Recenzja: BIO Maseczka do skóry głowy- Dermaglin
Glinka na włosy świetnie się u mnie sprawdzała. Jako takiej maseczki nigdy nie miałam, tyko rozrabiałam glinkę. Nadeszła jednak chwila, aby to zmienić z Dermaglin :)
Kilka słów od producenta:
- głęboko oczyszcza skórę
- normalizuje pracę gruczołów łojotokowych
- regeneruje i odżywia cebulki włosowe
Maseczka zawiera 98% zielonej glinki kambryjskiej. Głęboko oczyszcza skórę, normalizuje pracę gruczołów łojowych zmniejszając przetłuszczanie się włosów. Działa regenerująco i odżywczo na cebulki włosowe, łagodzi i koi podrażnienia skóry głowy. Zawarte w maseczce proteina jedwabiu „włos w płynie” oraz olej z jojoby doskonale uzupełniają niedobór naturalnych składników budujących strukturę włosa, zapewniają jedwabisty połysk i zdrowy wygląd włosów.
Zielona glinka jest naturalną kopaliną pochodzącą z głębokich pokładów ziemi. Ze względu na wysoką skuteczność i unikatowy skład soli mineralnych jest najcenniejszą z glinek.Zawiera „minerały życia” ( ok. 22 głównie krzem , aluminium, fosfor, wapń, potas, selen, miedż itp.) W sposób naturalny oczyszcza i stymuluje proces regeneracji i odnowy skóry.
Więcej informacji: >KLIK<
Moja opinia: Maska zamknięta w pudełeczko tekturowe, które zawiera najważniejsze informacje. W środku zakręcana tubka, również opatrzona tym, co każdy użytkownik powinien wiedzieć- skład, przeznaczenie, sposób użycia itp.
Maseczka to błotko, pachnie glinką, nic dziwnego skoro składa się z ponad 99% z niej.
Papki nie nakłada się źle. Ja co kawałek aplikuję paseczek maseczki na przedziałek i rozsmarowuję. Po około 1-2 cm robię kolejny przedziałek i znowu nakładam rozsmarowując. Podczas trzymania maseczki na głowie nie wyczuwam nic- ani ściągnięcia, chłodu czy cokolwiek innego. Dopiero po zmyciu widać efekty użycia maseczki. Kiedy włosy wyschną są ładnie odbite od nasady i bardzo świeże.
Świeżość ta utrzymuje się długo. Generalnie włosy wolniej się przetłuszczają. Maseczka wchłania nadmiar sebum. Odżywia również skórę głowy, nawilża. U mnie świetnie sprawdza się na skórze łuszczycowej, gdyż zmieniona chorobowo skóra wolniej się łuszczy. Jeżeli występuje swędzenie głowy to zostanie ono zniwelowane. Maska także dobrze łagodzi podrażnienia.
Kiedy ją zmywam to zawsze delikatnie masuję skórę głowy, mam przy okazji bardzo subtelny peeling.
Produkt polecam, u mnie sprawdził się bardzo dobrze.
Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek w Poznaniu, dzięki uprzejmości:

Ciekawe jak u mnie by się sprawdziła
OdpowiedzUsuńMyślę, że dobrze, glinka nigdy nie szkodzi :)
UsuńMaseczki do skóry głowy jeszcze nie miałam nigdy ;)
OdpowiedzUsuńJa bardzo polubiłam i włączę ją na stałe do pielęgnacji :)
UsuńLubię stosować takie maseczki w pielęgnacji skóry głowy :)
OdpowiedzUsuńJa też :)
UsuńMiałam i byłam z niej zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa również jestem :)
Usuńtakiej maseczki nie miałam
OdpowiedzUsuńŚwietna jest :)
Usuńmoja skóra głowy lubi glinki
OdpowiedzUsuńMoja również :)
Usuń:) fajna:P
OdpowiedzUsuńTak :D
UsuńSkoro polecasz, to być może się skuszę.
OdpowiedzUsuńBardzo polecam, szczególnie przy przetłuszczających się włosach :)
UsuńHmmm u Ciebie się sprawdził a u jednej z dziewczyn czytałam negatywną opinię. Chyba poczekam jak więcej dziewczyn ją przetestuje :)
OdpowiedzUsuńMi bardzo skalp uspokaja :)
UsuńNiestety nie jest dla mnie :(
OdpowiedzUsuńDlaczego? ;)
UsuńSama nie używałam, ale czytałam, że dużo dobrego robią takie maseczki na głowie ;)
OdpowiedzUsuńTe glinkowe tak :)
UsuńTakiej maski nie miałam. Moja skóra głowy jest wrażliwa i nie wiem czy bym się zdecydowała tak w ciemno. Pozdrowionka cieplutkie :)
OdpowiedzUsuńGlinka krzywdy nie powinna zrobić ;)
UsuńNigdy nie miałam takiego produktu :)
OdpowiedzUsuńFajny jest :)
Usuńmam tą maseczkę i bardzo ją lubię :)
OdpowiedzUsuńJa także :)
UsuńCiekawe czy u mnie też by tak fajnie zadziałała, muszę ją zlokalizować i kupić :)
OdpowiedzUsuńW Rossku na pewno jest :)
UsuńNa pewno przyjrzę się bliżej tej masce :-)
OdpowiedzUsuńWarto :)
UsuńO widzę mamy te same produkty 😊 Mi rownież sie spisała maseczka. Bałam sie ze mi sie dobrze nie spłucze.
OdpowiedzUsuńJa nie miałam takich obaw, bo już stosowałam glinkę :)
Usuń