Recenzja: Ekologiczny Hydrolat Lipowy- Mazidła


Dzisiaj o przyjemnym produkcie Mazideł, który powinien znaleźć się na każdej półce w łazience, ze względu na wielorakie zastosowanie :)

Kilka słów od producenta: Ekologiczny hydrolat z kwiatów lipy szerokolistnej (Tilia platyphyllos Scop.) uzyskany drogą destylacji parą wodną z roślin uprawianych na kontrolowanych, certyfikowanych plantacjach ekologicznych. 
Lipa to gatunek dużego drzewa sięgającego do 40 m wysokości, z charakterystycznymi małymi, jasno żółtymi kwiatami, które zakwitają na przełomie czerwca i lipca. Kwiaty zawierają wiele cennych substancji aktywnych:  flawonoidy (1%), śluzy (3-10%), garbniki (2%), aminokwasy, saponiny, proantocyjanidyny oraz śladowe ilości olejku eterycznego (0,02 – 0,05%). We współczesnej kosmetyce kwiaty lipy znajdują zastosowanie z uwagi na cenne właściwości przeciwzapalne i łagodzące podrażnienia. Hydrolat lipowy odświeża i nawilża, sprzyja gojeniu wyprysków, łagodzi swędzenie i pieczenie, regeneruje podrażnioną opalaniem skórę. Wpływa także korzystnie na stan skóry naczynkowej, zmniejszając  przekrwienie skóry i zaczerwienienie. Wykazuje także cenne właściwości pielęgnujące włosy i skórę głowy – zastosowany jako mgiełka do włosów nadaje im połysk i elastyczność a jako tonik do skóry głowy pomaga złagodzić swędzenie i podrażnienie.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Hydrolat znajduje się w szklanej buteleczce z ciemnego szkła, która chroni nasz płyn przed dawką światła. Na buteleczce znajdziemy najważniejsze informacje. W sklepie Mazidła mamy do wyboru cztery różne pojemności Hydrolatu- 50, 100, 150 i 500ml. W zależności więc od potrzeby dobierzemy odpowiednią ilość produktu jaką chcemy zakupić :)
Hydrolat oczywiście ma płynną postać, jest bezbarwny. Zapach jest oryginalny, specyficzny, ale przyjemny. Mi się podoba :) Osobiście przelałam go do buteleczki z atomizerem.


Hydrolatu używałam na kilka sposobów. Przede wszystkim wykorzystuję go do przygotowania maseczki na skórę głowy z Ecliptą- ta mieszanka koi skórę głowy oraz pobudza wzrost nowych włosków. Jeżeli chodzi jeszcze o włosy to produkt świetnie spisuje się jako nawilżająca mgiełka do włosów. Kiedy czuję, że moje włosy w dzień potrzebują nawilżenia to spryskuję włosy ekologicznym hydrolatem lipowym :) Kilka pryśnięć i włosy stają się miękkie i delikatne, z powrotem sypkie :) Produkt nadaje im świeżości i połysku, przy czym nie obciąża. Dlatego też buteleczkę noszę zawsze przy sobie :)


Hydrolat lipowy świetnie spisuje się również jako substytut toniku, dlatego też wieczorem używałam go właśnie w tym celu. Odświeża twarz, delikatnie tonizuje i matuje. Rozjaśnia popękane naczynka oraz zaczerwienienia. Dobrze nawilża i odżywia. Obchodzi się ze skórą bardzo delikatnie, nie podrażnia. Delikatnie uelastycznia skórę. 


U mnie hydrolat lipowy sprawdził się także w przypadku... oparzenia. Kilka dni temu oparzyłam się parą z czajnika (tak to jest jak się miesza w trzech garach i wstawia wodę na kawę). Oprócz tego, że włożyłam dłoń pod zimną wodę to spryskałam ją potem hydrolatem lipowym. Po oparzeniu nie było śladu, zaczerwienienie szybko zeszło, a pieczenie ustąpiło. Skóra została bardzo ukojona. 
Ponad to produkt bardzo ładnie scala makijaż :)

Nie tylko kosmetyk, ale i dobry do apteczki na oparzenia :)

Mazidła

Komentarze

  1. Nie znam tego hydrolatu, ale bardzo lubię oczarowy :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczarowy również lubię, ale już kończy mi się ;)

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałam, że jest taki hydrolat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze żadnego hydrolatu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować i się z nimi zaprzyjaźnić :)

      Usuń
  4. Ja również o nim nie słyszałam :( Bardzo fajny, ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam jeszcze lipowego

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem minimalistką i bardzo lubię rzeczy, które można zastosować do różnych celów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietna recenzja :)
    nie testowałam takiego produktu :)
    wydaje się bardzo ciekawy :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam ale chciałabym poznać bo zaciekawił mnie ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O takich cudach ostatnio tu piszesz, że aż mi szczęka opada ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z hydrolatów, mialam tylko różany, ale na pewno sięgnę w przyszłości po inne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany również bardzo lubię :)

      Usuń
  11. Kiedyś go pewnie zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: