Recenzja: Eclipta (szybka i łatwa maseczka DIY do skóry głowy)- Mazidła


Dzisiaj o produkcie, który działa lepiej niż niejedna wcierka czy odżywka. Suchy ekstrakt z liści Eclipty ze sklepu Mazidła potrafi zdziałać cuda, ale o tym za moment :)


Kilka słów od producenta: Eclipta jest doskonałym i tradycyjnie stosowanym od wieków przez kobiety w Indiach środkiem pielęgnującym i wzmacniającym włosy. Stosowana samodzielnie w formie odżywek (sok z lisci, maseczki ze sproszkowanych wysuszonych liści, olejowy macerat), wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu oraz stymuluje i przyspiesza porost włosów. Włosy po jej zastosowaniu stają się gęstsze, grubsze i jedwabiście gładkie. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, antybakteryjnym i przeciwgrzybiczym wzmacnia także skórę głowy - łagodzi i goi stany zapalne objawiające się podrażnieniem, swędzeniem i łuszczeniem oraz wspomaga walkę z łupieżem. Z uwagi na zawartość naturalnych barwników: lawsonu i eumelaniny lekko przyciemnia włosy, a w przypadku siwych włosów może się przyczynić do ponownego wybarwienia włókna siwego włosa. 
Eclipta wykazuje także działanie gojące w stanach zapalnych skóry i stosowana jest w postaci maseczek wspomagających leczenie stanów trądzikowych. Zawiera również naturalną witaminę C, która działa antyoksydacyjnie, a także, wiążąc się z naturalnym pigmentem lawsonem, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Produkt znajduje się w typowym plastikowym słoiczku, z doczepioną zatyczką. Na opakowaniu znajdziemy datę ważności, przechowywanie oraz skład (który jest czysty jednoskładnikowy) :) Słoiczek przed pierwszym użyciem zabezpieczony był plombą.


Produkt jest w postaci sypkiej (pyłek), w odcieniu brudnej zieleni. Pachnie bardzo ziołowo, indyjsko, lekko jakby kadzidłowato. Zapach jest dość intensywny, ale przyjemny. Wyczuwalny tylko podczas aplikacji w postaci maseczki itp. Po zmyciu już go nie czujemy :)


Eclipty używałam przede wszystkim do zrobienia maseczki na skalp. W tym celu mieszałam w mojej maleńkiej, starej i ulubionej ceramicznej miseczce Ecliptę. Dodawałam kilka kropel Meceratu z marchwi oraz łyżeczkę Ekologicznego hydrolatu lipowego Dla odpowiedniej konsystencji (ubitej śmietany) dolewałam jeszcze wodę mineralną/przegotowaną. 


Tak przygotowaną maseczkę nakładałam na godzinę na skórę głowy. Oczywiście trzeba to zrobić dość szybko, bo maseczka zasycha. Podczas godzinnej kuracji lubi się także osypywać. Lepiej więc założyć sobie na ramiona ręcznik albo owinąć głowę folią :)


Ecliptę możemy także rozrobić tylko z wodą. Zmywa się każdym szamponem. Możemy także nałożyć maseczkę z Eclipty na całą długość włosów (ja nałożyłam także dla odżywienia końcówek) przy odcieniach ciemnych lub na 10-15 minut przy blondzie. Eclipta lekka przyciemnia włosy, chociaż u mnie to nie było widoczne ;)


Zmyłam wszystko szamponem, użyłam odżywki. Zabieg przez ostatnie 2,5 tygodnia wykonałam 7 razy. Czas więc na opowiedzenie o efektach :)


Eclipta świetnie odżywia cebulki i skórę głowy. Zauważyłam, że włosy od nasady wolniej się przetłuszczają, są dłużej świeże. Włosy są mocniejsze, a końcówki nie puszą się i nie są suche, tylko ładnie nawilżone i sypkie. Eclipta nie przesusza włosów, ale możemy dołożyć do naszej mieszanki dodatkowo kilka kropli jakiegoś oleju. Skalp nie swędział, uspokoił się także. Co najlepsze- przez te 2,5 tygodnia pojawił się odrost dwa centymetry! I mnóstwo baby hair (które bardzo szybko rosną), najbardziej zauważalnych przy linii włosów i czoła (nawet na powyższym zdjęciu).


Kiedy dotknę skóry głowy, czuję delikatne kłucie. To właśnie znak, że baby hair się pojawiają. Zauważalne jest również zmniejszone wypadanie włosów podczas mycia czy czesania (mniej ich na szczotce).


Pod tymi dłuższymi nowymi włoskami widać te mniejsze :)
Eclipty używałam także jako maski do twarzy (rozrabiałam z hydrolatem różanym lub oczarowym). Cera po zmyciu jest lekko ciemniejsza, ale nie jakaś żółta czy pomarańczowa, koloryt jest wyrównany. Skóra jest miła w dotyku, bardziej gładka i jednolita. Ewentualne zmiany trądzikowe są przysuszone i znikają szybciej. Nie mogę zapomnieć także o działaniu matującym :)


Podsumowując: baby hair, uspokojenie skóry głowy i mniejsze przetłuszczanie od nasady, miękkość włosów to główne cechy za które pokochałam Ecliptę ze sklepu Mazidła :)

Mazidła

Komentarze

  1. widzę talerzyk z kaszubskim wzorem ;) skąd pochodzisz?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kaszubski wzorek? :) Nie wiedziałam nawet, ja jestem kujawianką z Bydgoszczy :P

      Usuń
    2. O, w końcu ktoś z kujaw :)

      Usuń
  2. Niesympatycznie wygląda, ale działanie przebija wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ja kiedys dawno temu chyba czas znowu zakupic:) robiłam nawet z niej wyciąg olejowy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. łał działanie super !

    masz bardzo ciekawego bloga :***
    super styl pisania !


    kochana życze ci sukcesów w blogowaniu :)
    i żeby twój blog był tak dobrze prowadzony jak teraz :)
    a i śliczny wygląd bloga ♥♥
    jest cudowny :) :)
    ..................................
    pozdrawiam :)

    moze obs za obs daj znac

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. maseczki do skóry głowy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zakupić Ecliptę i spróbować :)

      Usuń
  6. Świetna ta maseczka. Chętnie ją kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polece siostrze, bo ma problem z wypadaniem wlosow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mam nadzieję, że siostrze się to poprawi :)

      Usuń
  8. Ile baby hair! Fajna ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę to mieć!!! Włosy i skóra głowy od dawna są u mnie pod specjalna troską. Uzyskałam już i tak lekką poprawę, ale ciągle mi mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, że skóra głowy będzie w jeszcze lepszej kondycji :)

      Usuń
  10. Widzę, że fajnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak zwykle dobre noty ma! Ty to masz szczęście do dobroci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ecliptę akurat sama wybrałam :)

      Usuń
  12. chyba będę musiała spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musze ją kiedyś koniecznie wypróbować. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nóż będzie tak świetny efekt :)

      Usuń
  14. Sam proszek nie wygląda zachęcająco ale działanie świetne.

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglądem nie zachęca ale działaniem jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: