kremik znajduje się w zgrabnej, małej tubce o pojemności 40 ml. Zakrętka jest niewątpliwą i drobną ozdóbką opakowania. Szata graficzna bardzo ładna, kojarząca się z dalekimi ciepłymi krajami.
Kremik jest białej barwy, jego konsystencja jest bardzo odżywcza. Na trzecim miejscu jest gliceryna, ale w niczym nie przypomina kremów glicerynowych. Bardziej jest jak masełko- gładkie i delikatne. Zapach bananowy, ale odrobinką wanilii.


Produkt szybciutko się wchłania, nie pozostawia nieprzyjemnej- tłustej czy śliskiej warstwy na dłoniach. Zaraz po aplikacji możemy przejść do swoich obowiązków. 
Już po pierwszym użyciu można poczuć porządne zmiękczenie dłoni. Szorstkość skóry, która towarzyszyła mi po bokach palców zniknęła. Dłonie stały się nawilżone i delikatne. Bardzo gładkie, miękkie i gładkie.Przyznać muszę, że nawilżenie nie jest powierzchowne. Krem fantastycznie zatrzymuje wodę w dłoniach, możemy cieszyć się nimi bardzo długo.


Jeżeli mamy problemy z podrażnieniami dłoni to warto sięgnąć po produkt Mussa Canaria. Łagodzi je bardzo, a zaczerwienia znikają. Pomaga również przy delikatnych przecięciach czy ranach na dłoniach (kiedy to przecięłam się kartką- drobnostka, a szczypie okropnie). Ładnie odżywia, regeneruje i wygładza skórę.

środa, 21 grudnia 2016

Recenzja: Monin Syrop Cynamonowy- Caffettiera


Waniliowa, czekoladowa, karmelowa,orzechowa... którą kawę Wy lubicie?
U mnie dzisiaj aromatycznie w cynamonowym smaku z Caffettiera :)

Kilka słów od producenta:
Syropy MONIN charakteryzują się wysoką jakość i niepowtarzalnym smakiem, idealnie sprawdzają się jako dodatek do kawy, deserów, drinków. Ich walory zostały docenione na całym świecie, dzięki czemu możemy znaleźć je w restauracjach, kawiarniach, pubach, hotelach oraz wszędzie tam, gdzie serwowane są najwyższej jakości drinki, koktajle, desery czy finezyjna kawa. Wszystkie syropy MONIN, produkowane są we Francji z najlepszych składników.
Idealnie sprawdza się jako dodatek do kawy, deserów, drinków

Więcej informacji:


Moja opinia:
Syrop możemy zakupić w jednej z trzech pojemności: 50, 250 i 700 ml. 
Syropek znajduje się w szklanej, przezroczystej buteleczce, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie produktu. Etykietka poinformuje nas o składzie, dacie przydatności itp.


Syropek ma typową konsystencję dla tego typu produktów. Po otwarciu buteleczki od razu wyczuć możemy przyjemny zapach cynamonu. Nie jest jednak tak duszący jak sama przyprawa. Ja bym przyrównała zarówno zapach i smak do karmelu z dodatkiem cynamonu. Syrop nie jest jednak słodki do przesady. Jest to bardzo przyjemne połączenie.


Dość długo opierałam się syropom do kawy, sądziłam że może zabić szlachetny smak kawy tak jak cukier. Jednak polubiłam latte macchiato w cynamonowym wydaniu. Syrop Cynamonowy Monin nadaje przyjemnego słodkawego aromatu z korzenną nutą w tle. Nie tłumi również smaku kawy- właśnie pierwsze co odczuwam to smak kawy, a cynamon zatopiony w karmelu jest przyjemnym dodatkiem. Syrop cynamonowy to także świetny dodatek do lodów śmietankowych czy waniliowych oraz deseru tiramisu. Wystarczy biszkopt nasączyć kawą rozpuszczalną właśnie z dodatkiem tego syropu, a biszkopty będą smakowy jeszcze przyjemniej w tiramisu.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Recenzja: Tabaibaloe Żel pod prysznic, aloes- Amber Natural


Dzisiaj zapraszam w podróż na Wyspy Kanaryjskie z Amber Natural ;)

Kilka słów od producenta:
Nasza propozycja to żel pod prysznic z naturalnym 100% aloesem.
Produkcja żelu mieści się na Wyspach Kanaryjskich.
Żel został wyprodukowany na potrzeby codziennej higieny, głęboko nawilża i wygładza skórę. Jest idealny do wszystkich rodzajów skóry a w szczególności polecany do skóry wrażliwej, suchej, bardzo suchej i podrażnionej.
Aloes doskonale sprawdza się przy opóźnianiu wszelkich procesów związanych ze starzeniem się skóry, regeneruje, ujędrnia ją, poprawia elastyczność, nie wspominając dodatkowo o tym, że wśród dobrodziejstw aloesu znajdują się witaminy A, C i E.
Aloes wygładza, nawilża i ma właściwości łagodzące.
Żel polecany jest także do mycia po ekspozycji na takie czynniki jak: słońce, wiatr, woda, sport.
Właściwości: wysoko nawilżające, odżywcze, odświeżające oraz regenerujące.

Więcej informacji na fb:


Moja opinia:
Buteleczka plastikowa, dzięki kształtowi "klepsydra" wygodna w użyciu, zamykana na tzw. klik. Z tyłu informacja w języku angielskim.
Konsystencja mnie zadziwiła, jest rzadka jak na żel. Odcień miętowy pasuje do pięknego, świeżutkiego zapachu produktu. Dla mnie jest on kwiatowy, bardzo rześki jak poranna rosa.


Żel dobrze odświeża, mimo wodnistej konsystencji świetnie się pieni. Jest delikatny dla skóry, dba o nią i pielęgnuje. Koi podrażnioną i lekko suchą skórę. Daje uczucie odprężenia. Śmiało mogę powiedzieć, że żel lekko nawilża. Pozostawia ciało miękkie, gładkie i przyjemne w dotyku. Podoba mi się to działanie. 


Żel nie podrażnia i nie uczula. Nie ma po nim uczucia "niedomycia". Zapach pozostaje na skórze jako przyjemna wspomnienie prysznica. Nie wywołuje podrażnień. Wręcz łagodzi i usuwa wszelkie krostki, zaczerwienienia, bądź podrażnienia skóry.

niedziela, 18 grudnia 2016

Recenzja: Podkład mineralny Angelic BareFaced BEAUTY- Mineralnie


Moje ulubione minerałki towarzyszą mi często, wtedy kiedy moja cera kaprysi. Ostatnio na mojej twarzy jest BareFaced BEAUTY, który można zakupić w sklepie Mineralnie.

Kilka słów od producenta: 

    BareFaced BEAUTY to położona na północny zachód od Londynu rodzinna fabryka kosmetyków mineralnych. Jej produkty cieszą się dużym zainteresowaniem wśród Brytyjek. Kosmetyki mineralne BareFaced BEAUTY regularnie pojawiają się w magazynach takich jak: VOGUE, PureBeayty, NATURAL HEALTH, OneKind czy też Fabulous. Ich główne zalety to:
    • produkowane w 100% z naturalnych składników
    • są wolne od: parabenów, petrochemikaliów, chlorku bizmutylu (Bismuth Oxychloride), lauretosiarczanu sodowego (Sodium Laureth Sulfate), glikolu propylenowego, alkoholu, karminu, talku, barwników, perfum oraz innych zbędnych i szkodliwych substancji
    • nie zawierają nano i mikro cząstek (mniejszych niż 0,1 mikronów) dzięki czemu są bezpieczne dla organizmu
    • nie są testowane na zwierzętach
    • mogą być stosowane przez wegan i wegetarian
    Podkład mineralny Angelic jest idealnym kolorem jeżeli masz średnią karnację o neutralnym odcieniu. Wyróżnia go bardzo prosty skład kosmetyczny. Zawarta w nim mika sprawia, że nasz podkład mineralny ma jedwabistą konsystencję, dzięki czemu łatwo aplikuje się go na skórę, a wykończenie nie jest pudrowe. Oprócz tego posiada właściwości odbijające światło co optycznie wygładza cerę np. pory, drobne zmarszczki. Dzięki zawartości tlenku cynku ten podkład mineralny ma działanie antybakteryjne i hamujące wydzielanie sebum dlatego polecamy go osobom z problemami trądzikowymi. Dodatkowo jest naturalnym filtrem i chroni przed promieniowaniem słonecznym. Duża zawartość pigmentu w podkładzie mineralnym BareFaced BEAUTY sprawia, że jego niewielka ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy. Jest więc bardzo wydajny. Dla uzyskania delikatnego efektu nałóż jedną cienką warstwę podkładu. W celu uzyskania silniejszego krycia wmasuj w skórę dwie cienkie warstwy. Dzięki temu przykryjesz wszystkie niedoskonałości, a efekt będzie naturalny.
    Więcej informacji:


    Moja opinia:
    Opakowanie bardzo ładne, estetyczne. Ze srebrnymi elementami. W środku drobne sitko. Początkowo jest problem, aby wydobyć puder, bo jest on zbity, ale po kilku użyciach jest ok. 
    Podkład jest drobniutki, to pyłek. Przyjemnie aplikuje się go na twarz. Ma w sobie sporo pigmentu i drobinki, które pięknie odbijają światło, a cera wygląda na jeszcze gładszą i zdrowszą. Daje skórze ładne matowe wykończenie, ale ze zdrowym blaskiem. To niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się cały dzień. Podczas nakładania nie pyli, a jedna cienka warstwa jest wystarczająca dla dobrego krycia. 


    Nakłądając dwie warstwy ładnie wytonujemy efekt. Nie ma żadnej trudności w równomiernym rozprowadzeniu. Wygląd jest na prawdę naturalny, a cera bez skazy. Nie podkreśla ewentualnych wyprysków, ani wągrów czy naczynek- kryje je. Ewentualnie podkreśla suche skórki, ale sam w żaden sposób nie wpływa na wysuszenie skóry. Jest bardzo lekki i przyjemny. Kryje każdą niedoskonałość.


    Skóra podczas używania podkładu mineralnego wygląda zdrowiej, powstaje mniej zaskórników czy
    wyprysków. Kiedy borykamy się z podrażnieniem cery to podkład mineralny działa lekko gojąco i łagodząco. 
    Na lato jest to produkt idealny- lekki, nieprzeciążający. Posiadaczki tłustej lub mieszanej cery powinny wtedy uważać, aby nie nałożyć go za dużo- może się lekko zwarzyć. 

    Wyróżnienia i certyfikaty:Certyfikaty i nagrody BFB

    Kiedy już spróbujemy podkładu mineralnego raz to ciężko przerzucić się znowu na zwykłe drogeryjne, ale warto zainwestować w ładną cerę :)