Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

czwartek, 21 lipca 2016

Recenzja: BIO Maseczka przeciwzmarszczkowa 35+ i Maseczka Kleopatra- Dermaglin


Latem moja skóra dużo bardziej nadprodukuje sebum, dodatkowo ma większą skłonność do zapychania. Dlatego zmatowienia oraz oczyszczenia głównie oczekiwałam od maseczek Dermaglin.

Kilka słów od producenta:
BIO Maseczka przeciwzmarszczkowa 35+:
  • Redukuje zmarszczki
  • Przywraca jędrność
  •  Koi i odświeża
100% Zielona Glinka Kambryjska + żeń-szeń + kwas hialuronowy + olej jojoba
BIO maseczka bazująca na harmonijnym połączeniu minerałów pochodzących z zielonej glinki kambryjskiej, naturalnych ekstraktów roślinnych oraz kwasu hialuronowego. Nadaje natychmiastowy efekt liftingujący, wygładzający i regenerujący. Skutecznie likwiduje „cienie” pod oczami, wygładza zmarszczki mimiczne. Naturalnie wzmacnia skórę dostarczając jej niezbędnych makro i mikro elementów. Zawiera żeń-szeń – panaceum na wszelkie dolegliwości skórne, wykazując działanie odmładzające, ujędrniające, stymulujące odnowę naskórka. Odżywczy olej jojoba przywraca skorze wyjątkową gładkość i miękkość. Kwas hialuronowy najcenniejszy surowiec nawilżający – wiąże wodę w skórze.

Maseczka Kleopatra z zieloną glinką kambryjską, miodem, olejkiem różanym i jedwabiem:
Minerały zawarte w glinkach oprócz dokładanego oczyszczania działają na skórę kojąco, łagodzą podrażnienia, aktywizują naturalne funkcje skóry i wspomagają jej zdolność do wydalania substancji toksycznych. Wygładzająca siła miodu i białko jedwabiu są doskonałymi partnerami w walce o piękną i zdrową cerę. Maseczka z powodzeniem zatrzymuje wilgoć i gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.

Więcej informacji na stronie producenta: >KLIK<


Moja opinia: Obie maseczki znajdują się w wygodnych saszetkach. Kleopatrę mamy "na raz" - chociaż spokojnie możemy ją użyć na dwa razy, natomiast maseczka przeciwzmarszczkowa podzielona jest na dwie saszetki. Obie maseczki mają zapach błotny, który ja osobiście bardzo lubię. Sama konsystencja jest glinkowata, błotna, nie spływa między palcami ani z twarzy. 


Maseczki  trzymamy na twarzy około 15-20 minut. W tym czasie spokojnie zaschnie na naszej twarzy, powodując uczucie ściągnięcia, które towarzyszy jeszcze przez jakiś czas po zmyciu. Po zastosowaniu skóra jest bardzo gładka i dobrze oczyszczona. Pory uwidaczniają się już podczas zasychania maseczki (tworzą małe, jakby "tłuste" punkciki na masce), po zmyciu są mniejsze, mniej widoczne, oczyszczone i zwężone. Skóra jest odświeżona, dobrze zmatowiona i miękka w dotyku.


Cera zaraz po zmyciu jest rozjaśniona, wygląda bardziej promiennie, jest jakby wypoczęta. Skóra jest bardziej odżywiona i dobrze nawilżona, zapewne dzięki dodatkowi miodu, jedwabiu i olejku różanego w przypadku Kleopatry. Maseczki lekko napinają, ujędrniają, dodatkowo  kosmetyk przeciwzmarszczkowy udelikatnia mocniejsze rysy twarzy. 


Produkty przyjemnie pielęgnują. Zasuszają lekko wypryski, dzięki czemu szybciej znikają. Łagodzą także podrażnienia, dzięki ujednoliceniu kolorytu naczynka są mniej widoczne.


Składniki są naturalne i przyjazne dla skóry. Produkt jest przebadany dermatologicznie.
Dermaglin cały czas pozostaje moim ulubieńcem jeżeli chodzi o maseczkowe saszetki :)

Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek w Poznaniu, dzięki uprzejmości:

26 komentarzy:

  1. jeszcze nie stosowałam tych produktów. Zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermaglin to jedna z dwóch ulubionych marek moich z maseczkami :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam, ale będę pamiętać o niej na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo przewyższa inne maseczki działaniem :)

      Usuń
  3. Kiedyś je wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam i pamiętam bardzo je lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tego typu maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam ich, lubię tego typu maseczki ale zdecydowanie w tubach lub słoikach, saszetki mnie denerwują :P a dokładniej wydobywanie z nich produktu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej nie ma problemu z wydobyciem :P

      Usuń
  7. Kleopatrę polubiłam, ta druga czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię stosować maseczek, więc tym razem kategorycznie nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosowałam maseczek z tej firmy ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie błotne maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kilka maseczek tej firmy i bardzo je lubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)