Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

środa, 28 września 2016

Recenzja: Roomcays Nawilżający balsam do pielęgnacji wąsów i brody- Coloris


Niedawno opisywałam olejek Roomcays, dzisiaj nadszedł czas na drugą nowość Coloris dla Panów i nie tylko :)

Kilka słów od producenta: Luksusowa i bogata kompozycja czystego masła Karite (pozyskiwanego z orzechów afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa) i wyselekcjonowanego marokańskiego olejku arganowego,  łagodzi dyskomfort związany ze swędzeniem skóry zwłaszcza w początkowym okresie zapuszczania zarostu. Włoski stają się bardziej miękkie, a skóra odpowiednio natłuszczona i nawilżona. Pielęgnuje, odżywia włosy zapobiegając ich matowieniu i przesuszeniu. Dodatek aromatów  o męskiej nucie  oraz  delikatnie pachnących olejków roślinnych nadaje świeży, utrzymujący się przez dłuższy czas przyjemny zapach.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Opakowanie w stylu ostatnio opisywanego balsamu. 
W środku mały metalowy słoiczek. Balsamik ma zapach zbliżony do drugiego produktu Roomcays. Stała forma, nie topi się. Dopiero pod wpływem ciepła skóry lekko topnieje.
Tak jak ostatnio balsam testował mój kolega. Ponownie produkt ładnie zmiękczał brodę, nabłyszczał. Wystarczyło musnąć palce balsamem, aby nanieść go równomiernie na włosy. Balsam nawilża i odżywia zarost.


Oczywiście nie mogłam i ja nie wypróbować produktu ;) Ten produkt nadaje się także do ochrony końcówek włosów przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Nawilża je i nadaje gładkości. Możemy w łatwy sposób pozbyć się odstających kosmyków. Balsam Roomcays nadaje się także świetnie, kiedy kręcimy włosy (tzw. pierścionki). Odrobina na każdy kosmyk i pięknie nabłyszcza.


Roomcays także jest idealne do łagodzenia podrażnień po depilacji. Zapobiega wrastającym włoskom i nawilża- to taki bonus, można śmiało podkradać Panom ;)

42 komentarze:

  1. Coś dla prawdziwego faceta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego co widzę produkt bardzo podobny w konsystencji do masła she z nacomi też jest ono stałe i trzeba rozgrzać je w rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj wystarczy drobinkę musnąć palcem :)

      Usuń
  3. Jak do ochrony końcówek to muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie znam nikogo kto by używał takich produktów, ale pewnie znajdą się mężczyźni, którym przyda się taki wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój mąż właśnie zgolił brodę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem już komu mogłabym polecić :) Wiele panów nadal chwali sobie mogę "na drwala" ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mam komu polecić właściwie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja myślałam, że sama na wąsach testowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się ich nie dorobiłam, za mało testosteronu :P

      Usuń
  9. Mój mąż na szczęście goli się regularnie. Nie podobają mi się brody u mężczyzn. No chyba, ze dwudniowy zarost :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)