Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

niedziela, 12 czerwca 2016

Z innej beczki: Ochrona wątroby?

Chemia otacza nas dookoła, Zatruta rozmaitą chemią jest nasza żywność, powietrze czy woda. Wszystkie te czynniki mogą stanowić spore wyzwanie dla naszej wątroby. W końcu to taki "filtr" dla organizmu.
Jej funkcje to między innymi:
- Detoksykacja krwi, uwalniając ją od szkodliwych substancji (np. toksyn, leków, alkoholu i innych substancji.)
- Magazynowanie witamin i żelaza.
- Reguluje poziomem cukru.
- Wytwarza żółć, substancję niezbędną do trawienia tłuszczów.
- Wytwarza hemoglobinę, jak również insulinę i inne hormony.
- Niszczy stare czerwone krwinki.

Żeby nam służyła musimy o nią dbać. Jakie produkty jednak wybrać z tej chemii?
Najlepszy jest ostropest plamisty. Znajdziemy go pod postacią oleju, czy też suszu. Działanie wątroby wspomagają także karczochy (sylimarol) czy olej lniany. Kurkuma jest najlepszą przyprawą dla wątroby i pomaga poprawić funkcję oczyszczania organizmu poprzez lepszą pracę enzymów. Czosnek zawiera siarkę, która aktywuje enzymy wątrobowe. One z kolei pomagają organizmowi w pozbywaniu się toksyn. Awokado pomaga ciału w produkcji glutationu, związku, który jest niezbędny dla wątroby. Sezon letni w pełni, więc warto także sięgnąć po szparagi, szpinak, brukselkę

Alternatywnie można także sięgnąć po suplement diety. U mnie w domu gości Ulgix.


Ulgix zawiera ornitynę, aminokwas wzmagający usuwanie amoniaku z organizmu przez zwiększenie syntezy mocznika w cyklu mocznikowym w wątrobie. Przyspiesza wątrobowe i mózgowe procesy odtruwania, korzystnie wpływając na przemiany białek, tłuszczów i węglowodanów w organizmie oraz działa regenerująco na uszkodzone komórki wątrobowe. Produkt zawiera także w składzie wyciąg z cytryńca chińskiego, który nie tylko oczyszcza wątrobę, ale i krew z toksyn.

Jak to jest z Wami- staracie się dbać o wątrobę?

28 komentarzy:

  1. na szczęście nie mam potrzeby stosowania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie :P Bardziej dla moich rodziców :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, bo my młode :D Ale moja babcia używa :)

      Usuń
  3. Odkąd stosuję dietę lekkostrawną to nie boję się o swoją wątrobę.

    OdpowiedzUsuń
  4. W ostropeście i karczochu jest ta sama substancja o której wspomniałaś, jednak więcej jej jest w ostropeście. Na rynku jest preparat Sylimarol, który jest z wyciągu z ostropestu i bardzo dużo ludzi chwali sobie jego. Sylimaryna potrafi cofnąć zmiany, które zaszył w wątrobie w wyniku nadmiernego spożycia alkoholu. Cofa też namnażanie komórek rakowych, ale tylko w wątrobie (działa bardzo selektywnie). Poza tym w Niemczech stosuje się tę substancję dożylnio przy zatruci muchomorem sromotnikowych i procent zgonów spowodowanych tym grzybem jest równy zero! Poza tym wspomniałaś o glutationie - sylimaryna powoduje wzrost ilości glutationu w organizmie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ciekawostek :) Nie wiedziałam o nim, szczególnie o zatruciach sromotnikowym. Szok :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Akurat do tych wątrobowych mam dystans :P

      Usuń
  6. W ogóle nie łykam takich specyfików.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zażywam żadnych suplementów, ale kurkuma gości w mojej kuchni - dobrze, że przy okazji pomaga wątrobie. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, u mnie często jest kurkuma :)

      Usuń
  8. U mnie jeszcze takich specyfików nie ma, ale faktycznie mogą być przydatne, bo letni sezon grillowy niekoniecznie sprzyja wątrobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie przy grillach warto zadbać o wątrobę :)

      Usuń
  9. Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale chyba Magda Gessler reklamuje ten produkt?
    Co do mojej wątroby - strasznie ją zaniedbuje i pewnie za kilka lat odczuje negatywne działania moich zaniedbań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze kojarzysz :)
      Ja też zaniedbuję... póki co :P

      Usuń
  10. Nie jestem zwolenniczką takich różności, chyba, że faktycznie mnie coś boli ;) Ja prawie w ogóle nie piję alkoholu, więc wątrobę oszczędzam ;) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ogólnie nie łykam takich specyfików ale podoba mi się twoja recenzja jest rzetelna

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałem okazji wypróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  13. narazie chyba nie mam potrzeby używania takich specyfików (odpukać):D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)