Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

czwartek, 8 czerwca 2017

Recenzja: Hesh- Maseczka z płatków róży- Kosmetyki Ekologiczne


Róża najpiękniej wygląda w wazonie, ale ze sklepem Kosmetyki Ekologiczne możemy poznać i działanie płatków na skórę ;)

Kilka słów od producenta:
Sproszkowane płatki róży służą jako peeling i składnik maseczek nawilżających i regenerujących do cery suchej, dojrzałej i wrażliwej. Działają odżywczo, tonizująco i odmładzająco. Płatki róży zawierają olejek lotny, tłuszcze, flawonoidy, witaminę C, kwasy organiczne, związki cukrowe. Flawonoidy i witamina C wykazują synergizm we wzajemnym oddziaływaniu, zwiększają odporność naskórka na proces starzenia się.
  • puder różany należy do delikatnych surowców kosmetycznych cenionych od niepamiętnych czasów
  • oryginalnie służy do pielęgnacji twarzy, ale to byłby duży błąd ograniczać w ten sposób jego zastosowanie
  • możesz użyć pudru dodając go do ciepłej kąpieli, do samodzielnie przygotowywanych kosmetyków pielęgnacyjnych jak peelingi, maseczki itp.
  • wymieszany z mleczkiem kokosowym (lub mleczkiem kokosowym zmieszanym z sokiem z limonek) służy jako maseczka na włosy. Włosy po takim zabiegu są niesamowicie miękkie i jedwabiste
Więcej informacji:


Moja opinia:
Opakowanie według mnie jest typowe dla indyjskich kosmetyków. Sklep Kosmetyki Ekologiczne zadbał o to, aby umieścić stosowne informacje w języku polskim- sposób użycia, przeznaczenie. Widoczny jest także skład oraz data przydatności.
Maseczka ma postać pyłku, taką jak glinki. Łatwo je zatem rozrobić- możemy ją wymieszać z wodą, hydrolatem, mlekiem- czyli z czym tylko mamy ochotę. Maseczka ma delikatny zapach róż- prawie niewyczuwalny. Płatki z cieczą należy rozrobić na rzadką papkę.


Przy aplikacji maseczki czuć delikatne chłodzenie. Przy tym cera staje się bardzo ukojona. Ostatnio po wizycie w OBI na dziale ogrodowym dostałam jakiegoś uczulenia na twarzy- nie było krost czy wyprysków, ale cała twarz swędziała. Nie wiem czy to przez jakieś pyłki, czy dotknęłam jakiejś rośliny, a później twarzy czy coś mnie tam dziabnęło, a latało tam sporo robactwa. Maseczka z płatków róży Hesh wtedy przyniosła ogromną ulgę. Twarz po zmyciu nie swędziała aż tak, a lekkie zaczerwienienie powstałe na skutek pocierania i drapania było jaśniejsze.


Buzia po zastosowaniu jest zmatowiona, ale i nawilżona. Tak jak po glinkach jest lekko rozjaśniona i oczyszczona. Po zużyciu całego opakowania mogę stwierdzić, że naczynko jest mniej widoczne. Wyczuwalna jest gładkość i miękkość, a także odżywienie. Maseczkę zastosowałam także w małych ilościach mieszając z odżywką. Efekt mnie zadowolił- włosy były bardziej nawilżone, a na drugi dzień po umyciu łatwo było je rozczesać i były sypkie.

32 komentarze:

  1. Coś nowego :) myślałam że to zwykła glinka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie stosowałam takiej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. płatki róż - odpada, nie lubie tego zapachu w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jeszcze nie próbowałam jeszcze takiej wersji maseczki.
    Bomba!
    Wygląda bardzo fajnie.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie sięgnę po tą maseczkę i również zastosuję na włosy :) jestem ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do dodania linku do akcji na blogu mania maseczkowania :) Myślę, że ta recenzja przyda się innym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie stosowałam glinki na włosy :) Chyba będe musiałą to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że nie pachnie mocno różami. Na pewno przeszkadzałby mi intensywny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli faktycznie tak dobrze działa, to fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja spasuje, gdyż nie przepadam za maseczkami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie ta maseczka, nie miałam jeszcze okazji poznać, ale glinki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie wypróbuję ją na sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam indyjskich kosmetyków :) ale maseczek do rozrabiania nie lubię, więc pewnie się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna :) takie maseczki to ja lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa maseczka.
    Z chęcią bym ją kiedyś wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ach ta róża ha ha wszędzie ją wcisną ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Różę lubię więc chętnie wypróbowałabym tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna ta maseczka, no i z tego co piszesz warto wyprobowac :) Z kosmetykami rozanym sie bardzo lubie, wiec jest szansa, ze i ten produkt mi podpasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooo to bym chciała!!! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)