Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

czwartek, 15 września 2016

Sól morska czy himalajska?


Ceniona w kuchni, wyciąga smak potraw, ba... podstawowy składnik dań. Dzisiaj wraz z BioIndygo zastanawiam się, która jest zdrowsza :)

Kilka słów od producenta: 
Sól himalajska: Sól himalajska to najczystsza sól na ziemi. Sól himalajska posiada ogromny potencjał zdrowotny. Dziś już wiadomo, że obniża ciśnienie, oczyszcza organizm z metali ciężkich oraz wspomaga funkcjonowanie układu krwionośnego. Kąpiel z dodatkiem soli himalajskiej zwalcza bezsenność. Sól himalajska rekomendowana jest dla osób, które borykają się ze schorzeniami reumatologicznymi i ginekologicznymi. Okazuje się, że spożywanie niewielkiej ilości soli himalajskiej wpływa na regulację poziomu cukru we krwi. Sól himalajska obfituje w minerały, takie jak: magnez, cynk, żelazo, wapń i jod. Sól himalajska hamuje proces starzenia się. Z soli himalajskiej wykonuje się również ciepłe okłady, które rozwiązują problemy związane ze schorzeniami stawów. Wspaniałe właściwości soli himalajskiej zostały wykorzystane również w kosmetologii. Dziś już wiadomo, że sól himalajska cudownie złuszcza martwy naskórek, dzięki czemu skóra staje się jaśniejsza, bardziej promienna i wygładzona. 

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Oba opakowania podobne- duże woreczki zamykane na strunę- możemy zatem otwierać i zamykać do woli. Wygodniej jednak przesypać produkty do poręcznego opakowania. Skład soli himalajskiej to po prostu 100% sól drobna. Sól morska jodowana zawiera dodatkowo substancję przeciwzbrylającą. 


Sól himalajska mimo tego, że jest drobnoziarnista to drobinki są dosyć spore. Sól himalajską
charakteryzuje różowy odcień. To sól niezwykle czysta, bo z czasów gdy zanieczyszczenia przemysłowe nie istniały. W smaku nie wyczuwam różnicy.


Sól morska jest bardzo drobna. Bardzo sypka, a zarazem jakby lekko mokra. Zapewne to za sprawą dodatku substancji przeciwzbrylającej. Powstaje za sprawą odparowania wody morskiej. Wydaje mi się, że jest nieco mocniejsza. Dodając do potrawy po raz pierwszy była ona lekko przesolona- a soli dodałam tyle samo.


Sól himalajska wspomaga utrzymanie równowagi w organizmie, stosuje się ją jako zamiennik tradycyjnej soli spożywczej. Pomaga utrzymać prawidłowe pH organizmu. Jest wykorzystywana w celu leczenia podrażnień skóry, problemów ze stawami oraz dla regeneracji i poprawy napięcia skóry.


Sól morska nie jest również szczególnie przetwarzana. Suszona na słońcu. Mikroskopijne żyjątka morskie dostarczają jodu. Sól morska, w przeciwieństwie do kuchennej, nie jest oczyszczana, więc zawiera takie minerały jak magnez, wapń, cynk, żelazo i mangan.

Każda z soli ma swoich zwolenników i przeciwników. Według mnie najważniejsze aby nie przesadzać z nią, bo prowadzi do zatrzymania wody i nadciśnienia ;)


Zapraszam także do skorzystania z 5% rabatu z kodem:
testujeiopiniuje5

40 komentarzy:

  1. Soli nie może być za mało jak i za dużo w naszym organizmie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwykle nie zastanawiałam się nad ich rozróżnianiem ;) Obecnie mam w kuchni himalajską. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna i druga ma swoich zwolenników :)

      Usuń
  3. JEDNAK himalajska do mnie przemawia :) wieszzz ten róż ;D

    Miłego weekendu zbliżającego życze ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie częściej sięgam po morską :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedna i druga na pewno są zdrowsze od tej normalnej, jednak tak jak wspomniałaś sól to mimo wszystko zło i omijajmy ją trochę szerszym łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszechobecna żywność ma jej jednak za dużo :P

      Usuń
  6. O tej himalajskiej nigdy nie słyszałam :) A widzę, że wiele na tym straciłam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie używam soli, a jak juś mi się zdarzy to najczęściej morskiej :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki u mnie w najnowszym poście, będę Ci bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie każda sól jest taka sama. Reszta to tylko marketing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, są różnice w zawartości składników.

      Usuń
  9. Ja zawsze spożywam zwykłą. Morska znam ale himalajskiej nie próbowałam nigdy. Natchnełaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio najczęściej stosuję sól himalajską :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie od xx lat himalajska ;) pomaga nawet na ból głowy :)
    Płaska łyżeczka, 1/2 cytryny (wyciśnięty sok), 1/2 szklanki wody
    Smak wiadomo nie powala ale przy lekkim bólu głowy pomaga (mówię lekkim bo dla mnie mocny ból to migrena :P )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja staram się ograniczać sól, ale najczęściej kupuję sól morską.

    OdpowiedzUsuń
  13. sól w kuchni jest niezbędna, staram się wybierać taką, która ma najwięcej minerałów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te oczyszczone mają najmniej mineralnych.

      Usuń
  14. Muszę zajrzeć do tego sklepu :) A sole mam w domu obie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w domu jest sól himalajska :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam sporo o soli himalajskiej, ale morska tez pojawia się w moim domu szczególnie w wersjach z ziołami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wersji ziołowej nie miałam jeszcze :)

      Usuń
  17. Mam i używam różowej soli himalajskiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie używałam. Raczej tylko dlatego, że ciężko przekonać mi rodzinę. :D
    Ale chętnie zakupię i przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie próbowałam jeszcze himalajskiej :) Mam morską i chyba kupię też himalajską :) zapraszam https://lubieowocki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)