Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

wtorek, 2 sierpnia 2016

Recenzja: BIO Maseczka do skóry głowy- Dermaglin


Glinka na włosy świetnie się u mnie sprawdzała. Jako takiej maseczki nigdy nie miałam, tyko rozrabiałam glinkę. Nadeszła jednak chwila, aby to zmienić z Dermaglin :)

Kilka słów od producenta: 
  • głęboko oczyszcza skórę
  • normalizuje pracę gruczołów łojotokowych
  • regeneruje i odżywia cebulki włosowe

Maseczka zawiera 98% zielonej glinki kambryjskiej. Głęboko oczyszcza skórę, normalizuje pracę gruczołów łojowych zmniejszając przetłuszczanie się włosów. Działa regenerująco i odżywczo na cebulki włosowe, łagodzi i koi podrażnienia skóry głowy. Zawarte w maseczce proteina jedwabiu „włos w płynie” oraz olej z jojoby doskonale uzupełniają niedobór naturalnych składników budujących strukturę włosa, zapewniają   jedwabisty połysk i zdrowy wygląd włosów.
Zielona glinka jest naturalną kopaliną pochodzącą z głębokich pokładów ziemi. Ze względu na wysoką skuteczność i unikatowy skład soli mineralnych jest najcenniejszą  z glinek.Zawiera „minerały życia”  ( ok. 22 głównie krzem , aluminium, fosfor, wapń, potas, selen, miedż itp.) W sposób naturalny oczyszcza i stymuluje proces regeneracji i odnowy skóry.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Maska zamknięta w pudełeczko tekturowe, które zawiera najważniejsze informacje. W środku zakręcana tubka, również opatrzona tym, co każdy użytkownik powinien wiedzieć- skład, przeznaczenie, sposób użycia itp.
Maseczka to błotko, pachnie glinką, nic dziwnego skoro składa się z ponad 99% z niej. 


Papki nie nakłada się źle. Ja co kawałek aplikuję paseczek maseczki na przedziałek i rozsmarowuję. Po około 1-2 cm robię kolejny przedziałek i znowu nakładam rozsmarowując. Podczas trzymania maseczki na głowie nie wyczuwam nic- ani ściągnięcia, chłodu czy cokolwiek innego. Dopiero po zmyciu widać efekty użycia maseczki. Kiedy włosy wyschną są ładnie odbite od nasady i bardzo świeże. 


Świeżość ta utrzymuje się długo. Generalnie włosy wolniej się przetłuszczają. Maseczka wchłania nadmiar sebum. Odżywia również skórę głowy, nawilża. U mnie świetnie sprawdza się na skórze łuszczycowej, gdyż zmieniona chorobowo skóra wolniej się łuszczy. Jeżeli występuje swędzenie głowy to zostanie ono zniwelowane. Maska także dobrze łagodzi podrażnienia. 


Kiedy ją zmywam to zawsze delikatnie masuję skórę głowy, mam przy okazji bardzo subtelny peeling.
Produkt polecam, u mnie sprawdził się bardzo dobrze.

Produkt otrzymałam na spotkaniu blogerek w Poznaniu, dzięki uprzejmości:

34 komentarze:

  1. Ciekawe jak u mnie by się sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze, glinka nigdy nie szkodzi :)

      Usuń
  2. Maseczki do skóry głowy jeszcze nie miałam nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polubiłam i włączę ją na stałe do pielęgnacji :)

      Usuń
  3. Lubię stosować takie maseczki w pielęgnacji skóry głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam i byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro polecasz, to być może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, szczególnie przy przetłuszczających się włosach :)

      Usuń
  6. Hmmm u Ciebie się sprawdził a u jednej z dziewczyn czytałam negatywną opinię. Chyba poczekam jak więcej dziewczyn ją przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama nie używałam, ale czytałam, że dużo dobrego robią takie maseczki na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiej maski nie miałam. Moja skóra głowy jest wrażliwa i nie wiem czy bym się zdecydowała tak w ciemno. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka krzywdy nie powinna zrobić ;)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam tą maseczkę i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe czy u mnie też by tak fajnie zadziałała, muszę ją zlokalizować i kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno przyjrzę się bliżej tej masce :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. O widzę mamy te same produkty 😊 Mi rownież sie spisała maseczka. Bałam sie ze mi sie dobrze nie spłucze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam takich obaw, bo już stosowałam glinkę :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)