#Opróżniamy kosmetyczki- tydzień czwarty: pielęgnacja ciała.


Czas na tydzień czwarty z Trustedcosmetics.pl :)
Kolejne zadanie to pielęgnacja ciała. 

Jeżeli chodzi o moją pielęgnację ciała to moja skóra nie ma większych wymagań. Od czasu do czasu skóra nóg jest bardziej sucha i to wszystko. Temu pancerzowi, w przeciwieństwie do twarzy, nie straszna parafina. Nie spotkałam jeszcze chyba kosmetyku do pielęgnacji ciała, który by mnie podrażnił czy podziałał alergicznie.
W pielęgnacji ciała stawiam raczej na minimalizm, ale to dlatego, że jak pootwieram kilka produktów to później nie wiem czego używać :) Dlatego dzisiaj pokażę po prostu to co aktualnie używam.


1. Avon- Rozświetlający balsam opalający w sprayu- lubię go, bo zostawia skórę nawilżoną i delikatnie ciemniejszą. Nie pozostawia smug, schodzi równomiernie. Skóra jest gładka i przyjemna w dotyku.
2. Avon- Balsam perfumowany Littl Black Dress- lubię ten zapach, więc lubię i balsam. Dla mojej skóry wystarczający :)
3. Vita Liberata- pianka brązująca- mój ulubiony samoopalacz. Do niego najlepiej kupić rękawicę Vita Liberata. Przed użyciem robimy peeling i możemy się wysmarować ;) Bardzo przyjemny produkt, który nie pozostawia smug, nie zbiera się w załamaniach. Pianka lekko wygładza skórę i nawilża ją, nie powoduje wysuszenia. Skóra jest bardziej miękka w dotyku. Praktycznie od razu po nałożeniu wysycha i wchłania się, nie tworzy lepkiej warstwy.
4. Gorvita- Maść propolisowa- od jakiegoś czasu używałam na oparzenie. Świetnie sprawdza się także przy mocniejszych wysuszeniach czy lekkich podrażnieniach skóry.
5. Naturalium- Balsam do ciała mango- co tu dużo mówić- uwielbiam go! Ślicznie pachnie, wygładza i nawilża. Ubolewam, że już zbliża się do dna :)
6. Rabka Spa Minerale Żel- opisywałam wczoraj. Idealny produkt jeżeli borykamy się z jakąś chorobą skórną.

Komentarze

  1. LBD to jest świetny zapach! Balsam kiedyś miałam ale niestety parafina stanęła na drodze naszej miłości, kulki pod pache o tym zapachu miałam.
    Maść propolisową mam, jest godna uwagi

    OdpowiedzUsuń
  2. Niczego nie znam. Ech, skandal;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piankę brązującą chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnego nie znam, ale widzę, że Avon króluje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten balsam do ciała mango! O jejku jak ja bym chciała taki mieć. Uwielbiam zapach mango! Słodka przyjemność. Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Do ciała to ja mam z 30 produktów ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z twoich kosmetyków :) oczywiście używam podobnych ale z innych marek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również stawiam na minimalizm w pielęgnacji.Nie miałam żadnego z tych kosmetyków chociaż ten balsam o zapachu mango mnie bardzo mnie zaciekawił ,może go kupie gdy wykończe to co mam teraz .

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Avon- Balsam perfumowany Littl Black Dress, znam i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Vita Liberata-pianka brązująca to także i mój ulubiony samoopalacz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten balsam w spreju z Avonu moja mama bardzo lubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa tego balsamu do ciała mango, a balsam opalający w sprayu z Avonu znam i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Balsam do ciała z mango mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: