Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

sobota, 23 lipca 2016

Recenzja: Maski oczyszczające 7th Heaven


Maseczki 7th Heaven widziałam nie raz w sklepie. Opakowania intrygowały, ale ostatecznie nie skusiłam się. Po ich testowaniu wiem, że wiele straciłam ;)

Maska oczyszczająca, zielona herbata typu peel off:

Kilka słów od producenta: Przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Zyskaj samopoczucie dzięki zielonej herbacie i imbirowi. Zrelaksuj się i nabierz energii dzięki naszemu terapeutycznemu, bogatemu w minerały peelingowi, który usuwa toksyny i poprawia nastrój.


Moja opinia: Maseczka saszetkowa na raz, dobra na podróż, czy moment kiedy nie mamy za dużo czasu aby coś wymieszać. 
Ma piękny zapach, który dodaje energii, więc jest idealna na leniwy poranek. Zapach świetnie pobudza, a zarazem relaksuje. Aromat imbiru jest wyczuwalny, a całość przypomina mi słodką cytrynkę. Konsystencja żelowa, która na samym początku zbiła mnie z tropu. Wydawało mi się, że nie "zastyga", a raczej wchłania się. Dopiero po około 15-20 minutach poczułam lekkie uczucie ściągnięcia. Przez cały czas możemy wyczuć przyjemne uczucie chłodu.


Po 25 minutach ściągnęłam maskę prawie w całości. Przemyłam twarz i ku moim oczom ukazała się wypoczęta i pełna blasku buzia. Z ładnie wyrównanym kolorytem, oczyszczona. Może zaskórniki nie zeszły, ale na pewno pory zostały zwężone. Buzia była nawilżona, wygładzona. Tak jakby wchłonęła wszystko, co dobre z tej maseczki, zostawiając jedynie "płatek" do zdarcia. Największym atutem jednak jest dla mnie zapach, który poprawia nastrój i upaja radością ;)

Maska oczyszczająca owocowa typu peel off:

Kilka słów od producenta: Przeznaczona do każdego rodzaju skóry. Ta niezwykle owocowa mieszanka owoców granatu, passiflory, malin, winogron, żurawiny wzbogacona witaminą E oraz przeciwutleniaczami pozostawia idealnie oczyszczoną twarz, którą pokochasz.


Moja opinia: Kolejna maseczka typu peel off urzekająca swoim zapachem. Tym razem jednak to kosz świeżych owoców. Głównie wyczujemy to żurawinę, granat i maliny. Zapach wesoły, orzeźwiający i przepełniony pozytywną energią.


Maseczkę aplikujemy tak samo jak poprzednią- zieloną herbatę. Ten produkt również złagodzi twarz swoim uczuciem chłodu. Przyjemność wielka ze stosowania. Po ścięgnięciu maseczki buzia jest nawilżona, miękka i delikatna w dotyku. Drobne podrażnienia są złagodzone. Buzia jest oczyszczona, pełna energii i wypoczęta. Idealna na gorące dni, ponieważ pozostawia cerę świeżą.

Głęboko oczyszczająca maska z minerałami z Morza Martwego:

Kilka słów od producenta: Przeznaczona do skóry mieszanej i tłustej. Minerały z Morza Martwego usuwają zanieczyszczenia, odblokowują pory, pozostawiając skórę czystą, nawilżoną i promienną.


Moja opinia: Tym razem maseczka do spłukania. Nakładamy ją, czekamy 15 minut relaksując się i myjemy twarz.
Maseczka ma gęstą konsystencję w odcieniu smerfowym. Wygląda po prostu uroczo. Zapach piękny, morski. Mi przypomina lekko męskie perfumy. Coś przyjemnego :)


Maseczka jak i poprzednie pozostawiła twarz nawilżoną i gładką. Po za tym była świetnie zmatowiona na cały dzień. Nadmiar sebum został jakby wciągnięty przez maseczkę. Mniejsze pory otwarte zostały odblokowane, reszta stała się delikatnie mniej widoczna, a pory stały się zwężone. Cera wyglądała promienniej, stała się świeża, delikatna i pełna blasku. Na drugi dzień po aplikacji mogłam odczuć jeszcze lekkie działanie matujące. Dla mnie ten kosmetyk trafia do maseczkowych ulubieńców :)

Maseczki nie były testowane na zwierzętach.


33 komentarze:

  1. Taka głębokoo oczyszczająca by mi się przydała <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie dobrze oczyszczają, ale ostatnia najlepsza :)

      Usuń
  2. Nie lubię stosować maseczek, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię saszetek, ale śmiesznie wyglądają. takie kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość często po nie sięgam, chyba że sama glinki :)

      Usuń
  4. ale boskie :) uwielbiam takie odjechanie słodkie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przetestowała wszystkie te maseczki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią sprawdziłabym działanie tych maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy sprawdziłaby się na moich naczynkach nad brwią :D

      Usuń
  8. Musze je koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie kuszą bo prezentują się świetnie ale nie przepadam za kosmetykami w saszetkach (bo nie lubię wydobywać produku ze środka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jeszcze jakie... jak jest jakaś gęsta papka to wyciskanie jest trudne :P

      Usuń
  10. Ostatnio o nich słyszałam, chyba przypadkiem również je kupiłam na wyprzedaży ostatnio w jednym sklepie, ale pewna nie jestem - większość tych maseczek ma podobny wygląd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam, że te są oryginalne :D

      Usuń
  11. głęboko oczyszczająca dla mnie! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej przypadła do gustu :)

      Usuń
  12. Bardzo dużo czytałam o tych maseczkach i z chęcią jakąś bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te maski mają cudowne opakowania. Niestety póki co nie miałam z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je widziałam ostatnio w Carrefour :)

      Usuń
  14. jedne z moich ulubionych maseczek :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)