Recenzja: Olej- macerat- marchwiowy - Mazidła


Dzisiaj chciałam przybliżyć produkt, którego dodaję do wszystkiego- Macerat z marchwi :)

Kilka słów od producentaŁączy w sobie cenne właściwości ekstrahowanej rośliny oraz słonecznikowego oleju bazowego, który charakteryzuje się wysoką zawartość kwasu linolowego (63%), lekką i nie pozostawiającą na skórze tłustego filmu konsystencją oraz niekomodogennością (nie powoduje powstawania zaskórników).Główna substancja czynna oleju, czyli prowitamina A (beta-karoten), która pod wpływem witaminy E przekształca się w skórze w witaminę A, pełni przede wszystkim funkcje regulacyjne i pomaga zachować dobrą kondycję skóry.
Normalizuje grubość i strukturę warstwy rogowej naskórka co prowadzi do wzmocnienia jego funkcji ochronnej i zmniejszenia TEWL. Poprawia stan tkanki łącznej skóry właściwej, a tym samym skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna oraz zmniejsza się ilość zmarszczek.
Systematyczna aplikacja maceratu marchwiowego zwiększa regenerację komórek skóry o 30% i powoduje znaczne wzmocnienie skóry właściwej.
Olej ponadto wykazuje właściwości przeciwzapalne, immunostymulujące, wygładzające, zmiękczające, brązujące, chroniące przed promieniami UV, przyspieszające gojenie drobnych zranień, oparzeń, owrzodzeń, czyraków, przewlekłych chorób skóry.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Macerat zamknięty w szklanej buteleczce z ciemnego szkła. Na etykiecie znajdziemy datę ważności, przechowywanie oraz skład (krótki, ale treściwy). Buteleczka wyposażona jest w zakraplacz, co ułatwia aplikację i dokładne odmierzenie ilości kropli.
Zapach jest specyficzny, konsystencja oleista w odcieniu marchewkowym wpadającym w ciemną czerwień.


Maceratu dodaję przede wszystkim do szamponów oraz odżywek. Dzięki temu włosy zyskują na sypkości i miękkości. Po myciu i odżywieniu są mocniejsze, stają się jakby grubsze i są lekko uniesione od nasady, dobrze nawilżone. Fajne sprawdza się także do przygotowania maseczki z Eclipty i hydrolatem lipowym.


Mama dodała sobie dwie krople maceratu marchwiowego do swojego kremu. Dzięki maceratowi, skóra zyskuje ładnego kolorytu, który jest wyrównany. Skóra nabiera ładnego, delikatnego efektu "opalenizny". Gładkość i nawilżenie są widoczne od razu. Musimy tylko, aby nie dodać go za dużo, bo wtedy będzie z nas pomarańczka ;) Ja dodałam odrobinę do swojego kremu i jak się spieszę to służy mi teraz jako "podkład".


Macerat jest przyjemną alternatywą dla środków opalających. Można dodać odrobinkę do balsamu, aby poprawić koloryt skóry. Przy czym nie barwi i nie brudzi ubrań. Efekt oczywiście nie jest długotrwały, ale warto się pokusić. Skóra zyskuje ładnego blasku. Dodatkowo nawilżenie utrzymuje się bardzo długo.


Do wyboru mamy kilka pojemności maceratu: 10, 30, 60, 120, 500, 1500g. Ja mam najmniejszą buteleczkę i jestem pewna, że starczy mi jeszcze na długo.

Mazidła

Komentarze

  1. Wygląda na praktyczny produkt. Myślałam na początku, że to coś do ciast i tego rodzaju rzeczy :)

    no-perfekt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo praktyczny i wszechstronny :)

      Usuń
  2. Hmmm na lato byłby świetny w celu dodania kolorytu, w sumie w zimie tym bardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, prosty sposób na poprawienie kolory cery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawy ten produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na niego ochotę, przydałoby mi się troszkę koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do szamponu bałabym się dodać w obawie, że włosy mi zżółkną. Pewnie wszystko zależy od odcienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że odrobinka by nie zaszkodziła :))

      Usuń
  7. mam go i bardzo lubie:) najfajniejsze jest to ze wystaczy kropelka i działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wydajność jest na wielki plus.

      Usuń
  8. O tym oleju jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o nim dużo dobrego i chyba się na niego skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ma kolor, dobre po zimie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. no proszę ale ciekawostka.... zaskoczyłaś mnie że jest coś takiego:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tymi Mazidlami. Chyba muszę odwiedzic ich stronę podczas zakupów półproduktów:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam zajrzeć, a nóż coś wpadnie w oko :)

      Usuń
  13. Marchwiowy... idealny na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tym oleju jeszcze nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie codziennie gośći KUBUŚ :D i liczę na marchewkowy odcień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to chyba bardziej sok marchwiowy niż ten zagęstnik :P

      Usuń
  16. A to ci produkt :) Słyszałam o nim ale nie znam go face to face :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kompletnie nie słyszałam o tym produkcie więc fajnie wiedzieć i na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsze slysze o czyms takim. Ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  19. używam w połączeniu z kremem na dzień i mam skórę delikatnie muśniętą słońcem :) żeby nie błyszczeć przypudrowuje ją lekko ziemią okrzemkową i wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: