Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

niedziela, 3 kwietnia 2016

Recenzja: Nafta kosmetyczna- Kosmed


Z opowieści mojej babci dowiedziałam się, że moja prababcia stosowała naftę na włosy. W efekcie mogła chwalić się gęstą czupryną. To zaintrygowało i mnie, dlatego i ja zaprzyjaźniłam się z naftą Kosmed.

Kilka słów od producenta: Naturalny środek na poprawę kondycji włosów, ma rewelacyjne działanie regenerujące, doskonale nadaje się do włosów przetłuszczających się. Nadaje włosom puszystość, zmniejszając ich łamliwość. Zapobiega elektryzowaniu włosów, ułatwia ich rozczesywanie i modelowanie. Polecana jest do włosów po zabiegach kosmetycznych, farbowanych, tlenionych. Wspomaga nawet leczenie łupieżu, zapobiega wypadaniu, wzmacnia cebulki, regeneruje włosy farbowane i tlenione.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Kosmetyk zamknięty w brązowej, plastikowej buteleczce. Cały czas możemy kontrolować zużycie. Z tyłu na etykiecie znajdziemy najważniejsze informacje producenta. Dodatkowo producent zamieścił przepis na maseczkę. Z przodu widzimy Panią z pięknymi włosami.
Nafta jest oczywiście tłuściutka, mimo składnika "parfum" zapach nafty nie został do końca zlikwidowany, ale porządnie wyciszony. Kosmetyk jest w płynnej postaci.
Do zmycia nafty potrzeba oczywiście porządnego szamponu.


Po pierwszym użyciu widoczne było już działanie nafty- włosy było bardzo łatwo rozczesać, nie były niesforne, a ujarzmione. Nie odstawały żadne kosmyki. Po dłuższym stosowaniu efekty są bardziej zauważalne. Włosy nie puszą się, są bardziej mięsiste i nawilżone. Nafta doskonale działa na włosy łamliwe. Ogranicza łamanie, zatrzymuje wilgotność. Włosy są bardziej błyszczące, milsze w dotyku i zregenerowane. Końcówki nie rozdwajają się. Widoczne jest również zmniejszone wypadanie oraz delikatnie szybszy porost włosów.


Nafta nadaje połysk włosom, puszystość i sprężystość, przez co lepiej się układają. Najbardziej bałam się, że włosy będą się bardziej przetłuszczać, a tu niespodzianka... Nafta lekko ograniczyła przetłuszczanie. Dodatkowo nie zauważam w ogóle elektryzowania się włosów. Przy systematycznym stosowaniu wzmacnia, a wygładzenie cały czas towarzyszy włosom. 

Naftę bardzo polubiłam i zapewne na jednym opakowaniu nie skończę :)

54 komentarze:

  1. Kiedyś często stosowałam naftę, fajnie się u mnie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją również polubiłam, a tak się bałam :)

      Usuń
  2. Nigdy nie stosowałam... A myślę że mogłaby się sprawdzić ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno też pisałam o nafcie. Używam. Widzę efekty. Każdemu polecam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nafta potrafi podbić serce, a ja się tak przed nią wzbraniałam ;)

      Usuń
  4. Zawsze zastanawiałam się jak nafta się sprawuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że nigdy nie używałam nafty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Spróbuj kochana, włosy się przyjemnie odwdzięczają :)

      Usuń
  7. W trakcie czytania myślałam, że nigdy nie nałożyłabym tego na włosy, bo będą całe tłuste, a tu taka niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślałam i bałam się obciążenia i tłustości. Niepotrzebnie, jak dobrze zmyjemy to jest dobrze, a i wolniej się włosy przetłuszczają :)

      Usuń
  8. O to może coś dla mnie jeśli nie przyspiesza przetłuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie stosowałam nafty na włosy i szczerze mówiąc nie bardzo żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie dziś jej używałam :) Też ją recenzowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałam ten śliczny skręt po nafcie :)

      Usuń
  11. ja stosowałam naftę ale miała potem kłopoty by włosy domyć xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie stosowałam nafty, ale jakoś nie mam przekonania do tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również go nie miałam, a teraz jest inaczej :)

      Usuń
  13. Ja jakoś boję się zacząć stosowania nafty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś naftę stosowałem jednak u mnie drażniłą w skalp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak delikatnie? U mnie jest spoko :)

      Usuń
  15. Nigdy o nafcie nie słyszałam, ale na pewno chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja usłyszałam pierwszy raz 20 lat temu jak babcia opowiadała o prababci :)

      Usuń
  16. Mam na nią ochotę już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie stosowałam ale dużo osób poleca.

    OdpowiedzUsuń
  18. wiele osób to poleca

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam nafty kosmetycznej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałabyś jeszcze ładniejsze włoski ;)

      Usuń
  20. U mnie Nafta to największa zmora. Nie przepadam za nią :-(

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś używałam nafty, ale już nie pamiętam kiedy to było. Może pora wrócić do tego produktu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kupiłam tą nafte ,tylko nie wiem czy stosować ją na wilgotne włosy, czy lepiej na suche ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam na suche, wtedy produkt najlepiej wnika we włosy i je wzmacnia :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)