Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

wtorek, 31 stycznia 2017

Recenzja: Czarne mydło savon noir arganowe- Marokosklep + kupon rabatowy 20%


Wiele dobrego można o nim przeczytać... savon noir. To produkt, który trzeba wypróbować, aby się przekonać o jego skuteczności. U mnie gości dzięki Marokosklep.

Kilka słów od producenta:
Czarne mydło arganowe to naturalny produkt roślinny. Usuwa martwy naskórek oraz oczyszcza komórki z toksyn. Zapewnia właściwy przebieg procesów regeneracyjnych. Jest odpowiednie dla każdego rodzaju skóry. Polecane także do pielęgnacji cery trądzikowej. Oczyszcza pory i normalizuje wydzielanie sebum oraz zwalcza bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych. Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i nawilżona. Jest idealne także do golenia, zarówno dla Panów jak i dla Pań. Dzięki dodatkowi oleju arganowego łagodzi, podwójnie nawilża i odżywia podrażnioną skórę. 
Dzięki zawartości oliwy z oliwek czarne mydło wykazuje działanie peelingujące, dotlenia oraz dogłębnie oczyszcza skórę z toksyn i łoju. Przywraca jej naturalną równowagę i nawilżenie, zapewniając odpowiednią ochronę. Mydło zmiękcza skórę oraz usuwa martwe komórki naskórka, co pozwala jej swobodnie oddychać oraz zapewnia właściwy przebieg procesów regeneracyjnych.
Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i nawilżona. Czarne mydło jest kosmetykiem roślinnym, dobrze tolerowanym nawet przez skórę wrażliwą.
Naturalne czarne mydło polecane jest także do pielęgnacji skóry trądzikowej. Oczyszcza pory i normalizuje wydzielanie sebum, zwalcza bakterie odpowiedzialne za powstawanie zmian trądzikowych.


Savon  Noir dzięki swoim właściwościom nawilżającym i oczyszczającym zmiękcza oraz bardzo skutecznie i dogłębnie odżywia skórę. Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i naoliwiona jak nigdy wcześniej. 

Można je swobodnie łączyć z innymi naturalnymi składnikami jak glinka Ghassoul, olejki roślinne lub eteryczne.

Oryginalne marokańskie mydło Savon Noir ma kolor od ciemno zielonego do ciemno brązowego,w zależności od stopnia dojrzałości oliwek z których zostało wytworzone.  
Każdy inny kolor może sugerować, iż nie jest to oryginalne czarne mydło  Savon Noir z Maroka.

Więcej informacji:


Moja opinia:
Mydełko znajdziemy w plastikowym, odkręcanym słoiczku. Na etykietce mamy najważniejsze informacje od producenta- skład, przeznaczenie, użycie, datę przydatności. Etykietka ma wzór typowo orientalny.
Mydełko nie posiada dla mnie zapachu. Kolor i konsystencja mogą odrzucać- to taka niestężała galaretka, glutek w odcieniu brązowym. Łatwo je zaaplikować, jest lekko tłuściutkie.
Czarne mydło savon noir arganowe jest kolejnym kosmetykiem wielofunkcyjnym.


Możemy go używać do mycia całego ciała. Ładnie zmiękcza skórę, dokładnie myje, wygładza. Odżywia, a podrażnioną skórę łagodzi i koi. Pozostawia skórę nawilżoną i gotową do dalszych działań pielęgnacyjnych. 
Pozostając przy skórze- to także dobry kosmetyk do golenia. Cienka warstwa to dobry poślizg dla maszynki, która sunie gładko. Przy okazji wydaje mi się, że włoski wyrastają bardziej miękkie.


Kosmetyk jest wprost stworzony do mycia cery mieszanej. Na bardziej suchych partiach skóry pozostawia nawilżenie i chroni przed utratą wody i przesuszeniem. Strefa T, bardziej tłusta, po myciu jest porządnie zmatowiona. W połączeniu z dobrym kremem reguluje wydzielanie sebum, Po dłuższym czasie stosowania można zaobserwować oczyszczenie zaskórników otwartych oraz zwężenie porów. Uff... może już się nowe nie pojawią na ich miejscu ;) Twarz tak samo jak skóa są miękkie, odżywione. Kilkuminutowy masaż twarzy sprzyja miękkości i gładkości oraz oczyszczeniu.
Czarne mydło to także doskonały kosmetyk do mycia włosów. Szczególnie kiedy wymieszamy je z glinką ghassoul i przed kilka minut powcieramy we włosy lub zostawimy tą mieszankę. Włosy po myciu są odżywione, końcówki nawilżone i bardziej sypkie.


Przypominam również o możliwości skorzystania z rabatu. Kupon rabatowy -20% do Marokosklep działa do 28 lutego.


poniedziałek, 30 stycznia 2017

Recenzja: Lekki krem antybakteryjny do cery tłustej i mieszanej- Bleuet


Dawno nie było nic z pielęgnacji twarzy. Czas to nadrobić ;) Zapraszam na recenzję kremu Bleuet ;)

Kilka słów od producenta:
Antybakteryjny krem matujący z ekstraktem z brzozy sprawdzi się w przypadku problematycznej cery tłustej i mieszanej. Stymuluje wydzielanie nadmiernego sebum, które jest przyczyną zatykania porów i powstawania zaskórników. Działanie antyseptyczne i oczyszczające zawdzięcza występującym licznym flawonoidom występujących w roślinie. Brzoza znana jest od wieków jako naturalny preparat działający przeciwzapalnie, hamuje rozwój bakterii trądzikowych i najistotniejsze działanie wykazuje w leczeniu chorób dermatologicznych. Z kory brzozy pozyskuje się betulinę i kwas betulinowy, które mają właściwości lecznicze, koją i zmniejszają zmiany skórne. Hypoalergiczny krem z ekstraktem z brzozy reguluje gospodarkę lipidową i wodną w skórze, która w przypadku cer tłustych często jest zaburzona. W połączeniu z witaminą B3 przeciwdziała powstawaniu zmian trądzikowych, zmniejszając zaczerwienie i podrażnienie często występujące w przypadku skóry tłustej i mieszanej.

Więcej informacji:


Moja opinia:
 Na tekturowym pudełeczku znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje od producenta. Opakowanie już mnie urzekło- jest w moim ukochanym odcieniu- białe minimalistyczne, z gałązką brzozy.
Słoiczek jest odkręcany bezbarwny ze szkła. Bardzo ładnie prezentuje się w łazience. Słoiczek zabezpieczony był sreberkiem.

W środku pudełeczka napis:

Lekki krem antybakteryjny do cery tłustej i mieszanej jest bezzapachowy. Krem na zwartą i przyjemną konsystencję. Jest gęsty i odżywczy. Ma jasno beżowy odcień. 
Kosmetyk łatwo się rozprowadza, wchłania się od razu. Potrafi podbić serce, cienka warstwa wystarcza, aby nadać cerze matu. Nosek i czoło nie świecą się i co ważne- przez długi czas nie trzeba się poprawiać i matować. Krem jest na tyle lekki, że możemy zastosować go bezpośrednio pod makijaż. Z tego względu stosuję go tylko na dzień. Nie roluje się i nie ściąga. Mimo właściwości matujących nie wysusza. Producent wywiązuje się z obietnicy o nawilżeniu. Buzia pozostaje miękka w dotyku i gładka. 


Zauroczyło mnie także to, że po dłuższym stosowaniu gruczoły łojowe są uspokojone. Generalnie buzia mniej się świeci. Nie zapycha. Co więcej działa łagodząco na wszelkie podrażnienia i zaczerwienienia, ma porządne właściwości kojące. Wszelkie niespodzianki szybciej schodzą. 


Skóra wygląda zdrowo, jest odżywiona i zregenerowana. Delikatnie poprawia elastyczność i sprężystość. Można również zauważyć delikatne zmniejszenie i ściągnięcie porów.


Nie wiem jak skóra zachowuje się na skórze trądzikowej, ale kiedy mi wyskoczy coś pojedynczego to przy tym kremie szybciej schodzi. 

piątek, 27 stycznia 2017

Recenzja: Revitol Plus med - Preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej Granat Pomarańcza- Miravena


Zapraszam na łagodną pielęgnację sfer intymnych z Miravena ;)

Kilka słów od producenta:
Przyjazny dla ekosystemu śluzówki i skóry oczyszczający preparat myjący o działaniu pielęgnacyjnym. Skuteczne nawilża, łagodzi i stymuluje regenerację. Skomponowany jest ze składników aktywnych stanowiących naturalną i właściwą ochronę przed różnego rodzaju kłopotliwymi zmianami powstającymi w okresie menopauzalnym. Tak skuteczne aktywatory zawierają owoce granatu i pomarańczy - bogate w witaminę C i E, niacynę, kwas pantotenowy, kwas Omega-5, cynk oraz selen. Ich działanie wspomagają specjalnie dobrane składniki o synergicznym działaniu antybakteryjnym, regenerującym, wygładzającym, powlekającym i tonującym odczuwalny dyskomfort na skórze oraz w obrębie stref intymnych w okresie spadku stężenia estrogenów w organizmie kobiet. Obecne pośród nich pro- i prebiotyki oraz kwas mlekowy zapewniają w tych miejscach równowagę mikrobiologiczną oraz dobroczynnie wpływają na utrzymanie kwasowego, fizjologicznego odczynu pH. 

Więcej informacji:


Moja opinia:
Opakowanie to przezroczysta buteleczka, aplikator najwygodniejszy i najbardziej higieniczny- pompka. Producent na odwrocie przekazuje nam wszystkie najważniejsze informacje.
Zapach produktu jest bardzo przyjemny- owocowy, lekko słodki, z pomarańczowymi nutami. Produkt ma herbaciany odcień i żelową konsystencję, którą bardzo dobrze się aplikuje.


Preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej Granat Pomarańcza bardzo dobrze myje delikatne okolice intymne. Pozostawia przyjemne uczucie świeżości na długo. Jest delikatny, działa przyjemnie. Odświeża i koi. Nie powoduje szczypania, podrażnień czy jakichkolwiek innych niedogodności. Przy ewentualnych podrażnieniach potrafi działać łagodząco. Urzeka swoją subtelnością i tym, że dba o okolice intymne. Idealny do codziennej higieny. Kompleksowo dba o delikatną skórę okolic intymnych. Nadaje się do skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień.


Wydajność bardzo dobra. Żel aksamitnie się pieni, ma działanie antybakteryjne i powlekające. Wpływa także na zachowanie właściwego pH okolic intymnych oraz pomaga zachować równowagę mikrobiologiczną.

czwartek, 26 stycznia 2017

Recenzja: Kawa ziarnista Segafredo Espresso Casa- Konesso


Uwielbiam takie spokojniejsze popołudnie jak dziś, kiedy mogę się zrelaksować przy dobrej kawie w ciszy i regenerować siły. Ten czas umila mi Konesso ;)

Kilka słów od producenta:
Idealnie skomponowana mieszanka ziaren arabiki i robusty w proporcjach pół na pół. W połączeniu z mlekiem kawa jest delikatna natomiast espresso jest mocne i bardzo aromatyczne. Kawa polecana zarówno do ekspresów ciśnieniowych jak i do parzenia tradycyjnego.
Spróbuj kawę Segafredo Espresso Casa, a na pewno się nie zawiedziesz.
Skład: 50% Arabica, 50% Robusta
Stopień palenia: średni
Zawartość kofeiny: wysoka
Opakowanie: 1000g
Typ: Kawa ziarnista

Więcej informacji:


Moja opinia:
Opakowanie czarne, kojarzące się z mocną espresso. 
Po otwarciu opakowania możemy wyczuć już jej zapach- mocny, bardzo aromatyczny, lekko gorzki z mocnym akcentem gorzkiej czekolady. Kawa jest dość mocno palona- na kolor czekoladowy, ziarenka średniej wielkości. W dotyku jakby lekko tłuste, co charakteryzuje mocniej paloną kawę.


Po zaparzeniu czuć niezwykły aromat. Bogactwo zapachów jest niezwykłe, mocna gorzka czekolada z lekką goryczką.
Kawa ziarnista Segafredo Espresso Casa to kawa idealna do słodkości ze względu na intensywność. Świetnie nadaje się do espresso. Doceni ją każdy smakosz kawy. Za intensywnością kryje się smak gorzkiej czekolady z wysoką zawartością kakao. Nie jest oczywiście pozbawiona typowego smaku Arabicci. Z każdym łykiem uwalnia ten niezwykły, subtelnie słodki aromat oraz bardziej zdecydowany smak Robusty. Wszystko idealnie ze sobą współgra.


Czekolada doprawiona jest delikatną nutą ziemistą, dość mocno wyczuwalną. Finish lekko gorzki, bardzo soczysty, jak grejpfrut czy kubańskie pomarańcze. Smak prawdziwej, świeżo palonej kawy. Mimo iż smak jest bardzo bogaty to również zharmonizowany, pełny i czysty, bardzo szlachetny. Wyróżnia się walorami świeżości i intensywnością oraz wyrazistością. Pianka jest delikatna i aksamitna, tak samo jak sama konsystencja kawy. 


Daje wystarczającą dawkę energii o poranku, pobudza, daje dużo przyjemności podczas picia. Dla osób, które wolą lżejsze intensywnością kawy idealna będzie do latte macchiato. Spienione mleko zmniejszy intensywność, ale nie pozbawi zacnego smaku, a pianka przyjemnie połaskocze usta delikatnością.


Sklep Konesso w swojej ofercie ma nie tylko wspaniałą kawę mieloną, gorącą czekoladę, kawę ziarnistą czy herbatę. To także kawiarki oraz ekspresy. W przypadku tych ostatnich trzeba ostro dbać o konserwację. Jeżeli posiadacie tak jak ja ekspres Saeco lub Philips z technologią Saeco (właściwie to samo) to warto pamiętać o regularnym odwapnianiu odkamieniaczem Saeco Decalcifier/Entkalke, zmianie podstawowego filtra do wody na Filtr do ekspresu SAECO / PHILIPS BRITA Intenza+, no i smarze Saeco do bloku zaparzającego, aby prowadnice lekko chodziły. Od czasu do czasu warto również zakupić środek do oczyszczenia przewodu mleka- u mnie tym bardziej zdaje egzamin, bo nie mam dyszy, tylko dzbanek, więc ekspres sam automatycznie spienia mleko, bez męczenia się. A uwierzcie, że dysza dzbanka potrafi się czasami zapaskudzić ;)

wtorek, 24 stycznia 2017

Recenzja: Wielkie arrangement- Dariusz Rohnka- Wydawnictwo podziemne- Księgarnia Minerwa


Polityka, życie przyziemne, dążenie do zaspokojenia potrzeb... To tylko niektóre kwestie poruszane w książce Wydawnictwa podziemnego od Księgarni Minerwa.

Fragment książki:
Jest po prostu lepiej!
Mieszkający za granicą przyjaciel zadał mi wiele lat temu podchwytliwe pytanie: Jak ci się zdaje – zapytał – czy teraz, gdy komunizm nominalnie upadł, pozbył się namacalnych insygniów władzy, wprowadził niby to ‚demokrację’, czy życie stało się łatwiejsze, przyjemniejsze, mniej uciążliwe? Czy nie jest po prostu lepiej?
Obruszyłem się, niemal obraziłem, momentalnie wyczułem, że pytanie nie było neutralne. Przeciwnie, nasycone jadowitą intencją. Mój przyjaciel zdawał się mówić, wcale nie po przyjacielsku: Jako naturze wegetatywnej musi być ci dobrze w owym smrodku uświęconego spokoju, w pozorze wywalczonej wolności, w tłumie ogłupiałego entuzjazmem narodu!
Postanowiłem sobie jednak nie wybuchać, zachować pozór spokoju, nawet uśmiechnąć się. Zrozumiałem, że przez mojego przyjaciela przemawia słuszny gniew. Że to, co mówi, nie jest skierowane bezpośrednio do mnie, jest przy tym emanacją żałosnej bezsilności. I najważniejsze: w jego bezczelnym pytaniu tkwi atom słuszności.
Bo rzeczywiście – żyje się jakby lepiej. Codziennie oglądam twarze uszczęśliwionych rodaków. Gdyby nie tak powszechna bieda, a może tylko brak luksusu, ich życie mogłoby być przykładem beztroskiej błogości. Mają swoją Polskę, swoją tożsamość, urojone prawo do szermowania wolnością. Widać to wyraźnie w codziennych dyskusjach, w debatach o skorumpowanych rządach, o drobnych świństewkach na szczeblach władzy, w pasji debatowania o kolejnych aferach, nieudolności i głupocie rządzących. Że są przedmiotem manipulacji, eksperymentu, podmiotem wirtualnej demokracji zdaje się nie przychodzić im na myśl. Czasem wydaje się, że można dostrzec jakiś przebłysk, drobny przejaw embrionalnej świadomości, jakby ukąszenie komara, które powoduje nagłe, krótkotrwałe przebudzenia, ale tylko chwilowe i nader rzadkie. Na ogół panuje niepodzielnie zbawienna niewiedza i niczym niezmącona ignorancja.
Życie jest łatwe, syte, niekiedy obfite. Jest kwintesencją pragnień zabiedzonego, zagłodzonego peerelowskiego stadła. Jest projekcją wrażeń, jakich zwykliśmy doznawać oglądając widokówki z odległych, egzotycznych krain. Praktycznie nie brakuje niczego, poza jednym – poczuciem rzeczywistości.
Nasze życie ma jedną tajemnicę – tabu niespełnionej wolności. Nie wolno o tym mówić, nie wolno o tym pisać, nie wolno o tym myśleć. Ten, który się zapomni, zagalopuje, zapędzi, rzec by można, w kozi róg, nie ucierpi fizycznie ale źle się zapisze w świadomości współplemieńców. Wichrzyciel – powiedzą, maniak – dodadzą, w najlepszym razie – niepoprawny malkontent.
Społeczeństwo jest jak zdradzony mąż, który ani pragnie aby wszyscy życzliwi przyjaciele przypominali mu, że jest rogaczem. Woli w zaślepieniu konstatować fizyczną i moralną piękność swojej towarzyszki, a nie rozpamiętywać, że został czy jest oszukiwany. To prawda niepotrzebna, niechciana, wręcz zgubna – może zrujnować życie, zapaskudzić mentalną kondycję. Czy uroda, uśmiech, deklaracja miłości, wierności i oddania nie są lepsze?
Społeczeństwo jest jak skazaniec, który do ostatniej swojej chwili pragnie delektować się smakiem doczesności. Dobre jedzenie, papieros, może chwila uniesienia w miłości. Byleby uciec od pożegnania, podsumowania, ostatecznego rachunku. Świadomość, że jego organy, serce, mózg przestaną za moment funkcjonować nie jest mu potrzebna, wręcz zabójcza. Nawet oprawca zamazuje do końca rzeczywistość, w imię litości. Prawda, po raz kolejny, okazuje się całkowicie nieprzydatna.
Jest lepiej, jeśli przymknąć oczy na rzeczywistość. Zapomnieć, że na prezydenckim stolcu przez dziesięć ostatnich lat zasiadał komunista, że przed nim był bezpieczniacki agent, a wcześniej ojciec stanu wojennego. Zapomnieć, że potrawy zaserwowane przy okrągłym stole od piętnastu lat odbijają się czkawką całego narodu. Zapomnieć, że biznesmen to w tym kraju synonim złodzieja, polityk to ktoś niegodny zaufania, ksiądz to archetyp grzesznika.
Można, oczywiście, chodzić układnie do kościoła, i grzecznie brać udział w kolejnych wyborczych farsach, tylko po co? Czy fałsz polityczny, duchowy, egzystencjalny rozsiewany z ambony przez prowincjonalnego makiawela w sutannie może przynieść ukojenie? Czy udział w wyborach, o których wiadomo na pewno, że nie są ani uczciwe, ani demokratyczne można uznać za sprawdzian obywatelskiej poczytalności?
Po co ten cały kamuflaż? Żeby być w zgodzie z naukami biskupa? Żeby ze szwagrem, przy wódce, móc przedyskutować ranking ulubionych skorumpowanych polityków? A może samemu chciałoby są zostać wójtem, burmistrzem, radnym? Robienie kariery rządzi się swoimi prawami. Na pewne rzeczy wypada przymknąć oko. Nie sposób pozostać prawiczkiem w gronie notorycznych gwałcicieli.



Moja opinia:
Nie da się ukryć, że książka najpierw była dla mnie obawą. "Tematy polityczne"- pomyślałam. Patrząc na to, jaka dzicz czasami jest w polityce nie widziałam czy kolejna porcja polityki jest mi na tą chwilę potrzebna. Wielkie arrangement traktuje głównie o komunizmie. Najpierw należy zadać sobie pytanie czy zaginął on w Europie? Autor zgrabnie operując wiedzą tłumaczy nurty królujące w poszczególnych Państwach. Podważa istnienie demokracji. Czy faktycznie żyjemy w wolnym Państwie? Po tej lekturze istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że w to zwątpimy.


Czy słusznie? Ocenę pozostawiam Wam, ja jednak uważam, że autor ma szeroką wiedzę i mocne argumenty. Na pewno jest osobą, która wie więcej i z zaangażowaniem przekłada to na kartki papieru i zamyka w książkę, aby przekazać dalej. 


Całość jest świetnie analitycznie przedstawiona. Zahacza o dezinformację medialną, kierowanie i manipulację społeczeństwem. Dokładnie przekazuje konsekwencje pewnych istotnych punktów w historii. Wiele w niej pytań, które dają czytelnikowi do myślenia. Oczywiście to tylko ułamek informacji znajdujących się w książce. 


Pełny respekt dla autora oraz Wydawnictwa Podziemnego (już wiem dlaczego nosi taką nazwę) za odwagę uświadamiania mas w czasach powszechnego przemilczania i fałszowania historii. 


niedziela, 22 stycznia 2017

Recenzja: Naturalna maska do włosów na oleju arganowym- Marokosklep + kupon rabatowy 20%


Olej arganowy ma na moje włosy zbawienny wpływ na moje włosy. Nawet lepiej działa jako składnik maski czy też odżywki, jak przypadku produktu Marokosklep.

Kilka słów od producenta:
Maska poprawia kondycję i wygląd włosów. Zawiera cenne naturalne składniki: olej arganowy, olej migdałowy, masło Shea, olejek różany i olej rycynowy. Doskonale odżywia włosy  i przywraca im blask oraz piękny wygląd. Sprawia, że stają się jedwabiście gładkie, łatwo się rozczesują i dobrze układają. Maska posiada naturalny różany zapach.

Więcej informacji:


Moja opinia:
Produkt w wygodnym, plastikowym słoiczku z metalową zakrętką.
Na opakowaniu znajdziemy najważniejsze informacje- przeznaczenie, sposób użycia, datę przydatności oraz skład. I tu wielkie zdziwienie... bo maska faktycznie jest na oleju arganowym, a nie na wodzie, jak większość tego typu produktów. Olej arganowy znajduje się na pierwszym miejscu w składzie, prócz tego znajdziemy tu olej migdałowy, masło Shea, olejek różany i olej rycynowy.


Maska ma gęstą, odżywczą konystsnecję. Zapach bardzo delikatny, nieintensywny, trudny do sklasyfikowania, ale bardzo przyjemny, jakby lekko różany. 
Podczas aplikacji maska nie spływa z włosów ani z dłoni. Lekko perfumuje włosy swoim zapachem. Szkoda, że dość szybko zapach się ulatnia po zmyciu. 
Masa dobroczynnych olejów wygładza włosy i ułatwia rozczesywanie- zarówno po aplikacji jak i po zmyciu, a także na drugi dzień rano, kiedy włosy mam najbardziej splątane po spaniu. Włosy z każdą aplikacją są bardziej nawilżone, miękkie i przyjemniejsze w dotyku.


Naturalna maska do włosów na oleju arganowym dyscyplinuje włosy. Należy pamiętać żeby nie nałożyć jej od samej nasady. U mnie to powoduje klapnięcie włosów. Przy włosach przetłuszczających się może pewnie lekko przetłuścić. Po zużyciu prawie całego opakowania mogę stwierdzić, że włosy są skondycjonowane, milutkie i bardziej mięsiste. Mimo gładkości lekko zyskują na grubości. Żaden kosmek nie odstaje, a końcówki nie są łamliwe i nie rozdwajają się.


Przypominam również o możliwości skorzystania z rabatu. Kupon rabatowy -20% do Marokosklep działa do 28 lutego.

czwartek, 19 stycznia 2017

Recenzja: Soczewki Bioptic i płyn do soczewek options MULTI- Optiva



O oczy trzeba dbać, nie tylko higiena jest ważna, ale przy soczewkach dbanie o odpowiednie nawilżenie oczu oraz soczewek, w których oczy się szybciej męczą. Mi ostatnio pomaga w tym firma Optiva.

Kilka słów od producenta:
Soczewki Bioptic:


Bioptic - soczewka dla wymagających. Specjalna technologia Bioptic upodabnia soczewkę do naturalnych komórek oka i zapewnia znacznie wyższy komfort użytkowania w porównaniu do zwykłych soczewek hydrożelowych. 
Cechy i korzyści płynące ze stosowania soczewek:
w porównaniu z innymi soczewkami występuje lepsze utrzymanie nawilżenia soczewki podczas noszenia
dopływ tlenu podczas noszenia jest utrzymany na tym samym poziomie
zapewnia wygodę przez cały dzień
konstrukcja pasuje do ponad 95% rodzajów rogówek
większa łatwość zakładania i zdejmowania soczewki

Więcej informacji:

Płyn do soczewek options MULTI:


Roztwór wielofunkcyjny : 
Czyści bez pomocy innych środków (samowystarczalny)
Usuwa proteiny oraz dezynfekuje
Polepsza nawilżenie soczewek
Umożliwia przechowywanie i przemywanie wszystkich miękkich soczewek kontaktowych
Poleceny do soczewek Bioptic 3szt. !

Więcej informacji:


Moja opinia:
Soczewki zapakowane były w opakowanie kartonowe. Każda soczewka znajdowała się w płynie osobno, cały czas więc była "sterylna". Na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje. Zakres dioptrii sięga od -20,00 do +20,00. Każdy więc znajdzie odpowiednią moc dla siebie.
Soczewki nakładamy bez problemu, nie wywijają się w drugą stronę. Zanim je założymy najlepiej odczekać, aż wyschnie po wyjęciu z płynu. Soczewki nie przeszkadzają, są praktycznie niewyczuwalne. Stworzone z miękkiego i delikatnego materiału, więc nie podrażniają oczu, nie powodują "suchego oka", ani zaczerwienień, nawet przy noszeniu przez cały dzień.


Soczewki ładnie "leżą" na oku, nie przesuwają się z każdym ruchem gałki ocznej, nawet u mnie przy niewielkim astygmatyzmie. Przez cały dzień pozostają na swoim miejscu. Nawet po 10-12 godzinach oczy nie są podrażnione. Noszenie ich jest wygodne i nieuciążliwe. Komfort użytkowania jest bardzo wysoki. Są to jedne z tańszych soczewek na rynku, a wygodą i wygodą noszenia konkurują z tymi droższymi.


Na opakowaniu płynu znajdziemy wszystkie informacje. W środku znajdziemy nie tylko ulotkę informacyjną, ale i pojemniczek na soczewki. Bardzo wygodne rozwiązanie i co najważniejsze możemy przy okazji wymieniać pojemniczek. Dezynfekcja jest bardzo dobra, nic nie szczypie w oczy po założeniu soczewek bezpośrednio po wyciągnięciu z płynu. Oczy wyglądają zdrowo, nie są zaczerwienione. Prócz poranka bezpośrednio po przebudzeniu. Moje oczy czasami wyglądają jak wyglądają- napuchnięte powieki i lekkie zaczerwienienie. Od kiedy zaczęłam używam tego płynu podrażnienie oczu jest mniejsze. Oczy są mniej zmęczone po ciężko przespanej nocy.


Płyn zmniejsza zaczerwienienie oczu, likwiduje dyskomfort czy uczucie ciała obcego w oku. Bardzo dobrze nawilża oczy, nie wysusza i nie podrażnia. Przyjemnie dba o oczy.


Płyn options MULTI jest rekomendowany do soczewek Bioptic. Teraz oba produkty są w cenie promocyjnej, warto więc się nimi zainteresować :)

środa, 18 stycznia 2017

Recenzja: Saharacactus- naturalny olejek przeciw wypadaniu włosów z 6 olejów roślinnych- Marokosklep+ kupon rabatowy


Wprawdzie nie wypadają mi włosy nadmiernie, ale lubię wszelkie produkty do włosów, w tym oleje. Saharacactus to mieszanka 6 olejów. W kupie siła, więc oczekiwania wobec produktu Marokosklep były duże.

Kilka słów od producenta:
Mieszanka sześciu drogocennych olejów naturalnych to marokańska receptura na piękne włosy. Ten fitokosmetyk zapobiega nadmiernemu wypadaniu i rozdwajaniu się włosów oraz przyśpiesza ich porost. Specjalnie dobrana kompozycja olejów nawilża, odżywia i poprawia kondycję włosów, nadając im blask i zdrowy wygląd. Wygładza oraz ułatwia rozczesywanie. Po użyciu włosy są nawilżone i wzmocnione.

Więcej informacji:


Moja opinia:
Olejek znajduje się w szklanej buteleczce. Jest to najwygodniejsza forma aplikacji, bo olejek jest w sprayu. Dozownik nie zacina się, wszystko działa bez zarzutów. 
Skład to same oleje. W buteleczce znajdziemy olej arganowy, olej z nasion opuncji figowej, olej ze słodkich migdałów, olej sezamowy, olej z czarnuszki, olej z oliwek. Jak widać na zdjęciach odcień jest mocno żółty. Konsystencja typowa dla tego typu produktów, zapach dość charakterystyczny.


Ogólnie olejku używam troszkę inaczej niż zaleca to producent, spryskuję nim włosy przed myciem. Typowo olejuję je. Naturalny olejek przeciw wypadaniu włosów z 6 olejów roślinnych kompleksowo je nawilża. Łatwo go zmyć każdym szamponem. Podczas tego procesu już czuć, że włosy nie są splątane. Dużo łatwiej je również rozczesać z każdym dniem. Mieszanka olejów ładnie kondycjonuje włosy, wygładza je i zmiękcza. Świetnie działa na końcówki, zapobiega ich rozdwajaniu.


Co ważne nie napusza włosów, dba o nie. Nawilża skórę głowy, ale nie przetłuszcza jej. Włosy nie są również klapnięte od nasady. Na co dzień włosy zyskują na blasku, ale takim zdrowym. Nie ma takiego sztucznego blasku jak u włosów lalek. Jeżeli chodzi o zapobieganie nadmiernemu wypadaniu to jak wspomniałam nie mam z tym problemu. Jednak zauważalnie mniej jest włosów na szczotce podczas czesania. Mniej się także łamią. Zauważalne jest także minimalnie szybszy porost włosów- o około 3 mm więcej urosły w miesiąc niż zwykle. Mnie jednak olejek urzekł najbardziej tym, że pojawiło się trochę baby hair :)


Przypominam, że na hasło TEST macie rabat na cały asortyment w sklepie Maroko :)