Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

środa, 27 kwietnia 2016

Recenzja: Maseczka Dermomask Night Active Eksfoliacja i Night Active Odnowa komórkowa- Biutiq


Maseczka to produkt bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy. Ostatnio Biutiq towarzyszy mi w tych chwilach ;)

Maseczka Dermomask Night Active Eksfoliacja:

Kilka słów od producenta: Dermomask Night Active to intensywna linia przeciwstarzeniowa wykorzystująca cykl wzmożonej, nocnej odnowy komórkowej. Natychmiastowo wydobywa naturalne piękno skóry. Efekt jak po luksusowych zabiegach w gabinetach kosmetycznych. 
Maseczka naprawcza Night Active Eksfoliacja zawiera 3% Kwasu Migdałowego, który w łagodny i bezpieczny sposób pobudza odnowę komórkową skóry. Wygładza strukturę skórę i poprawia jej koloryt. W efekcie wielkość porów i zmiany potrądzikowe zostają zredukowane.
Przeciwstarzeniowe działanie receptury potęguje zawartość aż 2% Ellagi-C, precyzyjnego składnika aktywnego. Ellagi-C zwiększa stężenie czystej witaminy C w fibroblastach uczestniczącej w syntezie kolagenu. Widocznie redukuje istniejące zmarszczki. 
 Szlachetna esencja z Trufli Białej sprawia, że po zabiegu skóra odzyskuje aksamitną gładkość i promienistość.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Maseczka zamknięta w wygodnej saszetce, taki produkt "na raz". Chociaż jej spora ilość spokojnie wystarczyłaby na dwie aplikacje. Opakowanie zawiera wszystkie ważne informacje jak skład, przeznaczenie, działanie, sposób użycia, środki ostrożności czy data przydatności.
Maseczka ma białą barwę i bardzo treściwą konsystencję. Jest jakby lekko tłuściutka, nie ma problemu z aplikacją na twarzy. Zapach kojarzy mi się jakimś luksusowym zabiegiem, nie jest drażniący i nieprzyjemny, mi bardzo przypada do gustu. Po aplikacji czuć przyjemne uczucie chłodu.
Maseczkę łatwo zmyć, ale pozostawia na twarzy delikatny, lekko tłusty film. 


Po zabiegu twarz jest fantastycznie nawilżona! Żadna maska nie dała jeszcze takiego efektu. Miękkość jest niesamowita, skóra jest delikatna jak aksamit. Maska ma lekkie działanie złuszczające, martwy naskórek jest usunięty. Cera jest lekko rozjaśniona, a koloryt bardziej równomierny. Pory są wyraźnie zmniejszone, a zaskórniki (ach te małe wredne czarne kropki) mniej widoczne. Buzia rano była zdrowa, pełna blasku i wyglądała zdrowo. 


Maseczka Dermomask Night Active Odnowa komórkowa:

Kilka słów od producenta: Dermomask Night Active to intensywna linia przeciwstarzeniowa wykorzystująca cykl wzmożonej, nocnej odnowy komórkowej. Natychmiastowo wydobywa naturalne piękno skóry. Efekt jak po luksusowych zabiegach w gabinetach kosmetycznych. 
Maseczka naprawcza Odnowa Komórkowa zawiera 2,5% Xcell-30®, opatentowanej substancji czynnej wspomagającej zachowanie „Kapitału Młodości” komórek. Xcell-30® aktywizuje geny witalności oraz wydłuża cykl życia komórek skóry, spowalniając mechanizmy starzenia. Skóra staje się mniej reaktywna, nabiera świeżego i młodego wyglądu.
Odmładzające działanie maseczki potęguje zawartość 1% MicroQ10™, innowacyjnych mikrosfer wypełnionych koenzymem Q10. Dzięki budowie zbliżonej do naturalnych lipidów, zostają „rozpoznane” przez skórę i natychmiast wchłonięte do jej głębokich warstw, gdzie uwolniony zostaje czysty koenzym Q10. MicroQ10™ dotlenia komórki i zasila je w energię. Przyspiesza ich odnowę i regenerację.
Skoncentrowana esencja ze Złotej Algi chroni DNA przed degradacją i fotostarzeniem oraz utrzymuje integralność komórkową skóry.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Kolejna maseczka w formie saszetkowej o pojemności 12 ml. Wszystkie niezbędne informacje znajdziemy na odwrocie. 
Konsystencja jest lżejsza niż przy Maseczce Eksfoliacyjnej, zapach podobny, taki "zabiegowy". 
Efekt chłodzenia również był obecny. Bardzo koił rozdrażnioną i kapryśną cerę. Maseczka po zmycia nie pozostawia żadnej tłustej warstwy, ani nieprzyjemnego lepkiego filmu. 


Po zmyciu maseczki jedyne co mi przyszło to głowy? "To jest to!" Produkt idealny na szybką poprawę wyglądu, tuż przed imprezą, randką itp. ;) Przywitała mnie rozjaśniona cera, wręcz idealna. Gładka, miękka... i taka zdrowa, rozjaśniona, bez skazy. Buzia była ujędrniona, owal jakby poprawiony. Nie można odmówić również przyjemnego nawilżenia. Świeżość i młodość po prostu biła ;)


44 komentarze:

  1. Tych maseczek jeszcze nie miałam.. recenzje są bardzo zachęcające :-) ojj.. kusisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są kuszące, a nie recenzje :)

      Usuń
  2. oooo super muszę się im przyjrzeć bliżej

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio nie miałam żadnej maseczki. Z chęcią bym przygarnęła obie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakiś czas temu też omijałam maseczki ;)

      Usuń
  4. Maseczki w saszetkach są trochę mało praktyczne, bo zawsze zostaje coś na następny raz i zamknij tu potem taka saszetkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie jedyny minus, chyba że sobie nie pożałować i całą nałożyć :)

      Usuń
  5. Ta pierwsza to coś dla mnie. Że też jeszcze ich nie miałam. Ze sklepem biutiq.pl już długo się znam i chętnie robię tam zakupy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam całą serię tych maseczek i dwie z nich były fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnej nie miałam okazji używać ale uczucie chłodu po nałożeniu takiego produktu bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. No nie wierzę, że Ty ich nie miałeś ;)

      Usuń
  9. Ja jakoś nie mogę się przekonać do maseczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Na maseczkę Dermomask Night Active Eksfoliacja mam ogromną ochotę! Jestem ostatnio maniaczką maseczek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, maseczki potrafią dużo zdziałać :)

      Usuń
  11. Lubię takie maseczki i to nawet bardzo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja podobnie do Ciebie również nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez maseczek. Nasza skóra od czasu do czas potrzebuje solidnej porcji nawilżenia, odżywienia i oczyszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ale zapowiadają się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za saszetkami, ale są wygodne na wyjazdy lub, gdy potrzebujemy jednorazowego zabiegu :) sięgam po nie, ale tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej korzystam z saszetek ;)

      Usuń
  15. Lubię maseczki, także saszetkowe - idealne na podróż :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham maseczki i chętnie je poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super. Skusiłabym się z chęcią ogromną :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej marki, ale widzę, że warto się jej bliżej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że wybór jest duży :)

      Usuń
  19. Nie znam tych masek, ale ostatnio sporo tego u mnie więc .... raczej się w najbliższym czasie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szukałam ostatnio jakiejś fajnej maseczki, więc może tej wypróbuję :)

    Mogłabym prosić o poklikanie w tym poście ? http://detectivebeauty1.blogspot.com/2016/04/wholesalebuying-wishlist.html bardzo mi na tym zależy :*

    OdpowiedzUsuń
  21. nie lubię produktów w saszetkach, strasznie mnie drażnią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)