Recenzja: Krem z Zielonej Glinki z Jedwabiem do Cery Suchej i Mieszanej - Smooth
Była już seria kosmetyków z glinką różową, teraz przyszedł czas na serię z glinką zieloną. Przedstawiam więc dziś pierwszy kosmetyk :)
Kilka słów od producenta: Wygładza zmarszczki uelastycznia skórę, maskuje drobne przebarwienia, dodaje świeżości i odżywia. Tworzy niewidzialną dla oka a odczuwalną przez receptory dotyku jedwabistą osłonkę na powierzchni skóry. Zawiera: krzem, wapń, jedwab, witaminy A i E oraz kompozycje zapachowo- olejowe.
Więcej informacji: >KLIK<
Moja opinia: Krem zamknięty w białym, odkręcanym słoiczku. Złote napisy bardzo ładnie komponują się z całością, dają wrażenie, że w środku czeka na nas coś luksusowego... i to prawda :) Słoiczek dodatkowo zapakowany był w folię, dzięki czemu wiemy, że kosmetyk jest świeży. Sam krem dodatkowo zabezpieczony jest wieczkiem.
Konsystencja zbita, masełkowata, aczkolwiek krem jest lekki, jedwabisty. Zapachu nie wyczułam :) Mimo konsystencji, kremik świetnie rozprowadza się po twarzy. Pozostawia delikatną, przyjemną warstwę, która nie jest tłusta, dlatego mi osobiście nie przeszkadza :) Kiedy się spieszymy to możemy bezpośrednio po aplikacji kremu nakładać makijaż, który nie roluje się. Krem wręcz zwiększa trwałość makijażu :) Przejeżdżając palcem po świeżo nakremowanej twarzy czujemy niesamowitą gładkość.
Skóra jest wyraźnie nawilżona po zastosowaniu. Nie świeci się. Krem także nie obciąża cery tłustej lub mieszanej, za co ogromny plus. Skóra odzyskuje swój blask, jest bardzo odżywiona. Poprawia się jej stan, koloryt lekko się wyrównuje, zszarzała skóra nabiera przyjemnego, delikatniejszego odcienia. Wyskakuje mniej niespodziewanych gości na twarzy. Widać, że witaminy i minerały zostają wchłonięte. Cera na prawdę tętni życiem. Dodatkowo kremik ujędrnia i uelastycznia. Jedwabista miękkość towarzyszy przez cały czas :) Suche partie na twarzy mam już za sobą :)
Moja ocena: 6+/6!
W tym słoiczku mamy wszystko, czego potrzebuje cera :)
Ciekawy produkt :) nigdy nie słyszałam o kremach z glinką
OdpowiedzUsuńTeż się przyznam, że pierwszy raz jej używałam :)
UsuńTeż się ostatnio zaprzyjaźniłam z glinkami :)
OdpowiedzUsuńKochana jesteś prawdziwą maszyną do tworzenia świetnych recenzji ;)
P.S. Próbowałaś kiedyś obróbki zdjęć w http://photoscape.softonic.pl/,
jest darmowy i można w nim dodać np. tytuł bloga do zdjęcia,
sama go używam jest fajny.
Miło mi to przeczytać :) Również piszesz świetnie i miło się czyta T
Usuńwoje wpisy i kosmetyczne i ciekawostki :)
Dziękuję za linka ;* Myślałam właśnie nad dodawaniem tytułu bloga na zdjęciach :) Muszę wypróbować :)
Ale ma śmieszny kolor :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńToż to cud w jednym słoiczku :-)
OdpowiedzUsuńWłaśnie tak uważam :P
UsuńJak ja lubię wszelkie glinki, podoba mi się ten krem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Emm
Również je lubię :)
UsuńBardzo ciekawy krem :)
OdpowiedzUsuńCiekawe połączenie :)
OdpowiedzUsuń