Recenzja: Redox *Vitaminum* Rewitalizujący krem Witaminowy- Colyfine


Dzisiaj opowiem trochę o produkcie Colyfine, który stał się moim ulubieńcem w maju. Mowa o *Vitaminum*- rewitalizujący krem witaminowy.

Kilka słów od producenta:
Inteligentny, rewitalizujący krem do pielęgnacji i odnowy skóry z promotorami przenikania substancji aktywnych. Innowacyjne naukowe osiągnięcia i receptury oparte na naturalnych składnikach gwarantują niezwykłą skuteczność produktu oraz bezpieczeństwo stosowania.
Liposomy– To bardzo małe sferyczne struktury zbudowane z otoczki lipidowej (z fosfatydylocholiny) zawierające w jądrze roztwór wodny z substancjami aktywnymi. Otoczka lipidowa zdecydowanie zwiększa transdermalność (przenikalność) np. witamin. Witaminy zamknięte w liposomach to najnowsze osiągnięcie inżynierii biochemicznej.
Promotory przenikania – to specjalne substancje powierzchniowo-czynne, które poprzez zmniejszenie napięcia powierzchniowego na chwilę szerzej otwierają płaszcz hydrolipidowy, aby jeszcze bardziej zwiększyć przenikalność witamin. Po odparowaniu wody z naskórka płaszcz ochronny wraca do pierwotnej postaci.
Technologia Lipido-diffusion – to zastosowanie promotorów przenikania i liposomalnych witamin dla osiągnięcie maksymalnego efektu przenikania witamin w głąb skóry.
Technologia Amino-Collagen – to specjalnie przygotowane peptydy kolagenowe pochodzenia rybiego, które są identyczne z ludzkimi (prolina, lizyna itd.). Dzięki wykorzystaniu promotorów przenikania peptydy są transportowane w okolice fibroblastowe i pobudzają je do wytwórczości kolagenu ustrojowego. Kolagen stanowi około 30% wagi ciała i do 70% tkanki łącznej. Bez struktury kolagenowej nie może się budować macierz międzykomórkowa. Proces degradacji kolagenu zaczyna się po 25 roku życia i spadek jego syntezy powoduje zwiotczenie skóry.
Witaminowy Krem to ekskluzywny krem do rewitalizacji skóry, który łączy najnowszą technologie liposomalnych witamin i specjalnych peptydów. Witaminy regulują i wzmacniają wszystkie naturalne procesy, a peptydy kolagenowe zapewniają zwiększenie syntezy białka.



Kluczowe składniki:
Liposomalne witaminy o znacznie lepszym współczynniku przenikania:
Wit. C – eliminuje wole rodniki tlenowe, bierze czynny udział w syntezie kolagenu i elastyny, poprawia mikrocyrkulację, ujednolica koloryt,
Wit. E – bardzo silny antyoksydant, poprawia ukrwienie, zwiększa elastyczność. Wit. E ma właściwości przeciwzapalne i przeciwobrzękowe, chroni warstwę tłuszczową naskórka, zwiększa stabilizację i właściwą przepuszczalność błon komórkowych
Wit. B3 – przywraca homeostazę skóry (normalizuje procesy), pomaga w oddychaniu tkankowym, gospodarce wodnej, funkcjonowaniu błon śluzowych, przepływie krwi w naczyniach krwionośnych.
Wit. B5 – zastosowana w trwalszej formie d-Pantenolu utrzymuje skórę jędrną i elastyczną, aktywuje podziały komórek naskórka, wspomaga gojenie ran, przeciwdziała stanom zapalnym, działa przeciwrumieniowo, uczestniczy we wszystkich procesach metabolicznych
Wit. B6 – hamuje ucieczkę wody z naskórka, poprawia strukturę powierzchni skóry, pomaga utrzymać ładny owal twarzy (kontury), działa łagodząco na skórę;
Wit. B7 – zwana witaminą skóry - wpływa na skład keratyny, ma działanie antyłojotokowe, wpływa na jakość suchej i łuszczącej się skóry, zmniejsza zmarszczki i worki pod oczami, nawilża, zamyka pory oraz rozjaśnia przebarwienia



Krem zawiera prekursory przenikania, które „na chwilę” rozszerzają płaszcz skóry i pozwalają łatwiej przeniknąć składnikom aktywnym w głąb skóry.
Zastosowany wyciąg z Kłosowca Meksykańskiego (Agastache Mexicana) to najnowsze osiągnięcie kosmetologii do wyciszania skóry i zmniejszania stresu. Ten kompleks kojąco-wyciszający również redukuje wpływ czynników stresogennych na skórę oraz zmniejsza nadmierną temperaturę powierzchni skóry.
Zawarta alantoina i skwalan to naturalne substancje, które łagodzą i ujednolicają skórę.
Redox VITAMINUM to bardzo zaawansowany krem do codziennej pielęgnacji dla każdego typu skóry.


Więcej informacji:


Moja opinia:
Opakowanie kremu jest delikatnie tłoczone, pomarańczowa część przypomina komórki skóry w ogromnym powiększeniu. W odpowiednim świetle opalizuje na tęczę. Na białej części znajdziemy najważniejsze informacje o kluczowych składnikach produktu oraz ich działaniu. A składników jest naprawdę dużo! W środku czekają liposomy i promotory przenikania, które są w stanie dostarczyć do skóry więcej witamin zawartych w kremie- C, E oraz witaminy z grupy B: B3, B5, B6, B7.


Słoiczek potrafi zauroczyć. Mimo, iż jest solidny i z grubego szkła to jest dość lekki. Wpada w lekko fioletowy odcień. Kremik został zabezpieczony dodatkowym wieczkiem. Podobnie kartonik, który był zabezpieczony folią.


Krem ma bardzo odżywczą konsystencję, jest treściwy, co jest wyczuwalne już podczas nakładania, ale nie jest też tłusty. Nie pozostawia też takiego filmu, który byłby lepki i ciężki, spotkamy jedynie delikatna i cienka, prawie niewyczuwalna i matowa warstwa ochronna. To idealny produkt pod makijaż, który wręcz stanowi bazę i wydłuża żywotność makijażu. Przy tym nie roluje się i nie przetłuszcza skóry ani nie powoduje świecenia makijażu na starcie. Kosmetyk ma biały odcień i bardzo subtelny, ledwie wyczuwalny słodki zapach, który uprzyjemnia aplikację. Wręcz szkoda, że tak słabo go czuć ;)


Krem nadaje się nie tylko na dzień, ale i na noc. Pięknie nawilża skórę i nie pozwala jej się odwodnić w ciągu dnia pod wpływem słońca czy wiatru. Po prawie miesiącu stosowania buzia ma ładny, ujednolicony koloryt. Drobne przebarwienia znikają, a cera jest rozjaśniona- to efekt długo trwały, który początkowo widać tylko po zastosowaniu kremu. Cera odzyskała swój blask, który utraciła przez zimę. Widoczne je również wyciszenie poprzez zmniejszenie produkcji sebum, co jest pożądane przeze mnie w ciepłe dni. Kiedy temperatura podskoczyła świeciłam się już jakiś czas od nałożenia makijażu, nie muszę wspominać ile poprawek mnie to kosztuje w ciągu dnia i bibułek matujących oraz pudru. Słoiczek prawie już wykończyłam, ale efekty są bardzo przyjemne, bo nadprodukcja została zatrzymana.


Przed kobiecymi dniami zawsze hormony szaleją i wyskakują mi pojedyncze niemiłe niespodzianki na twarzy. Myślę, że to kwestia zmiany kremu na *Vitaminum*, bo nie używałam nic dodatkowego, ale dwa paskudy, które wyskoczyły zeszły już w ciągu 3 dni. Krem także lekko napina skórę, ale nie powoduje uczucia ściągnięcia. Buzia jest cały czas odżywiona, zregenerowana, bez najmniejszych oznak przesuszenia. Poprawia się również elastyczność i miękkość. Przy drobnych podrażnieniach (ja się podrapałam w nocy) krem ma działanie łagodzące. Nie powoduje w tej chwili również szczypania. Nie zauważyłam, aby produkt miał działanie komadogenne.

Komentarze

  1. o proszę jakie fajne opakowanie i działanie też:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekty przyjemne. Fajnie, że nie podrażnia i nie zapycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam, że okaże się taki fajny, a patrząc na działanie, zdecydowanie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super że się u ciebie tak sprawdzil :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znma go ale i opakowanie mi się średnio podoba ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się wspaniale, mam nadzieję go poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt nie miałam nigdy nic z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Inteligentny krem? o matko!;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam,ale wydaje się ciekawym produktem ;)

    Przepraszam kochana że byłam tu ostatni raz z pół roku temu ale praca praca praca....Mam nadzieje że na jesień to nadrobię :) Do zobaczenia na IG :* Tam jestem w miarę aktywna ;-)
    Buziaki ! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że zapach nie jest bardziej wyczuwalny, ale najważniejsze, że kremik daje pozytywne efekty.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: