Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

środa, 18 maja 2016

Recenzja: Maseczka Dermomask Night Active Mezoterapia i Neuro-odmładzanie- Biutiq


Dzisiejsi bohaterowie postu są dla mnie tacy sami, tak samo działają. Jeden minus znalazł się tylko w maseczce Biutiq Neuro-odmładzanie.

Kilka słów od producenta:
Mezoterapia: Maseczka naprawcza Night Active Mezoterapia zawiera 1,5% Maturine®, który stymuluje syntezę kolagenu typu I, prowadząc do redukcji głębokości i gęstości zmarszczek. Wyraźnie poprawia koloryt, teksturę i mikrorzeźbę skóry. Przeciwzmarszczkowe działanie maseczki potęguje zawartość aż 1,5% czystego Kawioru, luksusowego koktajlu aminokwasów, lipidów i witamin. Wyciąg z Kawioru poprawia jędrność i elastyczność skóry, przywraca jej odpowiednie napięcie i nawilżenie. Szlachetna esencja z Orchidei sprawia, że zabieg staje się luksusowym doznaniem, a skóra odzyskuje aksamitną gładkość i promienistość.


Neuro-odmładzanie:

Moja opinia: Obie maseczki znajdują się w saszetkach łatwych do otwarcia. Z tyłu znajdziemy najważniejsze informacje od producenta. 


Maseczki mają biały odcień i treściwą, odżywczą konsystencję. Pachną bardzo ładnie i przyjemnie, można nawet powiedzieć zabiegowo.


Co do działania to żadnej maseczce nie mam nic do zarzucenia. Dogłębnie nawilżają, przywracają gładkość. Z rana wyczułam lekkie uczucie napięcia zaraz po zmyciu. Skóra była bardziej jędrna i sprężysta. 


Delikatne linie pod oczami są lekko wygładzone i mniej widoczne. Na te głębsze maseczka nie miała wpływu. Przywrócony jest na drugi dzień blask i cera wygląda zdrowo. Maseczka Neuro-odmładzanie dodatkowo wyrównuje koloryt, zapewne ze względu na witaminę C.


Pojawił się tylko jeden minus przy maseczce Neuro-odmładzanie. Nie miałam wcześniej takiego problemu. Przy wycieraniu nadmiaru po wchłonięciu maseczki zaczęła ona się rolować, przez to praktycznie jakby całość się zrolowała.

44 komentarze:

  1. Jak ja nienawidzę efektu rolowania się kosmetyku! Koszmar :O, Tej maseczki nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego tej nie lubię... nawet na noc to jednak przeszkadza.

      Usuń
  2. Nie lubię stosować maseczek. Kiedyś miałam pecha i trafiłam na taką co mnie dość mocno uczuliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej sytuacji na całe szczęście jeszcze nie miałam.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fajne, tylko jedna się rolowała ;)

      Usuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tymi maseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótko mówiąc dobrze działają :)

      Usuń
  5. Ja tez miałam raz jedną maseczkę która mi się rolowała

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię, gdy linie pod oczami są wygładzone :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię maski w saszetkach, szczególnie podróżując samolotem. Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystkie podróże są generalnie wygodne :)

      Usuń
  8. Oj rolowanie jest czymś przez co rezygnuje z produktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na noc pół biedy, ale mimo to jest to sporym minusem ;/

      Usuń
  9. ja mam ostatnio " fazę" na maski w płacie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wiedzieć:)) może sie kiedyś skusze skoro takie dobre, ale musza być w promocji bo o ile dobrze pamiętam to najtańsze nie są...

    OdpowiedzUsuń
  11. maseczki w saszetkach kupuję głównie na jakieś wyjazdy.. ale jedna z drogeryjnych maseczek bardzo silnie mnie kiedyś uczuliła i obecnie się ich wystrzegam. Tech maseczek nigdy wcześniej nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze uczuleń nie było po maseczce, ale pewnie i ja wystrzegałabym się ich w takim wypadku ;)

      Usuń
  12. Nie wiem dlaczego, ale teraz rzadziej sięgam po saszetkowe maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. oooooo rolowanie....nienawidzee :/
    a szkoda bo jak wyrównuje koloryt to bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przez to można ją całą zetrzeć :)

      Usuń
  14. dawno zrezygnowałam z maseczek w takich saszetkach

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojej mamie na pewno przypadłyby do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasem kupuję takie maseczki w saszetkach, ale coraz rzadziej mi się to zdarza ;) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię takie maseczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przy tylu plusach można przymknąć oko na 1 mały minus. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można jak najbardziej, chociaż to bywa niewygodne.

      Usuń
  19. maseczki zawsze są mile widziane ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Coraz rzadziej sięgam po maseczki w saszetkach, ostatnio jestem zakochana w tych z Banii Agafii, które mają pojemność 100 ml i są zakręcane. Próbowałaś ich kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, mam tą z poziomką :)

      Usuń
  21. O nie, tylko nie rolowanie! Najczęściej używam maseczek z glinki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie pamiętam kiedy ostatni raz stosowałam maseczkę z saszetki. Nigdy nie zapomnę, gdy po nałożeniu takiej maseczki dostałam wysypu krost i plam na twarzy. Od tej pory podziękowałam a maseczki stosuję tylko te z firmy APIS Cosmetics :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)