Kontakt:

Wszelkie uwagi, sugetie i propozycje współpracy proszę kierować na adres e-mail Mstrzal@gmail.com

środa, 16 grudnia 2015

Recenzja: Sugarpova Quirky Sour- Candy De Luxe


Z rana zapraszam na coś słodkiego od Candy De Luxe :)

Kilka słów od producenta: Kwaśne cukierki SUGARPOVA QUIRKY SOUR z autorskiej linii luksusowych słodyczy stworzonej przez pięciokrotną zwyciężczynię turniejów Wielkiego Szlema, wybitną sportsmenkę i bizneswoman - Marię Sharapovą.
 JUST LET LOOSE
To nie są słodycze Twojej babuni... Zaszalej z pokręconymi kwaskami i znajdź drugą stronę tęczy!
Twój zakup wspiera fundację charytatywną Maria Sharapova Foundation, pomagającą dzieciom na całym świecie realizować swoje marzenia.
Wyprodukowano w Hiszpanii.

Więcej informacji: >KLIK<


Moja opinia: Produkt znajduje się w estetycznym i przyjemnym dla oka opakowaniu. Nie znajdziemy na nim informacji w języku polskim, tylko po angielsku. Opakowanie ma zamknięcie strunowe, więc spokojnie możemy odłożyć żelki na później i zamknąć opakowanie.
Sugarpova Quirky Sour to nie są typowe żelki. Białą masę otula delikatna i cienka "kołderka" z żelki.


Zaraz po otwarciu opakowania uderza w nas słodki i owocowy zapach. Coś przyjemnego, wtedy już zaczyna się uczta dla zmysłów :) Żelki to lekko spłaszczone słomki. W środku znajdziemy śmietankowo-owocową miękką masę cukierkową. Z zewnątrz mamy żelkę we wszystkich kolorach tęczy, soczystą i owocową. Dodatkowo obsypaną cukrem. Warstwa żelkowa jest trudna jednoznacznie do opisania. Ile ma kolorów, tyle smaków możemy wyczuć! Mi najbardziej rzucają się w kubki smakowe truskawki i jabłka. To jest eksplozja smaku i małej, słodkiej przyjemności :) Całość dopełnia delikatna kwaskowość (prawie niewyczuwalna).


Sugarpova Quirky Sour to zupełnie inne cukierko-żelki dostępne na rynku. Kwaśne (a nawet bardzo) paski już miałam okazję jeść. Takiego połączenia mogłam skosztować po raz pierwszy. Całość jest po prostu pyszna! Co więcej żelki nie są za słodkie, ani mdłe. Cały smak jest idealnie wyważony. 
Sam widok żelek sprawia, że uśmiech się maluje. Są takie kolorowe :)


Zakup tych żelków wspiera fundację Marii Sharapovej. Mamy więc połączenie przyjemnego z pożytecznym :)

Candy De Luxe

53 komentarze:

  1. O żelki o tak. Bardzo chętnie bym zjadła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma chyba osoby, która nie lubiłaby żelek :)

      Usuń
  2. Wyglądają bardzo smacznie ;) Lubię takie właśnie kwaśne żelki, już na sam ich widok pracują mi ślinianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak pracują jak się je ma w ustach :D Nie są aż tak kwaśne, delikatnie :)

      Usuń
  3. Są prześliczne, ciekawa jestem smaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęczowy, tak i jak wygląd, misz-masz owocowy :)

      Usuń
  4. Na sam ich widok zrobiło mi się "kwaśno" ;) Dla moich dzieci takie coś to byłaby uczta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie wyglądają! :D Zjadłabym chętnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo szczytny cel. Ja jakoś nie przepadam za takim cukierkami żelkowymi, ale mój mąż je uwielbia. Szczególnie te z kwaśną posypką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widzę te żelki to aż mi kwaśno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pyszności

    zapraszam do mnie - do zgarnięcia kawaiibox

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym spróbowała, fajnie, że zakup wspiera jakąś fundację, to bardzo dobra idea :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwaśnych nie znoszę, ale mój mąż uwielbia :) Nawet nie wiedziałam, że ona ma cukierki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie są bardzo kwaśne, bo takie najbardziej lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, ale ten owocowy smak to rekompensuje :)

      Usuń
  12. jak ja lubię takie słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam żelki w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam jee ! :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglądają naprawdę smakowicie ale cena zaporowa...

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie. I po co czytałam dalej?! Ale bym zjadła a znając życie nigdzie ich nie znajdę :(
    Do tego zamknęli mi biedronkę i zamienników też nie kupię buuuu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Jeżeli zaciekawił Cię mój blog to zapraszam do obserwowania :)
Jak zaobserwujesz to napisz mi o tym, a się odwdzięczę :)