W trosce o wygląd i zdrowie, czyli recenzja świeżego oleju lnianego- Mała Olejarnia


Dobry w kuchni oraz do pielęgnacji. Dzisiaj troszkę szerzej o oleju lnianym Małej Olejarni.

Kilka słów od producenta: Olej lniany zimno tłoczony i nieoczyszczony tj, wysokolinolenowy zawiera rekordową ilość kwasów omega-3, np. dwa razy więcej kwasów omega-3 niż olej z wątroby rekina.
Kwasy omega-3 odgrywają ogromną rolę w organizmie, gdyż stanowią budulec każdej komórki (w 60% nasz mózg zbudowany jest na ich bazie), dlatego już po kilku dniach stosowania oleju lnianego możemy przywrócić w organizmie homeostazę, czyli równowagę organizmu, zachwianą przez stres, czy inne negatywne czynniki zewnętrze.
Wpływają również na układ hormonalny, nerwowy, odpornościowy, a także na nasz stan emocjonalny i umysłowy. Wykazują duże działanie przeciwnowotworowe. 
Codzienne spożywanie oleju lnianego: (nieoczyszczonego, czyli wysokolinolenowego, w którego produkcji się specjalizujemy) 
- przeciwdziała miażdżycy oraz zawałowi serca;
- wspomaga procesy trawienne,
- przyspiesza przemianę materii i przyczynia się do redukcji tkanki tłuszczowej;
- zmniejsza ryzyko występowania reakcji alergicznych;
- jest pomocne przy depresji (zwiększa produkcja hormonów szczęścia);
- zapobiega rozwojowi komórek nowotworowych;
- regeneruje i osłania błony śluzowe układu pokarmowego i wydalniczego;
- bierze udział w transporcie tlenu i produkcji hemoglobiny, przez co zwiększa wydolność organizmu;
- zapobiega nadmiernej nadpobudliwości dziecięcej (ADHD);
- łagodzi wiele objawów cyklu miesiączkowego,
- korzystnie wpływa na rozwijający się płód,
- zapobiega występowaniu wszelkiego rodzaju chorób skórnych (np. łuszczycy)
- wsmarowany w skórę lub włosy zapewnia świetne nawilżenie i elastyczność.
Więcej informacji: >KLIK< lub >KLIK<

Moja opinia: Zacznę może od tego, że produkt przyszedł do mnie w "pudełku" ze styropianu, które chroniło buteleczkę przed wszelkim uszkodzeniem i zbiciem oraz (co ważne) chroniło przed przegrzaniem. Olej nie utracił więc swoich cennych właściwości.
Buteleczka szklana z ciemnego szkła, które chroni olej przed dostępem światła. Koreczek przed otwarciem był zaplombowany. Dzięki "wstawce" olej nam się nie przeleje, no i nie oblejemy butelki. Etykieta bardzo mi się podoba. Kojarzy mi się z tymi babcinymi, które świadczyły o jakości produktu i były po prostu domowe. Wszystkie niezbędne informacje znajdziemy na niej. 
Olej jest nieoczyszczony i niefiltrowany, zachowuje więc wszystkie cenne witaminy i kwasy omega-3. Jego kolor jest złoty, zapach delikatnie orzechowy. Posmak orzechów włoskich dodaje orientalnego charakteru potrawom. Pamiętajmy, że olej lniany nadaje się tylko do spożycia na zimno, nie należy go nigdy podgrzewać nawet na krótko, bo traci swoje właściwości.


Jeżeli chodzi o kuchenne aspekty to oleju najczęściej używałam do dressingu do surówek i sałatek. Polewałam nim surówkę lub mieszałam z ulubionymi przyprawami albo robiłam winegret. Olej lniany nadaje się idealnie do pomidorów i mozarelli zamiast oliwy z oliwek. Możemy go także użyć do warzyw gotowanych na parze zamiast masełka. Jest to dużo zdrowsza alternatywa :) Idealny do twarogu, polania świeżych ziemniaczków.


Olej lniany jest idealny do olejowania włosów. Jest olejem "cięższym" i gorzej się zmywa, ale przynosi spektakularne efekty. Od pierwszego użycia włosy są nawilżone, sypkie, błyszczą się i nie puszą. Po jakimś czasie są wzmocnione i bardziej elastyczne. Mniej się łamią, końcówki są dużo mniej rozdwojone. Po 4 miesiącach od podcięcia (z czego przez dwa miesiące wcierałam dosłownie 3 krople oleju lnianego w końcówki ) nie ma rozdwojeń :)


Olej wzmacnia również paznokcie i zmiękcza skórki lepiej niż oliwki czy odżywki. Nie łamią się i nie rozdwajają. 
Efekt piękniejszych włosów i paznokci z pewnością ujrzymy również po przyjmowaniu kilku łyżeczek dziennie oleju :) Ja piję dwie łyżki dziennie i zauważyłam, że dodatkowo skóra skorzystała na tym. Jest bardziej nawilżona, elastyczna. Nie dochodzi do żadnego przesuszenia. Zmiany łuszczycowe są mniejsze. Odnośnie łuszczycy- warto raz dziennie przy większej ilości czasu (aby olej się jak najlepiej wchłonął) nasmarować kropelką oleju zmiany chorobowe. Korzystnie wpływa na nawilżenie i zmiany mniej się łuszczą oraz zmniejszają się.
Przy spożywaniu doustnym zauważyłam również lepszą przemianę materii oraz lepsze samopoczucie z dnia na dzień :)


Nie zapominajmy, że olej lniany posiada szereg właściwości zdrowotnych, dzięki ogromnej ilości wielonienasyconych kwasów Omega3, które mają fundamentalne znaczenie dla naszego organizmu. Są budulcem dla tkanki mózgowej, komórek organizmu i syntezy hormonów.  Prócz tego olej lniany obniża poziom złego cholesterolu, przeciwdziała miażdżycy, pomaga leczyć drętwienie i drżenie kończyn. Polecany jest osobom cierpiącym na depresję ponieważ „hormony szczęścia” – serotonina i dopamina – produkowane są z kwasów Omega-3. Olej lniany jest bogatym źródłem antyoksydantów. 


Jeśli chodzi o dodatkowe właściwości kosmetyczne to chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem się skóry, działa przeciwzapalnie. Działa pozytywnie na skórę łojotokową oraz podrażnioną.

Mała Olejarnia

Komentarze

  1. Nie miałam jescze okazji próbować takiego oleju.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam nigdy oleju lnianego, ale po Twoim poście chyba skuszę się na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat stosuję go do sałatek i piję codziennie :)

      Usuń
  3. Testuję oleje tej firmy i jestem z nich bardzo zadowolona, ten olej dodaję do potraw, ale po przeczytaniu jak świetnie spisuje się na włosach dodałam go do maski, efektami byłam zachwycona :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla włosków jest bardzo treściwy :)

      Usuń
  4. Jakiś czas temu zakończyłam suplementację olejem lnianym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama pije olej lniany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze takiego oleju:) ale mógłby sie przydać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko dobry dla urody, ale i zdrowia :)

      Usuń
  7. Len to prawdziwy skarb, ja dosypuję nasionka lnu do jugurtu, oleju jeszcze nie miałam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za ziarenkami nie przepadam, chyba że piekę chlebek :))

      Usuń
  8. Nie miałam takiego oleju, wezmę go pod uwagę podczas zakupów. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Buteleczka wyglada pieknie!!
    Chyba musze sie w koncu też skusic na inny olej niż slonecznikowy czy rzepakowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, olej lniany podobno działa również dobrze na dzidziusia w brzuszku :)

      Usuń
  10. Niestety jeszcze nie miałam kontaktu z olejem lnianym ale na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety jeszcze nie miałam kontaktu z olejem lnianym ale na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wkrótce będę próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olej lniany jest na mojej liście od dawna! Koniecznie w ciemnej butelce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tłoczony w niskim temperaturach! :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, skoro to takie płynne złotko dla zdrowia :)

      Usuń
  15. Nie stosowałam, używałam tylko samego lnu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie przepadam za lnem.

      Usuń
  16. Na włosy bym chciała :), ale pić bym nie piła :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)

Popularne posty: